22
czerwca
piątek
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Paulina z Noli, biskupa albo wspomnienie świętych męczenników Jana Fishera, biskupa, i Tomasza More’a
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 11, 1-4. 9-18. 20a
Psalm responsoryjny:
Ps 132 (131), 11. 12. 13-14. 17-18 (R.: por. 13)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 3
Ewangelia:
Mt 6, 19-23

Patroni:

Liturgia na dzień 2018-06-22:

Pierwsze czytanie

2 Krl 11, 1-4. 9-18. 20a
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Kiedy Atalia, matka Ochozjasza, dowiedziała się, że jej syn umarł, wzięła się do wytępienia całego potomstwa królewskiego. Lecz Joszeba, córka króla Jorama, siostra Ochozjasza, zabrała Joasza, syna Ochozjasza, wyniósłszy go potajemnie spośród mordowanych synów królewskich, i przed wzrokiem Atalii ukryła go wraz z jego mamką w pokoju sypialnym, tak iż nie został zabity. Przebywał więc z nią sześć lat ukryty w świątyni Pańskiej, Atalia zaś panowała w kraju.

W siódmym roku Jojada polecił sprowadzić setników, Karyjczyków i straż przyboczną, przyprowadził ich do siebie w świątyni Pańskiej. Zawarł z nimi układ i kazał im złożyć przysięgę w świątyni Pańskiej, i pokazał im syna królewskiego.

Setnicy wykonali wszystko tak, jak im rozkazał kapłan Jojada. Każdy wziął swoich ludzi, zarówno tych, co podejmują służbę w szabat, jak i tych, co w szabat z niej schodzą, i przyszli do kapłana Jojady. Kapłan zaś wręczył setnikom włócznie i tarcze króla Dawida, które były w świątyni Pańskiej. Straż przyboczna ustawiła się wokół króla, każdy z bronią w ręku, od węgła południowego świątyni aż do północnego, przed ołtarzem i świątynią. Wówczas wyprowadził syna królewskiego, nałożył mu diadem i wręczył świadectwo; ustanowiono go królem i namaszczono. Wtedy klaskano w dłonie i wołano: «Niech żyje król!»

Słysząc wrzawę ludu, Atalia udała się do ludu, do świątyni Pańskiej. Spojrzała: a oto król stoi przy kolumnie – zgodnie ze zwyczajem, dowódcy i trąby dokoła króla, cała ludność kraju raduje się i dmie w trąby. Atalia więc rozdarła szaty i zawołała: «Spisek! Spisek!» Wtedy kapłan Jojada wydał rozkaz setnikom dowodzącym wojskiem, polecając im: «Wyprowadźcie ją ze świątyni poza szeregi, a gdyby ktoś za nią poszedł, niech zginie od miecza!» Mówił bowiem kapłan: «Nie powinna zginąć w świątyni Pańskiej». Pochwycono ją, a gdy weszła na drogę, którą wjeżdżają konie do pałacu, tam poniosła śmierć.

Jojada zawarł przymierze między Panem a królem i ludem, by byli ludem Pańskim, oraz między królem a ludem. Po czym cała ludność wyruszyła do świątyni Baala i zburzyła ją. Ołtarze jej i posągi potłuczono całkowicie, a Mattana, kapłana Baala, zabito przed ołtarzami. I postawił kapłan Jojada straż przed świątynią Pańską.

Cała ludność kraju radowała się, a miasto zażywało spokoju.

Psalm responsoryjny

Ps 132 (131), 11. 12. 13-14. 17-18 (R.: por. 13)
Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę, *
której nie odwoła:
«Zrodzone z ciebie potomstwo *
posadzę na twoim tronie.

Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

A jeśli twoi synowie zachowają moje przymierze *
i wskazania, których im udzielę,
także ich synowie *
zasiądą na tronie po wieczne czasy».

Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

Pan bowiem wybrał Syjon, *
tej siedziby zapragnął dla siebie.
«Oto miejsce mego odpoczynku na wieki, *
tu będę mieszkał, bo wybrałem je sobie».

Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

«Wzbudzę tam moc dla Dawida, *
przygotuję światło dla mego pomazańca.
Odzieję wstydem nieprzyjaciół jego, *
a nad nim zajaśnieje jego korona».

Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 3
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 6, 19-23
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Skarby w niebie

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Skarby w niebie

Człowiek ma tendencję do gromadzenia dóbr. Mając świadomość, że w naszym życiu bywają lata „tłuste” i „chude” staramy się mieć jakiś oszczędności, zabezpieczenie na chwile niedyspozycji, czy wreszcie ludzie mający swoje rodziny pragną zostawić coś po sobie swoim dzieciom. Mimo starań całego życia wiele razy to się nie udaje. Pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych tracą swoją siłę nabywczą, drogie kosztowności, kolekcje dzieł sztuki, padają łupem złodziei, akcje firm i przedsiębiorstw tracą na skutek krachów na giełdzie. Słowem, nie ma pewnego zabezpieczenia dla zgromadzonych przez człowieka dóbr materialnych. Tak niestety było, jest i będzie.
To nieco fatalistyczne spojrzenie na świat oczywiście nie powinno nas zniechęcać i demotywować od troski o przyszłość własną lub własnych dzieci. Inaczej zmuszeni byśmy byli do zdania się na bardzo zawodne i nieefektywne systemy socjalno opiekuńcze państwa. Jednak dopóki nie uświadomimy sobie od czego tak naprawdę zależy nasza przyszłość, nawet największe skarby, gromadzone latami majątki nie dadzą nam poczucia bezpieczeństwa ani teraz, ani w przyszłości.
Współczesny człowiek zapomniał bowiem o wielu ważnych kwestiach dotyczących przyszłości. Po pierwsze, zanim zwróci się o pomoc do wspólnoty świeckiej czy religijnej do której przynależy, warto aby dużo wcześniej pomyślał w wspólnocie, która w sposób naturalny zobowiązana jest do troski o niego. Jest nią mianowicie rodzina. To w rodzinie dzieci przychodzą na świat, otrzymują opiekę i wykształcenie, aby następnie móc w podeszłym wieku rodziców przejąć za nich odpowiedzialność i zapewnić im bezpieczną przyszłość. Zniszczenie więzi rodzinnych powoduje, że człowiek liczy na pomoc obcych, instytucji lub na zwykłe szczęście, sądząc, że żadnej pomocy nie będzie potrzebował.


SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Osłabienie czy zniszczenie więzi rodzinnych idzie wiele razy w parze ze zniszczeniem prawdziwego odniesienia do Boga i uczczenia Go, jako Ojca i Stworzyciela. Zapominamy, że powodzenie naszych inicjatyw ekonomicznych i innych zależy nie tylko od koniunktury, giełdy czy naszej przedsiębiorczości. Zależy przede wszystkim od Boga. Dlatego też bez prawdziwego, szczerego odniesienia do Boga na nic nam dobra doczesne. Jeśli nasza praca, trud czynienia sobie ziemi poddaną nie będzie miał głębszego charakteru współpracy z Bogiem, nasze dobra doczesne zniszczeją, a wiecznych nie zdążymy sobie zgromadzić.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pamiętam, że najważniejsze są dobra wieczne?