26
czerwca
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Psalm responsoryjny:
Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Mt 7, 6. 12-14

Patroni:

  • św. Jan i Paweł,
  • św. Wigiliusz,
  • św. Deodatus,
  • św. Maxentius,
  • św. Dawid,
  • św. Salvius,
  • św. Pelagiusz,
  • św. Anthelm,
  • bł. Rajmund Petiniaud de Jourgnac,
  • bł. Magdalena Fontaine, Franciszka Lanel, Teresa Fantou i Joanna Gérard ,
  • bł. Mikołaj Konrad i Włodzimierz Pryjma,
  • bł. Andrzej Iszczak,
  • bł. Józef Maria Escrivá de Balaguer,
  • św. Andrzej Jacek Longhin

Liturgia na dzień 2018-06-26:

Pierwsze czytanie

2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Sennacheryb, król asyryjski, wyprawił posłów do Ezechiasza, polecając: «Tak powiecie Ezechiaszowi, królowi judzkiemu: Niech twój Bóg, w którym pokładasz nadzieję, nie zwodzi cię zapewnieniem: Nie będzie wydana Jerozolima w ręce króla asyryjskiego! Oto ty słyszałeś, co zrobili królowie asyryjscy wszystkim krajom, przeznaczając je na zagładę, a ty miałbyś ocaleć?»

Ezechiasz wziął list z rąk posłów i przeczytał go, następnie poszedł do świątyni Pańskiej i rozwinął go przed Panem. I zanosił Ezechiasz modły przed obliczem Pańskim, mówiąc: «Panie, Boże Izraela! Który zasiadasz na cherubach, Ty sam jeden jesteś Bogiem wszystkich królestw świata. Ty uczyniłeś niebo i ziemię. Nakłoń, Panie, Twego ucha i usłysz! Otwórz, Panie, Twoje oczy i popatrz! Posłuchaj słów Sennacheryba, które przesłał, by znieważać Boga żywego. To prawda, o Panie, że królowie asyryjscy wyniszczyli narody i ich kraje. W ogień wrzucili ich bogów, bo ci nie byli bogami, lecz tylko dziełem rąk ludzkich – z drzewa i z kamienia – więc ich zniszczyli. Teraz więc, Panie, Boże nasz, wybaw nas z jego ręki! I niech wiedzą wszystkie królestwa ziemi, że Ty, Panie, sam jesteś Bogiem».

Wówczas Izajasz, syn Amosa, posłał Ezechiaszowi oświadczenie: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Wysłuchałem tego, o co się modliłeś do Mnie w sprawie Sennacheryba, króla Asyrii. Oto wyrocznia, jaką wydał Pan co do niego: Gardzi tobą, szydzi z ciebie Dziewica, Córa Syjonu. Za tobą potrząsa głową Córa Jeruzalem. Albowiem z Jeruzalem wyjdzie Reszta, a z góry Syjon garstka ocalałych. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona!

Dlatego tak mówi Pan o królu asyryjskim: Nie wejdzie on do tego miasta ani nie wypuści tam strzały, nie nastawi przeciw niemu tarczy ani nie usypie przeciwko niemu wału. Drogą, tą samą, którą przybył, powróci, a do miasta tego nie wejdzie – mówi Pan. Otoczę opieką to miasto i ocalę je przez wzgląd na Mnie i na sługę mego, Dawida».

Tejże nocy wyszedł anioł Pański i wybił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Sennacheryb, król asyryjski, zwinął więc obóz, wyruszył z powrotem i pozostał w Niniwie.

Psalm responsoryjny

Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały *
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, *
radością jest całej ziemi.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Góra Syjon, kres północy, *
jest miastem wielkiego Króla.
Bóg w zamkach swoich *
okazał się obroną.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją *
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże, †
tak i chwała Twoja sięga po krańce ziemi. *
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 7, 6. 12-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.

Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Między otwartością a profanacją

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Między otwartością a profanacją

Tak jak wczoraj w naszych rozważaniach próbowaliśmy znaleźć różnicę pomiędzy nieosądzaniem bliźniego a obojętnością, tak dziś w świetle rozważanej Ewangelii warto zadać sobie pytanie, gdzie leży różnica pomiędzy szacunkiem dla świętości, a wyjściem naprzeciw tych, którzy odeszli od Boga w swoim życiu. Przestroga, jaką daje nam Zbawiciel w dzisiejszym fragmencie Ewangelii często bywa ignorowana. O ile dawniej ów podział na sacrum i profanum był dość mocno przestrzegany, o tyle współcześnie ciągle słyszymy o otwartych drzwiach Kościoła, o potrzebie wyjścia naprzeciw wątpiącym, poszukującym a nawet niewierzącym. Niezwykle modnym słowem staje się dziś dialog. Dialogujemy więc z chrześcijanami innych wyznań, z innowiercami i niewierzącymi, staramy się słuchać każdego, bez względu na to, czy ma coś sensownego do powiedzenia. Wszak nauczono nas, aby nie odrzucać z góry niczego, proponuje nam współczesny świat. Jedynie coraz rzadziej przypominamy sobie, że w pierwszej kolejności mamy słuchać Boga.
O ile szacunek należy się każdemu człowiekowi, to nie każda ludzka aktywność i nie wszystkie poglądy głoszone przez ludzi zasługują na szacunek. Szacunek okazywany Bogu domaga się bowiem, abyśmy Boga stawiali zawsze na pierwszym miejscu. Miejsca kultu nie traktowali zaś jak zwykłej przestrzeni publicznej, gdzie można zrobić wszystko i gdzie można wpuścić każdego. Każdy bowiem kto przychodzi do domu, winien nauczyć się szacunku dla Gospodarza i zachowania, którym nie obrazi domowników. Jeśli chcemy bowiem aby dialog był prawdziwym narzędziem prowadzenia ludzi do Boga, musimy zadbać o to, aby ci, którzy zdecydują się przekroczyć progi świątyni Pańskiej spotkali tam Ducha Świętego, a nie ducha tego świata. Po cóż mieli by przychodzić na spotkanie z tym co mają, a co nie dało im szczęścia, i w jakim celu mieliby iść za ludźmi takimi jak oni, skoro świat, jaki ich otacza nie zaspokoił ich pragnienia spotkania z Tym, Który nadaje sens światu?


SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Poszanowanie dla świętości domaga się przede wszystkim miłości Boga i należytej czci oddawanej Temu, Który jest święty. Nie jest On wrogiem człowieka, wszak w Chrystusie stał się jednym z nas, aby nas uczynić świętymi. On sam posyła nas na krańce tego świata, aby nauczać. Dialog jakikolwiek i z kimkolwiek może więc być jedynie jedną z form nauczania, pod warunkiem, że wiemy, co chcemy osiągnąć i co wartościowego mamy do przekazania. Otwieranie zaś przestrzeni sakralnej dla poglądów, wydarzeń i ludzi wrogich Ewangelii może jedynie prowadzić nas do zatracenia. Wszak Kościół był, jest i pozostanie otwarty dla grzeszników, ale nie po to, aby propagowali grzech, lecz po to, aby porzuciwszy go mogli dostąpić zmiłowania od Boga.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy szanuję to, co święte?