4
lipca
środa
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Elżbiety Portugalskiej
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Am 5, 14-15. 21-24
Psalm responsoryjny:
Ps 50 (49), 7-8. 9-10. 11-12. 16b-17 (R.: por. 23b)
Werset przed Ewangelią:
Jk 1, 18
Ewangelia:
Mt 8, 28-34

Patroni:

Liturgia na dzień 2018-07-04:

Pierwsze czytanie

Am 5, 14-15. 21-24
Czytanie z Księgi proroka Amosa

«Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro! Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość! Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa.

Nienawidzę waszych świąt i brzydzę się nimi. Nie będę miał upodobania w waszych uroczystych zebraniach. Bo kiedy składacie Mi całopalenia i wasze ofiary, nie znoszę tego, a na ofiary biesiadne z tucznych wołów nie chcę patrzeć. Idź precz ode Mnie ze zgiełkiem pieśni twoich, i dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć. Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów i prawość niech się wyleje jak niewysychający potok!»

Psalm responsoryjny

Ps 50 (49), 7-8. 9-10. 11-12. 16b-17 (R.: por. 23b)
Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał †
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu. *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich.
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach, *
tysiące zwierząt na moich górach.

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Znam wszystkie ptaki na niebie, *
moim jest wszystko, co porusza się po polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, *
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Jk 1, 18
Alleluja, alleluja, alleluja

Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy,
byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 8, 28-34
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?»

A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach.

Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

W poszukiwaniu dobra

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: W poszukiwaniu dobra

Pierwsze czytanie zachęca nas do poszukiwania dobra, a nie zła. Takie wezwanie zdaje się być pewnego rodzaju oczywistością. Wszak trudno znaleźć kogoś, kto otwarcie przyznawałby się do czerpania satysfakcji z czynienia zła. Co więcej, nawet zorganizowane grupy przestępcze posiadają swojego rodzaju kodeksy moralne, które określają co jest w ich mniemaniu dobre a co złe. Kiedy przyjrzymy się bliżej temu zjawisku dostrzeżemy, że o ironio, to co nie uchodzi wśród wielu ludzi za złe w stosunku do obcych, będzie traktowane jako pejoratywne w stosunku do tych, którzy są uważani za swoich. Zwyczajnie nie tyle za występuje tam różnica w stosunku do samej normy moralnej, ci jej zawężenie jedynie do określonej grupy osób.
Tymczasem chrześcijaństwo przełamuje tę zasadę. Jezu Chrystus zaczyna głosić coś, co do dziś nie mieści się w głowie wyznawcom innych wielkich religii i z czym często mają problem sami chrześcijanie. Jest to oczywiście miłość nieprzyjaciół. W czasie Swojej publicznej działalności Pan Jezus często bywał nierozumiany, kontestowany, a wreszcie faryzeusze i uczeni w Piśmie, czyli ludzie uchodzący za wzór w kwestii norm etyczno moralnych postanowili Go zgładzić. Dzisiejsza Ewangelia koncentruje nas na pewnym wydarzeniu biblijnym, które pokazuje niektóre z przyczyn niezrozumienia.
Zastanawiamy się być może niejednokrotnie, jak to jest, że sami chcielibyśmy aby inni stosowali względem nas zasady dekalogu, nam zaś przychodzi z takim trudem dochować wierności wymaganiom Bożego Prawa? Oto dziś Ewangelia stawia nam przed oczy obraz, gdzie człowiek zniewolony złem zostaje uwolniony. Jednak ceną za to jest utrata stada świń, jakie pasły się w tamtej okolicy. Nikt z mieszkańców nie pragnął już po tym, co się stało cudu uzdrowienia czy uwolnienia, ale wysłano poselstwo, aby prosić Jezusa o opuszczenie ich krainy.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Cena za uwolnienie od grzechu dla wielu bywa zbyt dotkliwa aby mogli ją zapłacić. Zwłaszcza, jeśli chodzi o uwolnienie od zła obcej nam osoby. Współczesny świat jakże często nauczył się czerpać zyski bez zwracania uwagi na innych. Tymczasem Pan wzywa nas do miłości Boga nade wszystko, a miłości bliźniego jak siebie samego. Miłości, posuniętej aż do miłości nieprzyjaciół.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy praktykuję przykazanie miłości?