22
sierpnia
środa
Wspomnienie Najśw. Maryi Panny, Królowej
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Ez 34,1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 23 (22), 1b-3. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
Hbr 4, 12
Ewangelia:
Mt 20,1-16

Patroni:

  • św. Maria Virgo ,
  • św. Symforian,
  • św. Tymoteusz,
  • św. Filip Benizi,
  • bł. Jakub Bianconi,
  • bł. Tymoteusz z Monticulo,
  • bł. Tomasz Percy,
  • bł. Wilhelm Lacey i Ryszard Kirkman,
  • św. Jan Wall,
  • św. Jan Kemble,
  • bł. Bernard {Dominik} Peroni,
  • bł. Eliasz Leymarie de Laroche,
  • bł. Szymon Lukač

Liturgia na dzień 2018-08-22:

Pierwsze czytanie

Ez 34,1-11
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi. Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza, i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. Rozproszyły się, błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkiej wyżynie; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał.

Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego: Na moje życie – mówi Pan Bóg: Ponieważ owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego. Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.

Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę».

Psalm responsoryjny

Ps 23 (22), 1b-3. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Hbr 4, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 20,1-16
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Boża winnica

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Boża winnica

Przestroga kierowana przez Pana Boga do Jego Pasterzy nie traci nic na aktualności po dziś dzień. Zawsze będzie istniała pokusa, aby poczuć się dobrze pośród Bożej owczarni, aby nie psuć owego „kultu świętego spokoju”, który sugeruje, aby oddalać od siebie wszystko, co może narażać człowieka na nieprzyjemności, spowodować nieprzychylność jakichś kręgów władzy lub znaczących osobistości. Bóg jednak jak w przypowieści o robotnikach w winnicy wychodzi o każdej porze naszego życia, aby przypomnieć wszystkim, których powołał, że ich miejsce nie jest pośród oczekujących na rynku, nie powinni stać przy bramie miasta, wszak żniwo, zbiory są wielkie a robotników mało.
Owa prośba jaką Pan polecił nam kierować o nowych robotników w winnicy nie może zostać sprowadzona jedynie do modlitwy o nowe powołania kapłańskie lub zakonne. Mamy modlić się o pasterzy, według Bożego serca. Takich, którzy nie będą obawiać się swoich owiec, nie zadowolą się działaniami reprezentacyjnymi, ale zdecydują się znosić trud ciężkiej pracy przez cały dzień. Takich powołanych do kapłaństwa, zakonu i małżeństwa chce dać nam Pan, ale przecież powołuje ich spośród nas samych, spośród swojego ludu.
Powołani do pracy na niwie Pańskiej zostają przecież wzięci spośród Bożego ludu. Co więcej, idąc do pracy spodziewamy się zapłaty. Tymczasem Pan dziś pokazuje nam, że Boża ekonomia ma się nijak do tego, czego sami się spodziewamy. Po pierwsze, Bóg daje według obfitości Swego serca. Wynagrodzi hojnie zatem także i nas, ale potrzeba naszego zaangażowania, trzeba abyśmy nie marnowali życia, ale podjęli ów trud, który niejednokrotnie zmąci nasz święty spokój, odbierze pewność jutra, sprowadzi niełaskę wielkich tego świata, ale da przychylność Boga, Który nas posyła i pragnie, abyśmy ofiarnie pracowali dla Jego ludu – w rodzinie, parafii i całym Kościele.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Czasy w których żyjemy nie są łatwe ani dla rodziny, ani dla Kościoła. Coraz bardziej agresywnie zaczynają atakować współczesne ideologie, cywilizacja życia wychodzi na ulice, próbując zwieść nawet wybranych a lud Boży często zdezorientowany i zagubiony potrzebuje jasnych słów i czytelnych przykładów, aby móc wytrwać w wierze, nadziei i miłości. Zatem trzeba nam modlitwy o pasterzy według serca Boga, potrzeba osobistego zaangażowania i ciągłej świadomości, że nagroda będzie wielka. Trzeba tylko zdążyć przed końcem dnia.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy podejmuję trud pracy w winnicy Bożej?