1
września
sobota
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Bronisławy, dziewicy
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 1, 26-31
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1bcde. 7-8. 9 (R.: por. 9)
Werset przed Ewangelią:
J 13, 34
Ewangelia:
Mt 25, 14-30

Patroni:

  • św. Jozue,
  • św. Sykstus,
  • św. Pryskus,
  • św. Terencjan,
  • św. Wincenty,
  • św. Werena,
  • św. Wiktoriusz,
  • św. Konstancjusz,
  • św. Egidiusz,
  • św. Lupus,
  • bł. Juliana z Collalto,
  • bł. Joanna Soderini,
  • bł. Krystian {Michał} Roca Huguet i XI towarz.,
  • bł. Alfons Sebastia Vifials,
  • bł. Piotr Rivera, Maria z Góry Karmel Moreno Benítez i Maria od Ucieczki Wiernych Carbonell Muńoz

Liturgia na dzień 2018-09-01:

Pierwsze czytanie

1 Kor 1, 26-31
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co w ogóle nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby jak to jest napisane, «w Panu się chlubił ten, kto się chlubi».

Psalm responsoryjny

Ps 98 (97), 1bcde. 7-8. 9 (R.: por. 9)
Ps 33 (32), 12-13. 18-19. 20-21 (R.: por. w. 12)

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan spogląda z nieba, *
widzi wszystkich ludzi.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Dusza nasza oczekuje Pana, *
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce, *
ufamy Jego świętemu imieniu.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 13, 34
Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 25, 14-30
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

[Wersja krótsza: Mt 25, 14-15. 19-21]

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Tajemnica powołania

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Tajemnica powołania

Dzisiejsza liturgia słowa skłania nas do refleksji na temat powołania człowieka i jego obdarowania przez Stwórcę. Bóg daje wszystkim jakieś uzdolnienia, talenty. W samej przypowieści słowo talent odnosi się do sporej sumy pieniędzy, pozwalającej na opłacenie pracownika. Ten, który otrzymał jeden talent otrzymał naprawdę dużo. Można owszem dyskutować, że inni dostali dwa, pięć razy więcej, ale nie zmienia to faktu, że ów jeden talent to wcale nie była suma nic nie znacząca. Tymczasem właśnie nie obiektywna wartość przekazanych pieniędzy, ale podejście owego sługi sprawia, że nie pomnożył on talentów swego pana. Oddał je tak, jak otrzymał. Nawet nie roztrwonił, ale zwrócił, a mimo ton spotkała go sroga kara.
Bóg dał ludziom świat, aby czynili sobie ziemię poddaną, b y ją zaludniali. Każdego wyposażył w zdolności, jakie odpowiadają jego życiowemu powołaniu, drodze, do przebycia której wzywa nas Bóg. Stąd też mówimy, że nie ma ludzi nie powołanych, nie ma nikogo, kogo można by uznać za beztalencie. Jedni mają większą odpowiedzialność, inni mniejszą, ale każdy z nas będzie rozliczony kiedyś przez Boga na miarę tego, co otrzymał i możliwości, w jakie wyposażył go Stwórca dając życie.
Powołanie jest darem szczególnym. Mówimy o powołaniu do małżeństwa, kapłaństwa czy zakonu. Niektórzy nawet mówią o powołaniu do życia w samotności. Jednak każda nasza droga życia ma nas prowadzić do Boga. Jest bowiem jedno powołanie – do świętości, czyli do szczęścia, miłości i pokoju na wieki razem z Bogiem. Mamy już teraz przygotowywać się i doskonalić na drodze życia do owej pełni szczęścia w niebie. Tak, aby moment spotkania z Chrystusem nie napawał nas przerażeniem, ale był uwieńczeniem naszej drogi życia.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Patrząc na dzisiejszy świat, zastanawiamy się niejednokrotnie, jak to możliwe, że ludzie mając tyle możliwości działania, utrzymania, rozwijania swoich talentów gubią sens życia, nie potrafią odnaleźć się pośród innych ludzi, zapominają, po co i dla kogo żyją. Tom znak, że sama nasza życiowa misja, nasze hobby, pasja zawodowa, życiowe role nie dadzą nam spełnienia, jeśli zapomnimy o Chrystusie, Który powołuje nas do miłości.
PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Jak wypełniam moje powołanie?