13
września
czwartek
Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 8, 1b-7. 10-13
Psalm responsoryjny:
Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24 (R.: por. 24b)
Werset przed Ewangelią:
1 J 4, 12bcd
Ewangelia:
Łk 6, 27-38

Patroni:

  • św. Jan Chryzostom,
  • św. Julian,
  • Poświęcenie bazylik Kalwarii i Grobu Pańskiego,
  • św. Litorius,
  • św. Marcelin,
  • św. Maurilius,
  • św. Amatus,
  • św. Weneriusz,
  • św. Amatus,
  • bł. Maria od Jezusa López de Rivas,
  • bł. Klaudiusz Dumonet,
  • bł. Aureliusz Maria {Benvenutus} Villalón Acebrón

Liturgia na dzień 2018-09-13:

Pierwsze czytanie

1 Kor 8, 1b-7. 10-13
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

„Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzie należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były złożone bożkom na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszystkim dana jest „wiedza”. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego „wiedzą”, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czy to nie skłoni również kogoś o słabszym sumieniu do spożywania z ofiar składanych bożkom?

I tak to właśnie „wiedza” twoja sprowadza zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób, grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.

Psalm responsoryjny

Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24 (R.: por. 24b)
Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, †
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś, *
godne podziwu są Twoje dzieła.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce, *
doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
I zobacz, czy idę drogą nieprawą, *
a prowadź mnie drogą odwieczną.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 J 4, 12bcd
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 27-38
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Najtrudniejsze z przykazań

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Najtrudniejsze z przykazań

Pismo święte mówi bardzo wyraźnie o najważniejszym z przykazań. Sam Pan Jezus odpowiadając na postawione Mu pytanie mówi, że najważniejsze jest przykazanie miłości Boga nade wszystko. Sam zaś dodaje, że drugie jest podobne i dotyczy miłości bliźniego swego, jak siebie samego. Nigdzie jednak nie ma mowy o najtrudniejszym z przykazań. Owszem, jest fragment, gdzie faryzeusze komentują słowa Zbawiciela odnośnie małżeństwa, że to trudne wymagania, jest fragment, który opowiada o bogatym młodzieńcu, gdzie odchodzi zasmucony, ponieważ słowa Pana wydały się zbyt daleko idące, ale kiedy czytamy dzisiejszy fragment, nie mamy chyba wątpliwości, że najważniejsze z przykazań dotyczy miłości nieprzyjaciół.
Na przestrzeni wieków bywały różne interpretacje zarówno tego przykazania, jak też słów Pana o nadstawianiu drugiego policzka. Jeśli jednak chcemy poważnie traktować chrześcijaństwo, musimy przyjąć, że owo przykazanie ni mniej ni więcej, ale jest właśnie i dokładnie tym, co ma nas wyróżniać spośród pogan.
Ludzie zawierają między sobą różne przymierza i potrafią łączyć siły w konkretnych sprawach lub nawet przeciwko innym. Jednak bezinteresowność, miłość Boga na pierwszym miejscu, a nie teoretyzowanie o jakimś abstrakcyjnym pojęciu „dobrego człowieka”, przykazanie miłości nieprzyjaciół pokazują prawdziwe oblicze naszej wiary. Nie w teorii, ale w praktyce.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Co znaczy w praktyce miłość nieprzyjaciół, trzeba nie tyle zapytać teologów, co świętych. Od świętego Szczepana począwszy, na bł. Ks. Jerzym i franciszkańskich męczennikach z Peru skończywszy. Taka świętość zadziwia radykalizmem, ale jest jedyną, jaka przekonuje do wiary.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy mam odwagę miłować nieprzyjaciół?