27
września
czwartek
Wspomnienie św. Wincentego à Paulo, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Koh 1, 2-11
Psalm responsoryjny:
Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
Łk 9, 7-9

Patroni:

  • św. Wincenty a Paulo,
  • św. Gajusz,
  • św. Florentyn,
  • św. Hiltruda,
  • św. Adolf i Jan,
  • św. Bonfilius,
  • św. Elzearus z Sabran,
  • bł. Wawrzyniec z Ripafratta,
  • bł. Jan Chrzciciel Laborier du Vivier,
  • bł. Józef Fenollosa Alcayna i Fidelis {Marianus} Climent Sanchés,
  • bł. Franciszka Ksaweria {Maria} Fenollosa Alcaina i Herminia Martínez Amigó

Liturgia na dzień 2018-09-27:

Pierwsze czytanie

Koh 1, 2-11
Czytanie z Księgi Koheleta

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje śpieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi. Ku południowi ciągnąc i ku północy zawracając, kolistą drogą wieje wiatr i znowu wraca na drogę swojego krążenia. Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, zdążają one bezustannie.

Każde mówienie jest wysiłkiem: nie zdoła człowiek wyrazić wszystkiego słowami. Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem.

To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło: «Patrz, to coś nowego» – to przecież istniało to już w czasach, które były przed nami. Nie ma pamięci o tych, co żyli dawniej, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie pozostanie wspomnienie u tych, co będą potem.

Psalm responsoryjny

Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b)
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 7-9
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.

A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Marność nad marnościami

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Marność nad marnościami

Dzisiejsza lektura z księgi Koheleta stawia nam przed oczy problem przemijania. W świecie, który tak szybko przemija, wszystko wydaje się być marnością. Ludzie stawiają na różne wartości w swoim życiu. Dla wielu jest to bogactwo materialne, dostatek i przynajmniej namiastka władzy, możliwość decydowania o sobie i innych. Jednak to wszystko nie daje ludziom szczęścia. Chwile zadowolenia, przyjemności, ale z całą pewnością nie szczęścia. Dlatego właśnie wszystko co przemija, nawet jeśli jest to niewyobrażalne bogactwo, wydaje się być zwykłą marnością. Gdzie zatem mamy szukać prawdziwego szczęścia? Czy istnieje na tym świecie coś, co nie jest marnością? Czy jest jakiś trwały fundament, na którym możemy budować nasze życie? Gdzie szukać czegoś, co za chwilę nie okaże się marnością?
Jedyny trwały fundament w przypadku nas ludzi nie może ograniczać się jedynie doi tego świata. Przecież nawet ludzie niewierzący nie ograniczają swoich pragnień jedynie do tego świata. Wychowywanie dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, testamenty stanowiące próbę rozporządzenia własnymi dobrami w chwili, kiedy już nie będziemy mogli decydować o tym, co zostawimy po sobie na ziemi pokazują, że ten świat jest dla nas za ciasny. Nie otrzymujemy tego o co tak bardzo się staramy, umyka nam to, co najważniejsze, podczas, gdy życie pędzi jak szalone i nim się zorientujemy, tracimy najlepszy czas i najlepsze lata.
Bóg jednak mówi nam, zostaliśmy stworzeni z miłości i do miłości. To, o co się staramy nie daje nam szczęścia, a szczęście mija się z nami niepostrzeżenie, gdyż trzymamy się z dala od tego, co domaga się podjęcia trudu poszukiwania prawdziwego dobra i prawdziwego szczęścia.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Marność. Wielu przywykło już do tego słowa. Zdaje sobie sprawę, że wszystko przemija, ale godzi się na to, zupełnie rezygnując z tego, co prawdziwie dobre i piękne. Tymczasem Bóg chce nam dać więcej, niż nawet w najśmielszych pragnieniach chcielibyśmy otrzymać. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać tego, co nie jest marnością.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pragnę szczęścia czy zadowalam się marnością?