6
października
sobota
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Brunona, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Hi 42, 1-3. 5-6. 12-17
Psalm responsoryjny:
Ps 119 (118), 66 i 71. 75 i 91. 125 i 130 (R.: por. 135a)
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Łk 10, 17-24

Patroni:

  • św. Brunon,
  • św. Sagar,
  • św. Fides,
  • św. Roman,
  • św. Magnus,
  • św. Ywius (Iwiusz),
  • św. Pardulphus,
  • bł. Adalbero,
  • św. Arthold,
  • św. Maria Franciszka od Ran Pana Jezusa Chrystusa {Anna Maria} Gallo,
  • bł. Franciszek Hunot,
  • bł. Maria Rosa {Eulalia} Durocher,
  • bł. Izydor od św. Józefa de Loor

Liturgia na dzień 2018-10-06:

Pierwsze czytanie

Hi 42, 1-3. 5-6. 12-17
Czytanie z Księgi Hioba

Hiob odpowiedział Panu: «Wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić. Kto przysłoni plan nierozumnie? O rzeczach wzniosłych mówiłem. To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem. Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko, dlatego odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele».

Potem Pan błogosławił Hiobowi, tak że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic. Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki. Pierwszą nazwał Gołębicą, drugą – Kasją, a trzecią – Rogiem-z-kremem-do-powiek. Nie było w całym kraju kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Dał im też ojciec dziedzictwo między braćmi.

I żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat, i widział swych synów i wnuków – cztery pokolenia. Umarł Hiob stary i w pełni dni.

Psalm responsoryjny

Ps 119 (118), 66 i 71. 75 i 91. 125 i 130 (R.: por. 135a)
Okaż swym sługom pogodne oblicze

Naucz mnie trafnego sądu i umiejętności, *
bo ufam Twoim przykazaniom.
Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, *
bym się nauczył Twoich ustaw.

Okaż swym sługom pogodne oblicze

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki, *
że dotknąłeś mnie słusznie.
Wszystko trwa do dzisiaj według Twych wyroków, *
bo wszelkie rzeczy Ci służą.

Okaż swym sługom pogodne oblicze

Jestem Twoim sługą, daj, abym zrozumiał *
i poznał Twoje napomnienia.
Poznanie Twoich słów oświeca *
i naucza niedoświadczonych.

Okaż swym sługom pogodne oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 10, 17-24
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Szczęśliwi uczniowie

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Szczęśliwi uczniowie

W naszym codziennym życiu sami wiele razy chcielibyśmy znaleźć się na miejscu uczniów Zbawiciela i osobiście zobaczyć, doświadczyć wszystkiego, co czuli, słyszeli i widzieli, kiedy Słowo Wcielone chodziło po ziemi. Przecież tylu ludzi powiada, że gdyby zobaczyli jakiś cud, gdyby w ogóle mogli zobaczyć Jezusa, na pewno by uwierzyli. Jednak czytając Ewangelię widzimy, że to wszystko nie jest takie proste. Po pierwsze, ci, którzy byli świadkami nawet wskrzeszenia Łazarza, nie nawrócili się, ale oprócz postanowienia zabicia Zbawiciela, postanowili też zabić Łazarza, gdyż jego życie było jawnym znakiem, któremu nie potrafili zaprzeczyć. Ludzie, którzy jedli chleb do sytości nie pojawili się na Drodze Krzyżowej, aby ująć się za Mistrzem z Nazaretu, a cudownie uzdrowieni nie stanęli pod krzyżem.
Zapewne nikt z nas nie ma wątpliwości, że słowa Jezusa, jakie skierował do uczniów są do głębi prawdziwe. Nie mamy też raczej wątpliwości co do faktu, że sami chcielibyśmy naocznie przekonać się o nauczaniu Zbawiciela i choć przez chwilę znaleźć się tam, gdzie dokonywało się nasze zbawienie. Zazdrościmy być może niekiedy tym, którzy mieli taką możliwość, podczas kiedy umykają nam dwie niezwykle ważne sprawy.
Po pierwsze, my też mamy swoje chwile, które są dane tylko nam. Momenty, gdzie bez cienia przesady można by o nas powiedzieć, że jesteśmy błogosławieni, wybrani, uhonorowani przez Boga. Marząc o zobaczeniu Pana twarzą w twarz nie dostrzegamy, jak przychodzi do naszego życia na inne sposoby i mówi nam to samo, co powiedział uczniom.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Po drugie, Jezus mówił też, że od tego, komu więcej dano, więcej wymagać się będzie. Zatem pragnąc jeszcze więcej łask, wątpiąc w te, które otrzymujemy, i żałując że nie możemy stanąć pośród uczniów Zbawiciela, tracimy w sposób niepowtarzalny chwile szczególnej obecności Pana pośród nas. Warto więc doceniać otrzymywane tu i teraz łaski, dostrzegać bliskość Pana, kiedy jest w naszym sercu, umacniać wiarę, kiedy ku temu czas, aby nie stracić takich chwil, o jakich mówi dzisiejsza Ewangelia.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy dostrzegam obecność Boga w moim życiu?