20
listopada
wtorek
Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Ap 3, 1-6. 14-22
Psalm responsoryjny:
Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. Ap 3, 21a)
Werset przed Ewangelią:
1 J 4, 10b
Ewangelia:
Łk 19, 1-10

Patroni:

  • św. Bazyli,
  • św. Kryspin,
  • św. Dazjusz,
  • św. Oktawiusz, Solutor i Adventor ,
  • św. Teonest,
  • św. Dorus,
  • św. Sylwester,
  • św. Edmund,
  • św. Grzegorz Decapolitanus,
  • św. Bernwardus,
  • św. Cyprian,
  • bł. Maria Fortunata {Anna Feliks} Viti,
  • bł. Aniela od św. Józefa {Franciszka} Lloret Marti i XIV towarz.,
  • bł. Maria a Miraculis Ortells Gimeno

Liturgia na dzień 2018-11-20:

Pierwsze czytanie

Ap 3, 1-6. 14-22
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Ja, Jan, usłyszałem Pana mówiącego do mnie:

«Aniołowi Kościoła w Sardes napisz: To mówi Ten, co ma siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: Znam twoje czyny: masz imię, które mówi, że żyjesz, a jesteś umarły. Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć, bo nie znalazłem twych czynów doskonałymi wobec mego Boga. Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, tak strzeż tego i nawróć się! Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie.

Lecz w Sardes masz kilka osób, co swoich szat nie splamiły; będą chodzić ze mną w bieli, bo godne są tego. Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca, i z księgi życia imienia jego nie wymażę. I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami.

Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.

Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.

Ty bowiem mówisz: „Jestem bogaty” i „wzbogaciłem się”, i „niczego mi nie potrzeba”, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny, i ślepy, i nagi. Radzę ci nabyć u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się przyodział, i by nie ujawniła się haniebna twa nagość, oraz balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział.

Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!

Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli ktoś posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie.

Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów».

Psalm responsoryjny

Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. Ap 3, 21a)
Zwycięzca ze Mną zasiądzie na tronie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, *
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie *
i mówi prawdę w swym sercu.

Zwycięzca ze Mną zasiądzie na tronie

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi, *
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom, *
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Zwycięzca ze Mną zasiądzie na tronie

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie, *
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. *
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

Zwycięzca ze Mną zasiądzie na tronie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 J 4, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna
jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 19, 1-10
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Życiowe zadania

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Życiowe zadania

Człowiek, który prowadzi właściwe życie, który dokonuje czegoś dobrego wiele razy oczekuje jeśli nawet nie jakiegoś uznania, to przynajmniej docenienia tego, co robi. Niejednego może więc dziwić to, co Zbawiciel mówi w dzisiejszej Ewangelii. Mamy nie oczekiwać uznania za dzieło głoszenia Ewangelii, ale przyznawać, że jest to naszym najgłębszym obowiązkiem. Ni mniej ni więcej, tylko mamy się zwać sługami i to nieużytecznymi. Wszak tyle razy przecież zawiedliśmy w życiu. Co więcej, głosząc Ewangelię przekazujemy jedynie przekazane nam wcześniej Słowo Boże. Otrzymaliśmy darmo Dobrą Nowinę, darmo mamy ją przekazywać dalej. Jako bracia i siostry w Chrystusie powinniśmy więc z radością służyć sobie nawzajem. Gdzie więc tu powód do chlubienia się z podzielenia się z innymi słowem życia?
Zadania jakie stawia przed nami Zbawiciel są naszymi zadaniami życia. Poświęcenie się ich wypełnieniu wiele razy oznacza dla nas zaparcie się samego siebie i pójście drogą wyznaczoną przez Pana. Stąd też tal wiele razy zachowujemy się jak małe dzieci, które oczekują pochwały za najmniejszą drobnostkę zrobioną zgodnie z wolą rodziców. Jak oceni takie postępowanie Pan Bóg? Czy odnajdzie w nas to co dziecięce, i pominie naszą pogoń za zaszczytami? Nie poczyta nam braku zrozumienia dla słów, które Mistrz wypowiada na kartach dzisiejszej Ewangelii? Tego nie wiemy, ale z całą pewnością w chwilach, kiedy pokusa interesowności za służbę Bogu puka do naszych serc, mamy z pomocą łaski Bożej przeciwstawiać się jej i zwalczać ją w zarodku. Jesteśmy przecież tylko sługami i szafarzami Bożych darów nie zaś ich właścicielami.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Pokusa przypisywania sobie tego, co otrzymaliśmy od Boga nie jest jedynie cechą charakterystyczną naszych czasów. Gdyby tak było, zapewne nie znaleźlibyśmy tych cennych rad zapisanych na kartach Ewangelii. Nie znaczy to jednak, że mamy lekceważyć przestrogę Pana. Raczej mamy uczyć się takiego spojrzenia na świat, jakie winno cechować dzieci Boże kochające Ojca i upatrujące w bliźnich braci i sióstr w Chrystusie.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pamiętam, że jestem sługą?