24
listopada
sobota
Wspomnienie świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac, prezbitera i Towarzyszy
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Ap 11, 4-12
Psalm responsoryjny:
Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Łk 20, 27-40

Patroni:

  • św. Andrzej Důng Lac i 117 towarz.,
  • św. Chryzogon,
  • św. Firmina,
  • św. Protazy,
  • św. Roman,
  • św. Kolman,
  • św. Portianus,
  • św. Flora i Maria,
  • św. Albert z Lovanium (Louvain),
  • bł. Balsamus,
  • bł. Maria Anna Sala,
  • bł. Niceta od św. Prudencji Plaja Xifra i XI towarz.

Liturgia na dzień 2018-11-24:

Pierwsze czytanie

Ap 11, 4-12
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Mnie, Janowi, powiedziano: «Oto dwaj moi Świadkowie; oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli ktoś chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi zginąć. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć w ziemię, ilekroć zechcą.

A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich leżeć będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I wielu spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia ogląda ich zwłoki; a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. Z ich powodu mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katusze.

A po trzech i pół dnia duch życia z Boga w nich wstąpił, i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali. Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: „Wstąpcie tutaj!” I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie zobaczyli ich».

Psalm responsoryjny

Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Błogosławiony Pan, Opoka moja

Błogosławiony Pan, Opoka moja, †
On moje ręce zaprawia do walki, *
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, *
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo, *
Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 20, 27-40
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Sprawa zmartwychwstania

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Sprawa zmartwychwstania

Problem, z którym przyszli do Jezusa saduceusze jest po dziś dzień kwestią, nad którą zastanawia się także wielu ludzi wierzących. Oto przecież czyż nie żywimy nadziei na to, że kiedyś spotkamy się w niebie z tymi, którzy byli nam bliscy na ziemi? Czy nie dlatego zamawiamy za nich msze św., modlimy się, aby przyjść z pomocą tym, których wciąż kochamy? Jednak to co Jezus mówi do swoich rozmówców, rysuje pewien kontekst, z którego na co dzień nie zdajemy sobie sprawy. Otóż życie wieczne nie będzie zwyczajnym przedłużeniem życia doczesnego. Królestwo niebieskie to nie wskrzeszenie do doczesności, ale powołanie do zupełnie innego wymiaru życia.
Choć saduceusze nie stawiali tego pytania Jezusowi, ze względu na poszukiwanie odpowiedzi, wszak ich stronnictwo zwyczajnie nie wierzyło w zmartwychwstanie, to jednak przykład, którego użyli pozwala nam spojrzeć na ową rzeczywistość duchową w sposób nieco odmienny od tego, do jakiego przywykliśmy. Wspólnota zbawionych w niebie to przecież nieustanne teraz przed Bogiem. To rzeczy, których oko nie widziało, o których ucho nie słyszało, ani których serce nie zdoła pojąć. Tak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
Przecież może się zdarzyć, że w obrębie tej samej rodziny mąż dostąpi zbawienia a żona nie, jedno z dzieci owszem tak, inne zejdzie na drogę potępienia. Dziś trudno nam nawet myśleć w taki sposób, trudno w ogóle brać pod uwagę, że ktoś z naszych najbliższych będzie potępiony. Więc niebo nie może być krainą tęsknoty i niespełnienia. Jak jednak wyobrazić sobie wieczne szczęście w oddzieleniu od tych, którzy są nam bliscy?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Nam przebywającym na ziemi będzie to niezmiernie trudno zrozumieć, dopóki z naszych oczu nie spadnie zasłona doczesności. Więzi rodzinne, przyjacielskie, są zbyt silne. Jednak zamiast odrzucać wiarę w zmartwychwstanie, jak zrobili to saduceusze, zróbmy już teraz co możemy, aby nikt z nas nie zszedł na drogę, która wiedzie ku wiecznemu potępieniu. Wtedy nie będziemy mieli takich dylematów.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czym żyję nadzieją zmartwychwstania?