4
lutego
poniedziałek
IV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 11, 32-40
Psalm responsoryjny:
Ps 31
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
Mk 5, 1-20

Patroni:

  • św. Eutychius,
  • św. Papiasz, Diodor i Klaudian,
  • św. Klaudian,
  • św. Fileas i Filoromus,
  • św. Izydor,
  • św. Awentyn,
  • św. Awentyn,
  • św. Rabanus Maurus,
  • św. Mikołaj Studyta,
  • św. Gilbert,
  • św. Joanna Valois,
  • bł. Jan Speed,
  • św. Józef z Leonessy,
  • św. Jan z Brito

Liturgia na dzień 2019-02-04:

Pierwsze czytanie

Hbr 11, 32-40
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

I cóż jeszcze mam powiedzieć? Nie starczyłoby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, którzy dzięki wierze zdobyli królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnice, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia, uniknęli ostrzy miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w walce i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki.

Dzięki dokonanym przez nich wskrzeszeniom niewiasty otrzymały swoich zmarłych. Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie.

Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. Kamienowano ich, przerzynano piłą, kuszono, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku – świat nie był ich wart – i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.

A ci wszyscy, choć ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały, nie otrzymali przyrzeczonej obietnicy, gdyż Bóg, który nam lepszy los zgotował, nie chciał, aby oni osiągnęli doskonałość bez nas.

Psalm responsoryjny

Ps 31
Ps 31 (30), 20. 21-22. 23. 24 (R.: por. 25)
Bądźcie odważni, ufający Panu

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.

Bądźcie odważni, ufający Panu

Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.

Bądźcie odważni, ufający Panu

Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
«Odtrącony jestem od Twego oblicza»,
lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.

Bądźcie odważni, ufający Panu

Miłujcie Pana, wszyscy, *
którzy cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.

Bądźcie odważni, ufający Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 5, 1-20
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.

Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.

A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach.

A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.

Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Odrzucony Zbawiciel

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Odrzucony Zbawiciel

Historia opętanego, jaką przekazuje nam ewangelista Marek ukazuje zadziwiającą historię człowieka, który został uwolniony od wielu złych duchów. Reakcja demonów jest jednak wielce zadziwiająca. Z jednej strony wyznają one, że wiedzą, Kim jest Jezus, a nawet śmią Go prosić, aby nie odsyłał ich do Otchłani, z drugiej ustępstwo ze strony Pana sprawia, że przerażenie mieszkańcy owej krainy nie przyjmują Jezusa. O ile w innych przypadkach uzdrowień, każdy cud przekonuje do wiary, sprawia, że przychodzą inni do Zbawiciela aby doświadczyć uzdrawiającej mocy Mistrza z Nazaretu, o tyle tu całe zdarzenie zamyka innych ludzi na spotkanie z Panem.
W naszej refleksji dotyczącej niezgłębionych planów Boga względem człowieka jawi się kilka pytań. Po pierwsze, dlaczego w ogóle Pan wchodzi w dialog z demonami? Dlaczego przystaje na ich prośbę, skoro potępione duchy ani nie mają możliwości nawrócenia się, ani nie zamierzają w mniejszym stopniu dręczyć ludzi ani też w sposób, jaki dokonuje się ostatecznie owo ich wypędzenie, nie przybliża Boga innym? Poszukując odpowiedzi na te pytania, próbując zmierzyć się z owymi dylematami, musimy uwzględnić fakt, że zawsze wszystko, co czyni Bóg musi przynieść zamierzone owoce od razu, w doczesnej perspektywie.
Po tym osobliwym egzorcyzmie uwolniony od demonów człowiek pragnie pójść za Jezusem. Jednak On ma dla niego zupełnie inny plan. Oczekuje, że wróci do swoich i będzie rozpowiadał, co Jezus uczynił dla niego. Innymi słowy, że będzie dawał świadectwo potęgi i miłości Bożej.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Analizując teraz jeszcze to, o czym mówi dzisiejsza perykopa Ewangelii, warto dostrzec, że Jezus powołuje tego człowieka do pójścia za Nim, ale nie w sposób bezpośredni. Dokonuje cudu, ale obdarowanemu wyznacza zadanie, aby stał się niejako Jego apostołem w swojej krainie. Po drugie, pozorne ustępstwo wobec demonów ukazuje wielkość znaku dokonanego przez Jezusa. Poprzez to świadectwo o Zbawicielu rozbrzmiewa z wielką mocą aż po dziś dzień, dając nam wszystkim zachętę, abyśmy i my byli apostołami Jezusa pośród ludzi, którzy otwarcie boją się przyjąć Go w swoich progach.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy jestem apostołem Mistrza?