16
marca
sobota
I Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Pwt 26, 16-19
Psalm responsoryjny:
Ps 119
Werset przed Ewangelią:
2 Kor 6, 2b
Ewangelia:
Mt 5, 43-48

Patroni:

  • św. Hilary i Tacjan,
  • św. Papas,
  • św. Julian,
  • św. Euzebia,
  • św. Heribertus,
  • bł. Jan Cacciafronte,
  • bł. Jan Sordi lub Cacciafronte,
  • bł. Jan Amias i Robert Dalby,
  • św. Jan de Brébeuf

Liturgia na dzień 2019-03-16:

Pierwsze czytanie

Pwt 26, 16-19
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu:

«Dziś Pan, Bóg twój, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Przestrzegaj ich, wypełniaj z całego swego serca i z całej duszy.

Dziś uzyskałeś od Pana oświadczenie, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, przestrzegał Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu.

A Pan uzyskał to, że ty będziesz, jak ci zapowiedział, ludem stanowiącym szczególną Jego własność, i będziesz przestrzegał Jego wszystkich poleceń. On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody, które uczynił, abyś był ludem świętym dla Pana, Boga twego, jak powiedział».

Psalm responsoryjny

Ps 119
Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 7-8 (R.: por. 1)
Błogosławieni słuchający Pana

Błogosławieni, których droga nieskalana, *
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego napomnienia *
i szukają Go całym sercem.

Błogosławieni słuchający Pana

Ty po to dałeś swoje przykazania, *
aby przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały moje drogi *
ku przestrzeganiu Twych ustaw.

Błogosławieni słuchający Pana

Będę Cię wysławiał prawym sercem, *
gdy nauczę się Twych sprawiedliwych wyroków.
Przestrzegać będę Twoich ustaw, *
abyś mnie nigdy nie opuścił.

Błogosławieni słuchający Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Kor 6, 2b

Chwała Tobie, Słowo Boże

Oto teraz czas upragniony,
oto teraz dzień zbawienia.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Mt 5, 43-48

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.

A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Miłość nieprzyjaciół

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Miłość nieprzyjaciół

Miłość nieprzyjaciół, jakiej domaga się od nas Zbawiciel pozostaje wymaganiem bez precedensu. W każdej religii, w każdej grupie społecznej znajdziemy jakiś kodeks moralny. Zazwyczaj będzie on wymagał lojalności i jakiejś formy miłości bliźniego, ale ograniczonej do członków własnej grupy tudzież do wyznawców własnej religii. Nam Zbawiciel stawia więc zadanie, które może okazać się i okazuje wiele razy prawie niewykonalne. Mówimy o miłości nieprzyjaciół, ale ile to razy nie potrafimy kochać nawet współwyznawców, recytujemy Credo i Dekalog, ale nawet kłótnie i spory w gronie rodziny i najbliższych nie należą do rzadkości. Czy zatem to przykazanie zostaje jedynie pobożnym życzeniem? Rodzajem utopii, która owszem, znajduje się w nauczaniu Mistrza z Nazaretu, ale której nikt nie traktuje na serio i poza wyjątkami świętych nie próbuje już nawet w części realizować w swoim życiu?
Gdyby tak było, nie zasługiwalibyśmy na minimum wiarygodności. Jeśli chcielibyśmy sprowadzić naszą wiarę i religię jedynie do przynależności do określonej instytucji, cenzurować i osłabiać surowe wymagania Zbawiciela, stalibyśmy się niczym zwietrzała sól, która utraciła swój smak. Może właśnie dlatego tak bardzo słabnie nasza siła przekazu, gdzie radykalizm ewangeliczny w naszym nauczaniu Ewangelii ustępuje miejsca elementom poprawności politycznej zasadom współczesnej retoryki.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Miłość jest radykalna, zaś miłość nieprzyjaciół jest szczytem radykalizmu opartego na Ewangelii. Dlatego też kiedy słabnie wierność Ewangelii w naszym osobistym życiu, słabnie ze zdwojoną siłą nasz przekaz i nasze nauczanie. Dlatego też łatwo możemy zrozumieć słowa Pana, Który mówi, że bez radykalnej miłości, nawet z miłością ograniczoną do własnych przyjaciół niczym nie będziemy różnić się od pogan.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy staram się kochać nieprzyjaciół?