30
kwietnia
wtorek
Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Dz 4, 32-37
Psalm responsoryjny:
Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)
Werset przed Ewangelią:
J 3, 14b-15
Ewangelia:
J 3, 7b-15

Patroni:

  • św. Pius Pp V,
  • św. Kwiryn,
  • św. Eutropiusz,
  • św. Diodorus i Rhodopianus,
  • św. Donat,
  • św. Wawrzyniec,
  • św. Mercurialis,
  • św. Pomponiusz,
  • św. Piotr,
  • św. Augulus,
  • św. Erconwald,
  • św. Amator, Piotr i Ludwik ,
  • św. Gualfardus,
  • św. Adjutor,
  • bł. Wilhelm Southerne,
  • bł. Benedykt z Urbino,
  • bł. Maria od Wcielenia Guyart Martin,
  • św. Józef Benedykt Cottolengo,
  • bł. Paulina von Mallinckrodt

Liturgia na dzień 2019-04-30:

Pierwsze czytanie

Dz 4, 32-37

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na wszystkich.

Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

A Józef, nazwany przez apostołów Barnaba, to znaczy Syn Pocieszenia, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp apostołów.

Psalm responsoryjny

Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)
Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)

Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Pan króluje, oblókł się w majestat, *
Pan wdział potęgę i nią się przepasał.
Tak świat utwierdził, *
że się nie zachwieje.

Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Twój tron niewzruszony na wieki, *
istniejesz od wieków, Boże.
Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary; †
Twojemu domowi świętość przystoi *
po wszystkie dni, o Panie.

Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 14b-15

Alleluja, alleluja, alleluja

Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 3, 7b-15

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema:

«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»

Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Posłani aby czynić uczniów

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Posłani aby czynić uczniów

Co jakiś czas w środkach masowego przekazu ukazywani są duchowni z ich zainteresowaniami, pasjami i nietypowymi pomysłami na prowadzenie działalności charytatywnej czy duszpasterskiej. Co więcej, nawet w teleturniejach czy festiwalach zdarza się, że duchowni lub osoby konsekrowane biją rekordy popularności. Trudno im tego odmówić, wszak są ludźmi z krwi i kości. Jednak nie to stanowi istotę posłania, jakie Zbawiciel dał tym, których posłał na świat. Jezus bowiem jak słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii posyła uczniów, aby czynili sobie uczniów oraz chrzcili w Imię Boga. Można by rzec, że tylko tyle, a z drugiej strony aż tyle.
Dziś oczekiwania od ludzi Kościoła są mocno wygórowane. W konfesjonale ma być kimś więcej niż psycholog, w szkole kimś więcej niż nauczycielem, w kancelarii kimś więcej niż urzędnikiem, a na ambonie kimś więcej niż retorem. Mało tego, wiele razy przygotowanie i predyspozycje jakie mamy my duchowni wymagają nieustannego kształcenia i formacji, aby przynajmniej spróbować zmierzyć się z tymi wymaganiami. Jednak w tym ciągłym zabieganiu nie wolno nam zapomnieć, że posłał nas Zbawiciel aby głosić Jego Imię, aby chrzcić i prowadzić ludzi do zbawienia.
Nawet nie dzieła miłosierdzia, co zdaje się dziś być wyjątkowo modne, bo to przecież apostołowie zlecili diakonom, ale głoszenie słowa i szafowanie sakramentami musi stanąć na nowo w centrum naszej posługi, jeśli chcemy pozostać wiernymi naszemu posłaniu. Cóż bowiem przyjdzie człowiekowi, choćby cały świat zyskał a na swej duszy szkodę poniósł?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Będąc ludźmi powołanymi, niekiedy czujemy się jak misjonarze na nieodkrytych ziemiach. Chcielibyśmy zbawić świat ze wszystkich jego bolączek. Od ziemskiej nędzy, aż po politykę. Zapominamy, że Zbawiciel jest tylko jeden, a my co możemy najlepszego zrobić, to do Niego prowadzić i uobecniać Go pośród nas.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy prowadzę ludzi do Zbawiciela?