6
czerwca
czwartek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Dz 22, 30; 23, 6-11
Psalm responsoryjny:
Ps 16
Werset przed Ewangelią:
J 17, 21
Ewangelia:
J 17, 20-26

Patroni:

  • św. Norbert,
  • św. Artemiusz i Paulina,
  • św. Bessarion,
  • św. Ceratius,
  • św. Eustorgiusz,
  • św. Iarlathus,
  • św. Klaudiusz,
  • św. Aleksander,
  • św. Hilarion,
  • św. Kolman,
  • bł. Falco,
  • św. Gilbert,
  • bł. Bertrand,
  • bł. Wawrzyniec z Villamagna,
  • bł. Wilhelm Greenwood,
  • św. Marcelin Champagnat,
  • bł. Rafał Guízar Valencia,
  • bł. Józef Innocenty Guz

Liturgia na dzień 2019-06-06:

Pierwsze czytanie

Dz 22, 30; 23, 6-11
Czytanie z Dziejów Apostolskich

W Jerozolimie trybun rzymski, chcąc dowiedzieć się dokładnie, o co Żydzi oskarżali Pawła, zdjął z niego więzy, rozkazał zebrać się arcykapłanom i całemu Sanhedrynowi i wyprowadziwszy Pawła, stawił go przed nimi.

Wiedząc zaś, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, wołał Paweł przed Sanhedrynem: «Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem za to, że spodziewam się zmartwychwstania umarłych».

Gdy to powiedział, powstał spór między faryzeuszami i saduceuszami i doszło do rozłamu wśród zebranych. Saduceusze bowiem mówią, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani ducha, a faryzeusze uznają jedno i drugie. Powstała wielka wrzawa, zerwali się niektórzy z uczonych w Piśmie spośród faryzeuszów, wykrzykując wojowniczo: «Nie znajdujemy nic złego w tym człowieku. A jeśli naprawdę mówił do niego duch albo anioł?»

Kiedy doszło do wielkiego wzburzenia, trybun, obawiając się, żeby nie rozszarpali Pawła, rozkazał żołnierzom zejść, zabrać go spośród nich i zaprowadzić do twierdzy.Następnej nocy ukazał mu się Pan. «Odwagi! – powiedział – trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie zaświadczył o Mnie, tak jak dawałeś o Mnie świadectwo w Jeruzalem».

Psalm responsoryjny

Ps 16
Psalm (Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 1b))

Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.

Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście *
po Twojej prawicy.

Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 17, 21
Alleluja, alleluja, alleluja

Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie,
aby świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 17, 20-26
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:

«Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.

I także chwałę, którą mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś.

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.

Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Miłość Boża w nas

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Miłość Boża w nas

Może się to wydawać zadziwiające, ale im więcej współczesny świat mówi na temat miłości, tym bardziej od niej odchodzi. Dzieje się tak między innymi dlatego, że świat zapomniał o największej miłości, jaką jest Bóg. Wszak na kartach Pisma świętego najkrótsze, a zarazem najbardziej treściwe zdanie jakie zapisano na temat Pana Boga brzmi właśnie „Bóg jest miłością”.
Zbawiciel modląc się za Swoich uczniów prosi Ojca, aby była w nich miłość Boga. Nie jakakolwiek miłość, nawet nie ich miłość wzajemna, ale właśnie ta miłość, jaką Ojciec umiłował Syna. Cóż zatem możne oznaczać takie zdefiniowanie miłości? Czyż nie to, że jeśli świat pragnie miłości, nie może odwracać się od jej Dawcy i Źródła. Miłować Boga, zrozumieć czym jest miłość. Miłować Boga, to być gotowym do rezygnacji ze swoich pomysłów, pragnień, aby móc pełniej odpowiedzieć na miłość, którą pierwsi zostaliśmy umiłowani. Dla miłości Boga przecież męczennicy oddawali życie. Dla tejże miłości apostołowie cieszyli się, że mogli dawać świadectwo przed Sanhedrynem. Ta miłość reszcie kazała iść uczniom Mistrza z Nazaretu aż na krańce świata i głosić to przesłanie, które odmieniło ich życie.
Dziś dla wielu miłość oznacza nie pójście za Jezusem i wypełnienie Jego woli, ale zaspokajanie własnych żądz, schlebianie samemu sobie, czy też postawienie człowieka w miejsce Boga. Tymczasem prawdziwa miłość wypływa od Boga i do Niego zmierza. Wszystko, cokolwiek czynimy dla innych ludzi, wówczas będzie wypełnione miłością, jeśli będzie płynęło nie tylko z naszego serca, ale też i duszy.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Bóg umiłował nas do końca. Jest obecny pośród nas i nieustannie podtrzymuje nas w istnieniu. Być zachowanym w miłości Boga, to mieć tę pewność, że nic, zgoła nic nie zniweczy naszego szczęścia, jakie Bóg chce nam dać na wieki. Jeśli będzie w nas miłość Boga, nie musimy martwić się o naszą miłość ludzką, ale jeśli ograniczymy się tylko do miłości bliźniego, ryzykujemy, że nie będzie w nas ani miłości Boga, ani ostatecznie też miłości bliźniego.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy jest we mnie miłość Boga?