21
czerwca
piątek
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
2 Kor 11, 18. 21b-30
Psalm responsoryjny:
Ps 34
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 3
Ewangelia:
Mt 6, 19-23

Patroni:

  • św. Alojzy Gonzaga,
  • św. Mevennus,
  • św. Leutfridus,
  • św. Rudolf,
  • św. Rajmund,
  • św. Jan Rigby,
  • bł. Jakub Morelle Dupas

Liturgia na dzień 2019-06-21:

Pierwsze czytanie

2 Kor 11, 18. 21b-30
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Ponieważ wielu chlubi się według ciała – i ja będę się chlubił. Jeżeli inni zdobywają się na odwagę – mówię jak szalony – to i ja się odważam.

Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokroć byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z zatroskania o wszystkie Kościoły.

Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słaby? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął? Jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości.

Psalm responsoryjny

Ps 34
Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 18b)
Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 3

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 6, 19-23

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Skarby w niebie

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Skarby w niebie

Jako ludzie wierzący naszą nadzieję złożyliśmy w Bogu. Przynajmniej tak twierdzimy, zapytani o to, co w jest celem naszego życia i w czym pokładamy nadzieję. Pamiętamy o słowach Pisma, że pokładając tylko w tym życiu nadzieję w Chrystusie, bylibyśmy bardziej niż inni godnymi politowania. Na co dzień, nie tylko ludzie wierzący powtarzają, że z rzeczy doczesnych nic nie zabiorą ze sobą, bo przecież śmierć każe nam zostawić wszystko, co posiadaliśmy czy posiadamy. Skąd więc taka pogoń za dobrami materialnymi i skąd taka wiara w to, że zasobny portfel, poparcie u wpływowych ludzi zapewnią nam wszystko, czego potrzebujemy do szczęścia.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do gromadzenia sobie skarbów w niebie. Tu także można postawić pytania analogiczne do tych, postawionych powyżej. Jeśli naprawdę wierzymy, dlaczego tak mało inwestujemy w ten „dom niebieski”, w którym mamy spędzić całą wieczność? Dlaczego tak bardzo obojętnym jest nam nasz los w wieczności, skoro traktujemy Poważnie nie tylko Bożą obietnicę, ale całą Dobrą Nowinę, która ma nas doprowadzić do zbawienia dusz?
Tak wiele razy sami tworzymy sobie przeróżne teorie, mające nadać jakiś głębszy sens naszemu życiu. Upatrujemy jakichś wyższych celów w dobroczynności, zachowaniu minimum uczciwości w życiu społecznym. Niekiedy nasze poświęcenie ma nam uspokoić sumienie, dać poczucie dobrze wykonanego zadania, spowodować, że poczujemy się lepiej. Ile jednak w tych działaniach jest wprost odwołaniem się do Boga i naszego losu w wieczności, a ile szukania po omacku celu naszego życia?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Jezus uczy nas gromadzić sobie skarby w niebie. Uświadamia nam raz jeszcze, że doczesne marności nie dadzą nam zbawienia. Co więcej, nawet nasze zaufanie samym sobie, dobroczynność czy różnego rodzaju życiowe misje też nie dadzą nam zbawienia. Zbawienie daje nam Chrystus. On otwiera drzwi naszego domu w niebie, który my tu na ziemi, dzięki łasce Bożej możemy dopiero wyposażać na wieczność?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Gdzie są moje skarby?