24
lipca
środa
Wspomnienie św. Kingi, dziewicy
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Wj 16, 1-5. 9-15
Psalm responsoryjny:
Ps 78
Werset przed Ewangelią:
.
Ewangelia:
Mt 13, 1-9

Patroni:

  • św. Sarbeliusz {Józef} Makhlúf (Szarbel),
  • św. Krystyna,
  • św. Wiktoryn,
  • św. Fantinus,
  • św. Eufrazja,
  • św. Deklan,
  • św. Sigolena,
  • św. Borys i Gleb,
  • św. Balduinus,
  • bł. Krystyna Cudotwórczyni,
  • św. Kinga lub Kunegunda,
  • bł. Jan Tavelli z Tossignano,
  • św. Trzech magów,
  • bł. Antoni Torriani,
  • bł. Ludwika,
  • bł. Mikołaj Garlick, Robert Ludlam i Ryszard Simpson ,
  • bł. Józef Lambton,
  • św. Jan Boste,
  • bł. Modestinus od Jezusa i Maryi {Dominik} Mazzarello,
  • bł. Maria a Columna od św. Franciszka Borgia {Iacoba} Martínez García, Teresa od Dzieciątka Jezus {Eusebia} García García i Maria Angela od św. Józefa o {Marciana} Voltierra Tordesillas ,
  • bł. Maria a Mercede Prat,
  • bł. Ksawery Bordas Piferer

Liturgia na dzień 2019-07-24:

Pierwsze czytanie

Wj 16, 1-5. 9-15
Czytanie z Księgi Wyjścia

Synowie Izraela wyruszyli z Elim. Przybyło zaś całe zgromadzenie Izraelitów na pustynię Sin, położoną między Elim a Synajem, piętnastego dnia drugiego miesiąca od ich wyjścia z ziemi egipskiej.

I zaczęło szemrać na pustyni całe zgromadzenie Izraelitów przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi. Izraelici mówili im: «Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdzie zasiadaliśmy przed garnkami mięsa i jadaliśmy chleb do syta! Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby głodem zamorzyć całą tę rzeszę».

Pan powiedział wówczas do Mojżesza: «Oto ześlę wam chleb z nieba, jak deszcz. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie. Lecz szóstego dnia zrobią zapas tego, co przyniosą, a będzie to podwójna ilość tego, co będą zbierać codziennie».

Mojżesz rzekł do Aarona: «Powiedz całemu zgromadzeniu Izraelitów: Przybliżcie się do Pana, gdyż słyszał wasze szemrania». Gdy Aaron przemawiał do całego zgromadzenia Izraelitów, spojrzeli ku pustyni i ukazała się im w obłoku chwała Pana.

I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowami: «Słyszałem szemranie Izraelitów. Powiedz im tak: O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem».

Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu. Gdy się warstwa rosy uniosła ku górze, wówczas na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi.

Na widok tego Izraelici pytali się wzajemnie: «Co to jest?» – gdyż nie wiedzieli, co to było.

Wtedy powiedział do nich Mojżesz: «To jest chleb, który daje wam Pan na pokarm».

Psalm responsoryjny

Ps 78
Ps 78 (77), 18-19. 23-24. 25-26. 27-28 (R.: por. 24b)

Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył

Na próbę wystawiali w sercach swoich Boga, *
żądając strawy dla swego łakomstwa.
Mówili przeciw Bogu: *
«Czyż Bóg potrafi stół zastawić na pustyni?»

Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył

On z góry wydał rozkaz chmurom *
i bramę nieba otworzył.
Jak deszcz spuścił mannę do jedzenia, *
podarował im chleb niebieski.

Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył

Spożywał człowiek chleb aniołów, *
Bóg zesłał im pokarm do syta.
Wzbudził na niebie wiatr od wschodu, *
mocą swą przywiódł wiatr południowy.

Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył

I zesłał na nich mięso, jak chmurę pyłu, *
ptaki skrzydlate, jak morski piasek.
Sprawił, że pospadały na ich obóz, *
dokoła ich namiotów.

Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

.
Alleluja, alleluja, alleluja

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 13, 1-9
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Trud siewcy

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Trud siewcy

Patrząc na zło, które coraz widoczniej i odważniej manifestuje swoją obecność być może zastanawiamy się, dlaczego pomimo dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa wciąż tak trudno przebić się z przekazem Dobrej Nowiny? Jak to się dzieje, że słowa nadziej, miłości i wiary wciąż budzą taki opór? Dlaczego ludzie bardziej umiłowali ciemność od światła? Odpowiedzią na nasze dylematy może być dzisiejsza przypowieść o Siewcy. To samo słowo przynosi różny plon w zależności od gleby na jaką padnie. Jeśli więc człowiek w swoim sercu nie ma Boga, jeżeli bardziej pragnie grzechu niż nawrócenia, głoszona Dobra Nowina będzie tylko znakiem sprzeciwu, będzie powodem do ataku ze strony sił Złego.
Człowiek, który pragnie, aby jego życie przyniosło owoc, który prawdziwie spotkał Jezusa w swoim życiu i nie zmarnował czasu swego nawiedzenia, musi uprawiać glebę swojego serca. Poprzez spojrzenie wgłąb siebie, przez umiłowanie Słowa Bożego, wzrastanie w pokorze i ciągłe powstawanie z grzechu, gleba naszych serc staje się bardziej urodzajna, podatna na przyjęcie ziaren Bożego słowa. Cóż bowiem czyni się z zachwaszczonym polem, jeśli ma się zamiar je uprawiać? Czyż nie trzeba je zaorać? Czy nie powinno się pousuwać kamieni, które zalegają na polu?
Po wielokroć wydaje się nam, że wystarczy nazwać się katolikiem, zadeklarować przyjaźń z Jezusem, aby później samemu decydować co ma świadczyć o bliskości z Bogiem a co od Niego oddala. Prawdziwie to przerażające, jak wielu ludzi nie chce znać nauki Zbawiciela. Jak wielu innych zachowuje się jak owe ptaki, które wydziobują ziarno na drodze. Tymczasem Pan zaprasza, aby otworzyć przed Nim swoje serce.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Być gotowym na przyjęcie Bożego słowa to być gotowym przyjąć warunki Jezusa Chrystusa. Powierzyć Mu całkowitą władzę nad swoi sercem i pozwolić, aby wyplenił stamtąd wszystko, co zachwaszcza glebę naszego serca. Dopóki nie pozbędziemy się przywiązania do grzechu, dokąd będziemy sami chcieli narzucsać Bogu swoją wolę, dopóty Jego słowo nie wyda plonu w naszym sercu.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy uprawiam glebę mojego serca?