3
sierpnia
sobota
XVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Kpl 25, 1. 8-17
Psalm responsoryjny:
Ps 67
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 1
Ewangelia:
Mt 14, 1-12

Patroni:

  • św. Asprenas,
  • św. Eufroniusz,
  • św. Marcin,
  • św. Piotr,
  • bł. Augustyn Kazotic,
  • bł. Salwator Ferrandis Seguí,
  • bł. Alfons López López i Michael Remón Salvador,
  • bł. Franciszek Bandrés Sánchez

Liturgia na dzień 2019-08-03:

Pierwsze czytanie

Kpl 25, 1. 8-17
Czytanie z Księgi Kapłańskiej

Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: «Policzysz sobie siedem lat szabatowych, to jest siedem razy po siedem lat, tak że czas siedmiu lat szabatowych będzie obejmował czterdzieści dziewięć lat. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca zadmiesz w róg. W Dniu Przebłagania zadmiecie w róg w całej waszej ziemi. Będziecie święcić pięćdziesiąty rok, obwieścicie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców. Będzie to dla was jubileusz – każdy z was powróci do swej własności i każdy powróci do swego rodu. Cały ten rok pięćdziesiąty będzie dla was rokiem jubileuszowym – nie będziecie siać, nie będziecie żąć tego, co urośnie, nie będziecie zbierać nieobciętych winogron, bo to będzie dla was jubileusz, to będzie dla was rzecz święta. Wolno wam jednak będzie jeść to, co urośnie na polu.

W tym roku jubileuszowym każdy powróci do swej własności. Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu. Ale odpowiednio do liczby lat, które upłynęły od jubileuszu, będziesz kupował od bliźniego, a on sprzeda tobie odpowiednio do liczby lat plonów. Im więcej lat pozostaje do jubileuszu, tym większą cenę zapłacisz, im mniej lat pozostaje, tym mniejszą cenę zapłacisz, bo ilość plonów on ci sprzedaje.

Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu. Będziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz!»

Psalm responsoryjny

Ps 67
Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 7-8 (R.: por. 4)

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Ziemia wydała swój owoc; *
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 1
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.

Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Lęk Heroda

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Lęk Heroda

Los Jana Chrzciciela zdawał się praktycznie przesądzony od samego początku. Wszak głosić nadejście kogoś potężniejszego od ziemskich monarchów i wytykać grzechy władców oznaczało prawie na pewno być gotowym na męczeństwo. Sam fakt, że Herod słysząc krytykę swojego życia wahał się, co uczynić z Janem i trzymał go w więzieniu, świadczy tylko tym, że mimo wszystko w swoim życiu musiał mieć jakieś wyrzuty sumienia, zastanawiać się nad swoi postępowaniem.
Śmierć Jana staje się wypadkową lekkomyślności Heroda i zawziętości Herodiady. Prawda ma swoją cenę. Jeśli chce się głosić prawdę, można zapomnieć o prowadzeniu wygodnego życia. Dlatego właśnie los proroków był wiele razy naznaczony wygnaniem, prześladowaniem i męczeńską śmiercią. Święty Jan Chrzciciel świadomie głosi prawdę. Staje się jej sługą. Głoszenie prawdy zaprowadza go do lochu i podporządkowuje jego los woli Heroda.
Dzisiejszy fragment Ewangelii jest jednak przestrogą nie tylko dla tych, którzy wstępują w szeregi głosicieli Dobrej Nowiny. Jest on przede wszystkim przestrogą dla prześladowców. Oto każda ich zbrodnia będzie zawsze prowokowała pytanie o jej następstwa. Każdy nowy głosiciel prawdy będzie wspomnieniem tego, któremu przemocą zamknięto usta. Każde wypomnienie nieprawości, będzie przestrogą, że póki świat istnieje, nigdy nie zabraknie tych, którzy będą z odwagą i narażeniem życia głosić prawdę.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Gdyby nie odważne głoszenie prawdy, gdyby nie słudzy prawdy, którzy gotowi byli oddać życie stając się jej świadkami, świat z całą pewnością uległby lękowi i poddał się panowaniu nieprawości. Mimo systemów zbrojnych w przemoc, pomimo geniuszy propagandy, Ewangelia będzie inspirowała i pociągała, ale tylko wtedy, gdy jej głosiciele będą z odwagą dawać świadectwo, że jest ona prawdziwym słowem Boga, nadzieją dla wierzących i spełnieniem marzeń dla uciśnionych.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy mam odwagę głosić prawdę?