8
sierpnia
czwartek
Wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Lb 20, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 95
Werset przed Ewangelią:
Mt 16, 18
Ewangelia:
Mt 16, 13-23

Patroni:

Liturgia na dzień 2019-08-08:

Pierwsze czytanie

Lb 20, 1-13
Czytanie z Księgi Liczb

W pierwszym miesiącu przybyła cała społeczność Izraelitów na pustynię Sin. Lud zatrzymał się w Kadesz; tam też umarła i tam została pogrzebana Miriam.

Gdy społeczności zabrakło wody, zeszli się przeciw Mojżeszowi i Aaronowi. I kłócił się lud z Mojżeszem, wołając: «Lepiej by było, gdybyśmy zginęli, jak i bracia nasi, przed Panem. Czemu wyprowadziliście zgromadzenie Pana na pustynię, byśmy tu razem z naszym bydłem zginęli? Dlaczego wywiedliście nas z Egiptu i przyprowadziliście na to nędzne miejsce, gdzie nie można siać, nie ma figowców ani winorośli, ani drzewa granatowego, a nawet nie ma wody do picia?»

Mojżesz i Aaron odeszli od tłumu i skierowali się ku wejściu do Namiotu Spotkania. Tam padli na twarz, a ukazała się im chwała Pana. I przemówił Pan do Mojżesza:

«Weź laskę i zbierz całe zgromadzenie, ty wespół z bratem twoim, Aaronem. Następnie przemów w ich obecności do skały, a ona wyda z siebie wodę. Wyprowadź wodę ze skały i daj pić ludowi oraz jego bydłu».

Stosownie do nakazu zabrał Mojżesz laskę sprzed oblicza Pana. Następnie zebrał Mojżesz wraz z Aaronem zgromadzenie przed skałą i wtedy rzekł do nich: «Słuchajcie, wy buntownicy! Czy potrafimy z tej skały wyprowadzić dla was wodę?» Następnie podniósł Mojżesz rękę i uderzył dwa razy laską w skałę. Wtedy wypłynęła woda tak obficie, że mógł się napić zarówno lud, jak i jego bydło. Rzekł znowu Pan do Mojżesza i Aarona: «Ponieważ Mi nie uwierzyliście i nie objawiliście mojej świętości wobec Izraelitów, dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, który im daję». To są wody Meriba, gdzie się spierali Izraelici z Panem i gdzie On objawił wobec nich swoją świętość.

Psalm responsoryjny

Ps 95
Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a)
Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 16, 18
Alleluja, alleluja, alleluja

Ty jesteś Piotr, czyli Opoka,
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 16, 13-23
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»

A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».

Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Odtąd zaczął Jezus Chrystus wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wybrany czy diabeł?

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wybrany czy diabeł?

Czytając fragment dotyczący zapowiedzi prymatu Piotra spod Cezarei Filipowej, niekiedy można mieć wrażenie, że Pan Jezus w stosunku do Piotra używa skrajnych porównań i ocen. Z jednej strony Piotr jest błogosławiony bo wypowiedział słowa, które niewątpliwie zostały mu objawione przez Boga, z drugiej zostaje nazwany diabłem, bo z czysto ludzkiego współczucia próbował tak jak potrafił pocieszyć Pana, i za to został wyjątkowo surowo skarcony. Czyż zatem dzisiejsza Ewangelia nie jest dowodem na emocjonalność Pana? Czy nie zawiera zbyt surowych lub zbyt pochopnych ocen, które z żadnej ze stron nie przekładają się na rzeczywistość?
Z całą pewnością na kartach Ewangelii, nawet tych, które ukazują gniew Pana, nie znajdujemy słów, z których Zbawiciel później by się wycofywał. Nie odnajdziemy ani jednej sytuacji, kiedy powiedziałby coś, co byłoby pochopną oceną, wyrazem nieuporządkowanych emocji, słowami, za które by żałował. Ocena, jak Pan wystawia Piotrowi jest surowa. Bardziej, niż w stosunku do innych apostołów. Ale też ogrom łask i wybraństwo, jakie stały się udziałem Piotra są wyjątkowymi darami, dzięki udzieleniu których, Jezus od Piotra wymagał więcej.
Piotr został wybrany, aby być pierwszym spośród dwunastu. Została mu dana łaska rozumienia spraw Bożych. Zatem Jezus wymaga od niego już spojrzenia nie tylko ludzkiego. Jezus domaga się od Piotra przekraczania tego co ludzkie i rozumowania po Bożemu. Życia według daru łaski, jaki został mu dany.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
W naszej sympatii do skarconego Piotra odnajdujemy nas samych. Jakże często wydaje nam się, że wystarczy postępować po ludzku, aby żyć po Bożemu. Jednak drogi Boże nie są drogami ludzkimi. Pan prowadzi nas niekiedy pozwalając na trudne doświadczenia życia, innym zaś razem wspomaga nas w chwilach trudnych. Ileż w życiu nas samych sytuacji, których nie zrozumiemy po ludzku? Ile chwil, gdzie trzeba przekroczyć próg nadziei i spojrzeć na świat oczami Bożymi?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Co uczę się żyć i oceniać po Bożemu?