30
października
środa
XXX Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Rz 8, 26-30
Psalm responsoryjny:
Ps 13
Werset przed Ewangelią:
2 Tes 2, 14
Ewangelia:
Łk 13,22-30

Patroni:

  • św. Marcjan,
  • św. Serapion,
  • św. Eutropia,
  • św. Marceli,
  • św. Klaudiusz, Lupercjusz i Wiktoriusz,
  • św. Maksym,
  • św. German,
  • św. Gerard,
  • bł. Benewenuta Boiani,
  • bł. Jan Slade,
  • bł. Terencjusz Albert O'Brien,
  • św. Anioł z Acrio,
  • bł. Jan Michał Langevin,
  • bł. Maria Restytuta {Helena} Kafka,
  • bł. Aleksy Zaryckyj

Liturgia na dzień 2019-10-30:

Pierwsze czytanie

Rz 8, 26-30
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu. Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi.

Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą.

Psalm responsoryjny

Ps 13
Ps 13 (12), 4-5. 6 (R.: 6a)

Ja zaufałem Twemu miłosierdziu.

Spojrzyj i wysłuchaj, Panie, mój Boże. *
Oświeć moje oczy, bym nie zasnął w śmierci,
by wróg mój nie mówił: «Ja go zwyciężyłem», *
by się nie cieszyli moi przeciwnicy, że się zachwiałem.

Ja zaufałem Twemu miłosierdziu.

Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu, *
niech się moje serce cieszy z Twej pomocy.
Będę śpiewać Panu, *
który mnie obdarzył dobrem.

Ja zaufałem Twemu miłosierdziu.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tes 2, 14

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 13,22-30
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy.

Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?»

On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.

Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wizja potępienia

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wizja potępienia

Był czas w historii Kościoła, kiedy obawa przed potępieniem mobilizowała ludzi do walki z grzechem, unikania pokus i poszukiwania tego, co prowadzi do Boga. Dziś akcentując Boże miłosierdzie zapomnieliśmy nieco, że sami z siebie jesteśmy słabi. Potrzebujemy Bożej łaski, potrzebujemy mocy Ducha Świętego, aby odważnie wyznawać wiarę w Boga, aby żyć według Bożego prawa. Tymczasem wielu z nas zwyczajnie przyzwyczaiło się do tego, że to Pan Bóg ma dostosować się do naszego życia, że zbawienie jest czymś tak naturalnym, jak kolejny wschód słońca.
Zbawienie zostało nam wysłużone przez Jezusa Chrystusa. Jeśli dostępujemy Bożego miłosierdzia, jest to mocą ofiary krzyża i zmartwychwstania Pana. Nikt z nas nie jest w stanie o własnych siłach osiągnąć nieba. Dlatego też wizja potępienie nie jest czymś zupełnie nierealnym. Wyparliśmy ją z naszego życia. Wmówiliśmy sobie, że miłosierny Bóg nikogo nie może potępić. Tymczasem to, że Bóg nie pragnie potępienia człowieka jest taką samą prawdą jak to, że odrzucając Chrystusowe zbawienie sami siebie potępiamy.
Zbawienie, świętość owszem nie jest ekskluzywnym stanem, na jaki mogą sobie pozwolić nieliczni. Jest powołaniem każdego człowieka, ale trzeba nam iść za Chrystusem, aby tego potępienia nie zmarnować, aby nie zaprzepaścić tej szansy, którą daje nam Bóg.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Wybierając zło, człowiek odrzuca Boga. Wybiera drogę, która wiedzie ku potępieniu. Nie zdaje sobie sprawę z konsekwencji swojego wyboru i wmawia sobie, że droga, którą idzie też doprowadzi go do szczęścia, tyle, że na skróty. Bez niepotrzebnych wymagań, bez konieczności modlitwy, wyrzeczeń i pamiętania o Bogu. Wizja potępienia wówczas irytuje, pozbawia człowieka jego dobrego samopoczucia, gdyż przypomina mu, że bez Boga nie ma prawdziwego szczęścia. Bez świętości nie ma zbawienia.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pamiętam, że piekło istnieje?