3
listopada
niedziela
XXXI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Mdr 11, 22 – 12, 2
Psalm responsoryjny:
Ps 145
Drugie czytanie:
2 Tes 1, 11 – 2, 2
Werset przed Ewangelią:
J 3, 16
Ewangelia:
Łk 19, 1-10

Patroni:

  • św. Marcin z Porres,
  • św. German, Teofil i Cyryl ,
  • św. Libertyn,
  • św. Papulus,
  • św. Walenty i Hilary,
  • św. Guenael,
  • św. Sylwia,
  • św. Domninus,
  • św. Pirmin,
  • św. Ioannicius,
  • św. Odrada,
  • św. Ermengaudius,
  • św. Berard,
  • bł. Alpais,
  • św. Idda,
  • św. Szymon Balacchi

Liturgia na dzień 2019-11-03:

Pierwsze czytanie

Mdr 11, 22 – 12, 2
Czytanie z Księgi Mądrości

Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co opadła na ziemię. Nad wszystkimi masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie byty, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie ukształtowałbyś tego.

Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jakby się zachowało to, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Władco, miłujący życie!

Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz, przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.

[Uwaga. W kościołach, w których obchodzi się rocznicę poświęcenia własnego kościoła, obowiązuje zestaw czytań z tej uroczystości:
1. czytanie 1 Krl 8, 22-23. 27-30
Ps 84 (83), 3-4. 5 i 10. 11 (R.: por. 2)
2. czytanie 1 Kor 3, 9b-11. 16-17
Ewangelia J 4, 19-24]

Psalm responsoryjny

Ps 145
Ps 145 (144), 1b-2. 8-9. 10-11. 13-14 (R.: 1b)
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Albo: Alleluja

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu, *
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Albo: Alleluja

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Albo: Alleluja

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Albo: Alleluja

Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
i podnosi wszystkich zgnębionych.

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

2 Tes 1, 11 – 2, 2
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Modlimy się stale za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania i aby z mocą wypełnił w was wszelkie pragnienie dobra oraz działanie wiary. Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa – a wy w Nim – za łaską Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa.

W sprawie przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i naszego zgromadzenia się wokół Niego prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakby już nastawał dzień Pański.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 19, 1-10
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Zobaczyć Jezusa

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Zobaczyć Jezusa

Ewangeliczna scena., jaką daje nam dziś Kościół do rozważania, wydaje się nam wszystkim bardzo znajoma. Kiedy wspomnimy papieskie pielgrzymki do Ojczyzny, lub nasze wizyty w Wiecznym Mieście, niekiedy oczekiwanie całymi godzinami pod gołym niebem, aby być jednymi z pierwszych, kiedy służby porządkowe zaczną wpuszczać wiernych na sektory, zrozumiemy choć trochę pragnienie Zacheusza. Co prawda kiedy mówimy o spotkaniu z papieżem, zdajemy sobie sprawę, że to tylko człowiek. Pełniący misję zleconą mu przez Boga to na ziemi, ale wciąż pozostający człowiekiem. W przypadku Zbawiciela mamy do czynienia z Bogiem, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem.
Tak czy inaczej Zacheusz nie mając zapewne tej świadomości odnośnie bóstwa Jezusa, jaką mamy dzisiaj, decyduje się na krok, który ma zapewnić mu możliwość zobaczenia z bliska kogoś, o kim wiele słyszał. Nauka Jezusa na pewno nie była dotychczas częścią życia Zacheusza. W jego życiu było zbyt wiele rzeczy, które stały w sprzeczności z tym, czego nauczał Rabbi z Nazaretu. Może właśnie dlatego wybrał sykomorę? Z jednej strony chciał zobaczyć Tego, o Którym wiele słyszał, z drugiej zaś nie mógł sobie pozwolić na spotkanie takie, jak spotkanie bogatego młodzieńca z Jezusem, kiedy ów dumnie oznajmiał, że przestrzega przykazań od swej młodości. Zacheusz chciał tylko zobaczyć z bliska Jezusa.
To pragnienie doprowadza go jednak do osobistego spotkania z Mistrzem z Nazaretu. Co więcej, ten niecodzienny krok celnika zostaje doceniony przez Zbawiciela, który zapowiada wizytę w domu Zacheusza. To doprowadza do prawdziwej przemiany. Co więcej, pragnienie zadośćuczynienia przeradza się w publiczną deklarację, która przypieczętuje nawrócenie bogatego grzesznika.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Ileż w naszym życiu było już spotkań, kiedy Jezus zawitał nie tylko do naszego domu, ale do naszego serca i do naszego życia? Ileż górnolotnych obietnic i postanowień, które nie trwały dłużej niż zaledwie kilka tygodni, czy najwyżej miesięcy. Wiemy, że Jezus jest Zbawicielem Świata. Doświadczamy Jego miłości i opieki każdego dnia, a mimo to trudno jest nam rozstać się ze światem dokoła nas, które nas oddalają pod Boga. Może warto czasem w naszym życiu zatrzymać się i w ciszy usłyszeć głos Zbawiciela, który zapewnia nas, że nawiedzi nasze serce i nasz dom.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy umiem dostrzec Pana, Który przychodzi do mojego serca?