4
listopada
poniedziałek
Wspomnienie św. Karola Boromeusza, biskupa
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Rz 11, 29-36
Psalm responsoryjny:
Ps 69
Werset przed Ewangelią:
J 8, 31b-32a
Ewangelia:
Łk 14,12-14

Patroni:

  • św. Karol Boromeusz,
  • św. Witalis i Agrykola,
  • św. Nikander i Hermes,
  • św. Pierius,
  • św. Amantius,
  • św. Perpetuus,
  • św. Modesta,
  • św. Henryk (Emeryk),
  • bł. Helena Enselmini,
  • św. Feliks de Valois,
  • bł. Franciszka z Ambosii

Liturgia na dzień 2019-11-04:

Pierwsze czytanie

Rz 11, 29-36
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami w czasie obecnym mogli dostąpić miłosierdzia. Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie.

O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę?

Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.

Psalm responsoryjny

Ps 69
Ps 69 (68), 30-31. 33-34. 36-37 (R.: por. 14c)

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 31b-32a
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeżeli trwacie w nauce mojej,
jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 14,12-14
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do pewnego przywódcy faryzeuszów, który Go zaprosił: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Uczta na kredyt

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Uczta na kredyt

To, co proponuje nam Zbawiciel w dzisiejszej Ewangelii, można by jak w tytule, nazwać współczesnym językiem „ucztą na kredyt”. Dziś, podobnie jak kiedyś, od rodzinnych przyjęć poczynając, po spotkania biznesowe a na balach charytatywnych kończąc, zaprasza się przede wszystkim tych, którzy są rodziną, partnerami biznesowymi czy potencjalnymi darczyńcami kończąc. Jakże więc przyjąć radę Zbawiciela, i zaprosić na ucztę tych, którzy nie mają czym się nam odwdzięczyć? Przecież tak mogą działać kuchnie dla ubogich, schroniska dla bezdomnych, ale żeby one mogły dawać coś za darmo, ktoś inny, zazwyczaj bogatszy musiał coś sobie ująć i przekazać czy to organizacjom charytatywnych, czy instytucjom dobroczynnym, aby mogły wypełniać swoje zadania. Co by było, gdybyśmy najpierw nie zaprosili na rodzinne przyjęcia czy na oficjalne uroczystości tych, którzy nas wcześniej zapraszali i co by się stało, gdyby poszła wieść, że w pod tym konkretnym adresem i w tej wskazanej firmie można się za darmo najeść do syta?
We współczesnym świecie nawet dobroczynność i działalność charytatywna ma swoją cenę. Czy to jednak znaczy, że Zbawiciel dał nam błędną radę? Czy to, o czym czytamy w dzisiejszej Ewangelii jest jakąś utopią, fikcją, która nigdy nie doczeka się realizacji? To w dużej mierze zależy tylko i wyłącznie od nas. Od naszej intencji z jaką dajemy jałmużnę, zapraszamy bliskich na przyjęcie, czy niekiedy raczej kupujemy sobie jakże przekładające się na konkretne zyski, kontakty i znajomości lub też wizerunkowe punkty poprawiające wskaźniki sprzedaży interesujących nas usług czy produktów. Jezus tymczasem mówi nam o radości, jaka płynie z prawdziwego, bezinteresownego daru. Radości, której aby doświadczyć, trzeba samemu stać się darem.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Chociaż dzisiejsza perykopa Ewangelii nie zmieni zapewne naszej codziennej praktyki w stosunku do organizowania przyjęć, czy nawet zapraszania gości na rodzinne uroczystości, to może choć w niewielkim stopniu pozwoli nam inaczej spojrzeć na to, z czego nieraz jesteśmy dumni, czym uspokajamy nasze sumienia, a co niekiedy okazuje się gdzieś w głębi naszego ja zwykłym działaniem wizerunkowym nastawionym na wzajemność. Dopiero całkowita bezinteresowność bowiem da nam prawdziwe poczucie, że słowa „Bóg zapłać” będą brzmiały jak „pamiętaj, że to co dałeś mi na kredyt, odzyskasz dopiero w niebie”.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy potrafię postępować bezinteresownie?