6
listopada
środa
XXXI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Rz 13, 8-10
Psalm responsoryjny:
Ps 112
Werset przed Ewangelią:
1 P 4, 14
Ewangelia:
Łk 14, 25-33

Patroni:

  • św. Feliks,
  • św. Paweł,
  • św. Melaniusz,
  • św. Iltutus,
  • św. Leonard,
  • św. Kalinikus, Himerius, Teodor, Stefan, Piotr, Paweł, Teodor alter, Jan, Jan alter i towarz. ,
  • św. Sewer,
  • św. Protazy,
  • św. Winnocus,
  • św. Stefan,
  • św. Teobald,
  • bł. Krystyna Stumbelensis

Liturgia na dzień 2019-11-06:

Pierwsze czytanie

Rz 13, 8-10
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

Psalm responsoryjny

Ps 112
Ps 112 (111), 1b-2. 4-5. 9 (R.: por. 5a)

Miłosiernemu Pan Bóg błogosławi
Albo: Alleluja

Błogosławiony człowiek, który służy Panu *
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi, *
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Miłosiernemu Pan Bóg błogosławi
Albo: Alleluja

On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, *
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.
Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza *
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.

Miłosiernemu Pan Bóg błogosławi
Albo: Alleluja

Rozdaje i obdarza ubogich, *
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą *
będzie jego potęga.

Miłosiernemu Pan Bóg błogosławi
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 P 4, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam
z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 14, 25-33
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wielki dług wiary

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wielki dług wiary

Dzisiejsza liturgia słowa na pierwszy rzut oka stanowi dla nas wielką duchową zagadkę. Pierwsze czytanie ukierunkowuje nas na miłość bliźniego. Mówi wręcz o tym, aby jedynym długiem, jaki powinniśmy mieć względem innych, powinien być dług wzajemnej miłości. Innymi słowy, nie wolno nam krzywdzić nikogo, ani też wykorzystywać, upatrując dla siebie jakichś korzyści kosztem bliźniego. Mieć względem innych dług miłości, to przecież być zachęconym, zmotywowanym do odpłacenia jeszcze większą miłością, niż miłość, jakiej sami doświadczyliśmy. Owo wezwanie Apostoła jest bezpośrednią zachętą, abyśmy nie ustawali we wzrastaniu w miłości wzajemnej.
Tymczasem Ewangelia wydaje się brutalnie sprowadzać nas na ziemię. Można b y wręcz odnieść wrażenie, że nie tylko miłość bliźniego nie jest ważna, ale wręcz że trzeba ją odrzucić, aby w sposób wolny pójść za Jezusem i umiłować Go. Czyżby to oznaczało, że miłość Boga jest aż tak zazdrosna i zaborcza, że nie dopuszcza dzielenia się tą miłością z najbliższymi?
Gdyby tak było, Jezus z całą pewnością ogłosiłby, że przykazanie domagające się czci dla rodziców już nie obowiązuje, lub też, że jedynym przykazaniem, na jakim powinniśmy się skupić jest przykazanie miłości Boga. Nic takiego jednak się nie dzieje. Co więcej, Zbawiciel pytany o największe z przykazań od razu wskazuje na przykazanie miłości Boga nade wszystko, ale już nie pytany dodaje, że drugie jest podobne, i odnosi się do miłości bliźniego.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Ów radykalizm, jaki przebija ze słów dzisiejszej Ewangelii nie tylko nie anuluje przykazania miłości bliźniego, ale wyjaśnia je i umacnia. Dosłownie. Gdyby bowiem człowiek z motywów miłości bliźniego, czy to jednostki czy też ludu, narodu bądź jakiejkolwiek wspólnoty przedłożył pragnienia bliźnich, ich dążenia i oczekiwania jakie mają względem nas nad Boże przykazania, nad wymagania stawiane nam przez Chrystusa, nie tylko wzgardziłby Bogiem, ale naraziłby miłość bliźniego na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ta bowiem nie może wzrastać i owocować bez Boga lub wbrew Bogu. Może istnieć i rozwijać się tylko zakorzeniona w największej miłości, jaką jest sam Bóg.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy stawiam Boga na pierwszym miejscu w życiu?