3
lutego
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Błażeja, biskupa i męczennika albo wspomnienie św. Oskara, biskupa
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a
Psalm responsoryjny:
Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 8a)
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
Mk 5,1-20

Patroni:

  • św. Błażej,
  • św. Ansgarius,
  • św. Symeon i Anna, ,
  • św. Celeryn, Celeryna, Wawrzyniec i Ignacy ,
  • św. Leonius,
  • św. Teridiusz i Remediusz,
  • św. Lupicyn,
  • św. Adelin,
  • św. Wereburga,
  • św. Berlinda,
  • bł. Helinandus,
  • bł. Jan Nelson,
  • św. Maria od św. Ignacego {Klaudyna} Thévenet,
  • bł. Maria Anna Rivier,
  • św. Maria Helena Stollenwerk

Liturgia na dzień 2020-02-03:

Pierwsze czytanie

2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a
Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Do Dawida dotarła wieść: «Serca ludzi z Izraela zwróciły się ku Absalomowi». Wtedy Dawid dał rozkaz wszystkim swym sługom przebywającym wraz z nim w Jerozolimie: «Wstańcie! Uchodźmy, gdyż nie znajdziemy ocalenia przed Absalomem. Śpiesznie uciekajcie, ażeby nas nie napadł znienacka, nie sprowadził na nas niedoli i ostrzem miecza nie wytracił mieszkańców miasta».

Dawid tymczasem wstępował na Górę Oliwną. Wchodził na nią, płacząc i z nakrytą głową. Szedł boso. Również wszyscy ludzie, którzy mu towarzyszyli, nakryli swe głowy i wstępując na górę, płakali.

Król Dawid przybył do Bachurim. A oto wyszedł stamtąd pewien człowiek. Był on z rodziny należącej do domu Saula. Nazywał się Szimei, syn Gery. Posuwając się naprzód, przeklinał i obrzucał kamieniami Dawida oraz wszystkie sługi króla Dawida, chociaż był z nim po prawej i po lewej stronie cały lud zbrojny i wszyscy bohaterowie.

Szimei, przeklinając, wołał w ten sposób: «Precz, precz, krwiożerco i niegodziwcze! Na ciebie Pan zrzucił odpowiedzialność za krew rodziny Saula, w którego miejsce zostałeś królem. Królestwo twoje oddał Pan w ręce Absaloma, twojego syna. Teraz ty sam jesteś w utrapieniu, bo jesteś krwiożercą».

Odezwał się do króla Abiszaj, syn Serui: «Dlaczego ten zdechły pies przeklina pana mego, króla? Pozwól, że podejdę i utnę mu głowę».

Król odpowiedział: «Co ja mam z wami zrobić, synowie Serui? Jeżeli on przeklina, to dlatego że Pan mu powiedział: Przeklinaj Dawida! Któż w takim razie może mówić: Czemu to robisz?» Potem zwrócił się Dawid do Abiszaja i do wszystkich swoich sług: «Mój własny syn, który wyszedł z wnętrzności moich, nastaje na moje życie. Cóż dopiero ten Beniaminita? Pozostawcie go w spokoju, niech przeklina, gdyż Pan mu na to pozwolił. Może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo».

I tak Dawid posuwał się naprzód wraz ze swymi ludźmi.

Psalm responsoryjny

Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 8a)
Powstań, o Panie, ocal moje życie

Panie, jak liczni są moi prześladowcy, *
jak wielu przeciw mnie powstaje.
Mnóstwo jest tych, którzy mówią o mnie: *
«Nie znajdzie on w Bogu zbawienia».

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Ty zaś, Panie, tarczą moją jesteś i chwałą, *
Ty moją głowę podnosisz.
Głośno wołam do Pana, *
a On mi odpowiada ze świętej swej góry.

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, *
ponieważ Pan mnie wspomaga.
I nie ulęknę się wcale tysięcy ludzi, *
którzy zewsząd na mnie nastają.

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 5,1-20
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.

Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.

A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach.

A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.

Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Konfrontacja ze złem

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Konfrontacja ze złem

Dawid miał swoje grzechy na sumieniu. W ostatnich dniach liturgia słowa ukazywała nam grzechy legendarnego władcy Izraela i jego pokutę. Jednak to, o czym rozważamy dzisiaj objawia nam dramat, jaki dotykała wiele dworów królewskich przez długie lata. Oto król musi uciekać przed swoim synem. Poczucie poparcia ze strony ludu oraz wpływowych osobistości sprawiało nie raz, że syn zwracał się przeciwko ojcu, ojciec przeciwko dzieciom, nie mówiąc już o bratobójczych, niekiedy skrytobójczych konfliktach celem zapewnienia sobie władzy. Dawid jednak tym razem woli uciekać, niż stawić militarnie czoła swojemu synowi. Zna zagrożenie i ostrzega lojalnych sobie dworzan, ale wie, że nic nie dzieje się bez Boskiego przyzwolenia. Jego pokora w tym momencie nakazuje bardziej zaufać Bogu, niż wiernym sługom, którzy wraz z nim uchodzą z pałacu.
Ewangelia również ukazuje nam dziś ekspansję zła. Człowiek opętany przez ducha nieczystego stanowi zagrożenie dla siebie i innych. Jego siła budzi lęk i sprawia, że ludzie obok niego żyją w poczuciu zagrożenia. Jednak dla Jezusa nie ma przeszkody nie do pokonania. Zbawiciel jest pogromcą demonów. Zastanawiające jest, dlaczego w ogóle wdaje się w rozmowę z duchami nieczystymi i pozwala im na spustoszenie stada świń. Ich samobójczy pęd do jeziora sprawia, że ogrom cudu, jaki dokonał się przez moc Zbawiciela też budzi lęk i sprawia, że Jezus zostaje odprawiony z niczym z tej krainy.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Sama potęga, moc, brak zrozumienia dla działania sił dobra i zła zawsze będzie budzić lęk. Tutaj potrzebna jest wiara i zawierzenie Bogu. To właśnie świadomość tego, kim jest Bóg, jaką moc posiada Zbawiciel daje nam nadzieję i uwalnia od lęku. Sama konfrontacja pomiędzy dobrem a złem nie daje jeszcze poczucia pokoju. Pokój przynosi Zbawiciel. On przychodzi do nas jako zwycięzca. On jest Tym, przed Którym musi ustąpić każdy przeciwnik.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy moja nadzieja jest w Panu