11
lutego
wtorek
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 8, 22-23. 27-30
Psalm responsoryjny:
Ps 84 (83), 3-4. 5 i 10. 11 (R.: por. 2)
Ewangelia:
Mk 7, 1-13

Patroni:

  • Najśw. Maria Panna z Lourdes,
  • św. Soteria,
  • Męczennicy z Numidii,
  • św. Castrensis,
  • św. Sekundyn,
  • św. Seweryn,
  • św. Grzegorz Pp II,
  • św. Paschalis Pp I,
  • św. Ardanus,
  • bł. Tobiasz {Franciszek} Borras Romeu

Liturgia na dzień 2020-02-11:

Pierwsze czytanie

1 Krl 8, 22-23. 27-30
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: «O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak dochowującego przymierza i łaski względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego serca.

Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem. Zważ więc na modlitwę Twego sługi i jego błaganie, o Panie, Boże mój, i wysłuchaj tego wołania i tej modlitwy, którą dziś Twój sługa zanosi przed Ciebie. Niech w nocy i w dzień Twoje oczy będą otwarte na tę świątynię, na miejsce, o którym powiedziałeś: Tam będzie moje imię – tak aby wysłuchać modlitwę, którą zanosi Twój sługa na tym miejscu.

Dlatego wysłuchaj błaganie sługi Twego i Twojego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania – w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz».

Psalm responsoryjny

Ps 84 (83), 3-4. 5 i 10. 11 (R.: por. 2)
Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, *
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, †
gdzie złoży swe pisklęta: *
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, *
nieustannie wielbiąc Ciebie.
Spójrz, Boże, Tarczo nasza, *
wejrzyj na twarz Twojego pomazańca.

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich *
lepszy jest niż innych tysiące.
Wolę stać w progu domu mojego Boga, *
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Nakłoń me serce do Twoich napomnień,
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 7, 1-13
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie».

I mówił do nich: «Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie”. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wiara i tradycja

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wiara i tradycja

Jak daleko może różnić się interpretacja słów wypowiedzianych przez Boga od ich pierwotnego znaczenia, daje nam przykład dzisiejsza Ewangelia. Tak wiele razy mówi się nam, że jeśli nie żyjemy zgodnie z tym, w co wierzymy, to zaczynamy wierzyć w to jak żyjemy. Jest w tym powiedzeniu jakaś głęboka prawda. Jest też pokusa, aby nasze rozumienie Bożych wymagań przetłumaczyć i zmienić po swojemu. Zaczynamy więc Pismo święte zmieniać i dostosowywać do naszego życia, zamiast nasze życie przemieniać, aby toczyło się zgodnie z Bożym prawem.
Jezus powiedział kiedyś, że Jego brzemię jest słodkie i lekkie. Jak zatem zrozumieć, że bronimy się przed wymaganiami, jakie stawia nam Zbawiciel? Chcemy uważać się za wierzących, ale w wielu dziedzinach kwestionujemy Boże prawo i zaczynamy jeszcze usprawiedliwiać swoje postępowanie? Gdzie leży problem w naszej wierze i zaufaniu Panu, że nasze życie i postępowanie tak bardzo różni się od tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg i na dodatek my sami jeszcze nie widzimy w tym problemu?
Głównym problemem jest chyba brak ufności w Bogu. Owszem, chcemy, aby nas nikt nie zabił, nie okradł, aby współmałżonek był nam wierny, ale dlaczego od razu tak rygorystycznie wymagać od siebie? Dlaczego nie uznać po prostu, że jesteśmy słabi i grzeszni, a zatem trzeba nam jakoś dogadać się z tym grzechem, znaleźć jakiś modus vivendi, bo jak nie, to grozi nam radykalizm, a to według dzisiejszego kanonu poprawności politycznej największa zbrodnia.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Trudno nam się do tego przyznać, ale Bóg wzywa nas właśnie do tego, abyśmy bylin radykałami. Tak, mamy w sposób radykalny kochać i dawać świadectwo o Chrystusie. Gdyby właśnie nie ów radykalizm miłości nie byłoby żadnych męczenników, a świat już dawno zapomniałby o chrześcijaństwie. Tymczasem Pan Jezus mówi, że kto wytrwa ten będzie zbawiony. Przestrzega przed prześladowaniami, ale sam idzie na krzyż, aby dać świadectwo Prawdzie. Czy zatem my sami mamy lepsze, bardziej wiarygodne sposoby, aby zmieniać świat? Czy godzi nam się pod pozorem uaktualniania czy dostosowania zmieniać Boże Prawo i tak nauczać?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy nauczam wiernie nauki Jezusowej?