17
lutego
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie Świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów Najśw. Maryi Panny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jk 1, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76 (R.: por. 77a)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
Mk 8, 11-13

Patroni:

  • Siedmiu Założycieli Zakonu Sług Maryi,
  • św. Teodor Tiro (Tyron) z Amasei,
  • św. Bonosus,
  • św. Mesrob,
  • św. Flawian,
  • św. Fintan,
  • św. Finanus,
  • św. Sylwin,
  • św. Constabilis,
  • św. Evermodus,
  • bł. Łukasz Belludi,
  • bł. Antoni Liszczewicz

Liturgia na dzień 2020-02-17:

Pierwsze czytanie

Jk 1, 1-11
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła

Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze.

Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach.

Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

Psalm responsoryjny

Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76 (R.: por. 77a)
Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Błądziłem, zanim przyszło utrapienie, *
teraz jednak strzegę Twego słowa.
Dobry jesteś i dobrze czynisz, *
naucz mnie ustaw swoich.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, *
bym się nauczył Twoich ustaw.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze *
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki, *
że dotknąłeś mnie słusznie.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą *
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 8, 11-13
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu».

A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Znak z nieba

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Znak z nieba

Dziś dziwimy się uczonym w Piśmie i faryzeuszom, że domagali się od Zbawiciela znaku z nieba. Widzieli przecież cuda, jedli chleb dawany za darmo do sytości. Chodzili pośród nich wskrzeszeni, a oni w swym zaprzaństwie woleli snuć plany jaz zabić Jezusa, nie chcąc przyjąć do wiadomości tego, czego są świadkami. Jednak gdy spojrzymy szerzej na to, co dziś dla nas jest oczywiste, przypomnimy sobie, że przecież od wieków lud Izraela był wybrany i formowany tak, aby nie ulegać presji i wpływom politeizmu. Zrozumieć, że Jezus, którego znali, którego matka i jak domniemali ojciec oraz kuzyni żyli pośród nich, miałby być kimś więcej, niż tylko elokwentnym człowiekiem, zwyczajnie ich przerastało. Cóż dopiero, aby mieli uznać, że ktoś, kto nie jest jednym z nich, kto nie studiował Tory miałby być obiecanym Mesjaszem? Synostwo Boże to było już coś zupełnie niepojętego. Wszak całe życie wierzyli, że Bóg jest jeden.
Niektórzy powtarzają niczym rodzaj przekleństwa „obyś żył w ciekawych czasach”. Czasy mesjańskie nie zostały rozpoznane przez tych, którzy jako pierwsi powinni je rozpoznać i uznać w Jezusie Tego, Który miał przyjść. Lecz z dzisiejszego punktu widzenia, czyż Kościół Chrystusowy nie zachowuje maksymalnej ostrożności, gdy pojawiają się pogłoski o cudzie lub objawieniu? Czyż niejednokrotnie ludzie Kościoła nie prosili o znak, kiedy ktoś przychodził z wiadomością, że miał objawienie Matki Bożej czy Pana Jezusa? Zatem na czym polegał błąd uczonych w Piśmie i faryzeuszy?
Pan Jezus wiele razy wyrzucał im hipokryzję. To właśnie owa nieautentyczność w sferze wiary, skupienie się na zewnętrznej stronie nie zaś na sednie Dobrej Nowiny sprawiły, że ludzie ci nie rozpoznali czasu swego nawiedzenia. Zabrakło im pokory. Prosząc o znak bowiem należy chcieć go dostrzec i rozpoznać. Ile znaków, ile cudów umknęło im, gdy Zbawiciel był pośród nich? Zatem mimo twardych słów Jezus dał im jeszcze jedną szansę i jeden znak. Swoje zmartwychwstanie. Jednak pełni pychy i zadufania w sobie nie tyle tego znaku nie dostrzegli, co ten znak odrzucili.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Rozważana Ewangelia pozwala nam dostrzec także to, co pisz do nas św. Jakub Apostoł. Jego przestroga jest niezmiernie ważna w naszych czasach. Otóż ile to razy przypominamy my sami, że Kościół Chrystusowy ma być z ubogimi, ale zajęci dziełami miłosierdzia, skupieni na tym co zewnętrzne niejednokrotnie zapominamy dodać, że sam status materialny ani nie otwiera ani nie zamyka nam bram nieba. Co więcej, każde nasze położenie, bogactwo lub jego brak, radości i smutki, sukcesy i tragedie czyż nie są w tym życiu jedynie naszą próbą, okazją do tego, aby doskonalić się i wzrastać w miłości Boga i bliźniego, zanim staniemy przed Tym, Który sam Jest Miłością? Czy wówczas Go rozpoznamy i umiłujemy na wieki?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy prosząc Boga o znaki w moim życiu umiem je przyjąć i rozpoznać?