28
lutego
piątek
Wielki Post
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 58, 1-9a
Psalm responsoryjny:
Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19 (R.: por. 19b)
Werset przed Ewangelią:
Am 5, 14
Ewangelia:
Mt 9, 14-15

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-02-28:

Pierwsze czytanie

Iz 58, 1-9a
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan Bóg:

«Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie porzuca prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga:

„Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?”

Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich swoich robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród niegodziwego walenia pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.

Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?

Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.

Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”»

Psalm responsoryjny

Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19 (R.: por. 19b)
Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Uznaję bowiem nieprawość moją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Am 5, 14
Chwała Tobie, Słowo Boże

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
a Pan Bóg będzie z wami.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Mt 9, 14-15
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?»

Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Radość i smutek

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Radość i smutek

Jaki jest prawdziwy cel każdego postu? Czy umartwianie się oznacza chodzenie smutnym i odmawianie sobie wszystkich przyjemności? Kiedy zagłębimy się w lekturę Pisma Świętego szybko zrozumiemy, że takie pojmowanie postu i innych uczynków miłosierdzia jest jednym z największych błędów. Oczywiście, nie chodzi o to, aby ignorować uczynki pokutne, zajadać się najwyborniejszymi potrawami w dzień pokutny, czy włączyć głośną muzykę w czasie, kiedy Kościół przeżywa tajemnice męki Pańskiej. Aby to wszystko zrozumieć, trzeba niejako zacząć od końca. Uświadomić sobie po co właściwie jest post. Z całą pewnością nie po to, aby zamienić religię miłości na obrzęd smutku. Pokuta i nawrócenie mają nas prowadzić do Boga.
Właśnie dlatego uczynki pokutne, mimo, iż związane z umartwieniem ciała nie są celem samym w sobie, a powaga nie oznacza cierpiętnictwa, ponieważ pokuta prowadzi nas na spotkanie z naszym Bogiem umiłowanym. Kiedy spojrzymy na twarz zwycięskiej drużyny, kiedy zobaczymy skrajne wyczerpanie żołnierzy, którzy zdołali obronić swoją ojczyznę, tak podobnie powinni być z naszym postem i uczynkami pokutnymi. One są zmaganiem się ze słabościami naszego ciała. Są wojną obronną przed grzechem, którą prowadzimy w Imię Najwyższego.
Nasz duchowy wysiłek ma czynić nas bardziej mocnymi i zahartowanymi na duszy. Wzmacniać nasze sprawności, które Pan nam dał, abyśmy nie ustali w drodze do Niego.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Aby dobrze zrozumieć cel postu, trzeba pamiętać, gdzie jest kraina naszego odpoczynku. Trzeba wiedzieć, że cel naszego życia to nie tylko dobra praca, szczęście rodzinne i spokojna starość. Naszym celem jest niebo. Wieczność spędzona z Tym, Który pierwszy nas umiłował. Czy zatem możemy szczędzić wysiłku, który sprawia, że stajemy się lepiej przygotowani do tej drogi, którą każdy z nas musi przejść?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pamiętam po co jest post?