11
marca
środa
II Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jr 18, 18-20
Psalm responsoryjny:
Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16 (R.: 17b)
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Mt 20, 17-28

Patroni:

  • św. Pionius,
  • św. Trofim i Tal,
  • św. Konstantyn,
  • św. Wincenty,
  • św. Sofroniusz,
  • św. Windicjan,
  • św. Benedykt,
  • św. Oengus Culdeus,
  • św. Eulogiusz,
  • bł. Jan Chrzciciel z Fabriano Righi,
  • bł. Tomasz Atkinson,
  • bł. Jan Kearney

Liturgia na dzień 2020-03-11:

Pierwsze czytanie

Jr 18, 18-20
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Niegodziwi rzekli: «Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa!»

Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich przeciwników! Czy złem za dobro się płaci? A oni wykopali dół dla mnie. Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi, aby odwrócić od nich Twój gniew.

Psalm responsoryjny

Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16 (R.: 17b)
Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało: *
«Trwoga jest dokoła!»
Przeciw mnie się gromadzą, *
zamierzając odebrać mi życie.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: «Ty jesteś moim Bogiem».
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Chwała Tobie, Królu wieków

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Mt 20, 17-28
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła.

On ją zapytał: «Czego pragniesz?»

Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».

Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?»

Odpowiedzieli Mu: «Możemy».

On rzekł do nich: «Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował».

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę.

Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nasze ludzkie plany

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Nasze ludzkie plany

Wydarzenie ewangeliczne, jakie stawia nam przed oczy dzisiejsza liturgia słowa ujawnia pokusę, która dotyka każdego człowieka. Oto apostołowie, którzy zaczynają dostrzegać jaką mocą dysponuje Ten, za Którym poszli. Zatem stojąc przed możliwością poproszenia o cokolwiek, marzą o zajęciu miejsc po prawej i lewej stronie przyszłego króla Izraela. Wszak taka okazja może się nie powtórzyć. Teraz zaś, kiedy Jezus nie sięgnął jeszcze ostatecznie po tron Dawida, taka prośba mogłaby by łatwiej zaakceptowana. Plan wydaje się doskonały, a więc brakuje mu już tylko skutecznego wdrożenia. Dziś powiedzielibyśmy, skutecznego lobbingu. Jeśli matka skutecznie wesprze swoich synów, a Jezus zgodzi się na jej prośbę, kariera stanie przed braćmi otworem.
Nie tak jednak patrzy Bóg, jak patrzy człowiek. Jezus nie tylko nie kryje, że od swoich najbliższych współpracowników będzie oczekiwał nie tylko towarzyszenia, ale wzięcia krzyża, jaki On sam weźmie. Jak jednak rozumieć takie zapewnienia w chwili, kiedy wszyscy mówią o zbliżającym się sukcesie, przygotowują się do powrotu Królestwa Dawidowego i wyczekują chwili, kiedy okupant opuści świętą ziemię patriarchów, proroków i królów Izraela?
Jezus od początku nie ukrywa, co jest celem Jego misji. Tego jednak niewielu chce słuchać. Nawet teraz apostołowie zapewniają, że mogą mieć udział w misji Pana. On ze spokojem zaś zapewnia ich, że mieć ją będą, ale tak, jak sobie to wyobrażają. Jezus bowiem mówi o krzyżu, podczas kiedy Jego uczniowie marzą o zaszczytach.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Dziś sytuacja opisana w Ewangelii powtarza się na naszych oczach. Poświęcenie, ofiara, krzyż odchodzą tak wiele razy w zapomnienie. Ludzie garną się do zaszczytów, chętnie przyjmują intratne posady nazywając je ofiarną i ciężką pracą, ale w chwili próby zapominają o tym po co je przyjęli i do czego ich zobowiązują. Warto jednak pamiętać o tym, że prosząc Boga o konkretne rzeczy dla siebie, możemy w konsekwencji otrzymać coś, czego sami nie przewidzieliśmy. Zatem, czy nie lepiej zdać się na Boga?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Co zawierzam Bogu każde swoje działanie?