16
marca
poniedziałek
III Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 1-15a
Psalm responsoryjny:
Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5. 7bc
Ewangelia:
Łk 4, 24-30

Patroni:

  • św. Hilary i Tacjan,
  • św. Papas,
  • św. Julian,
  • św. Euzebia,
  • św. Heribertus,
  • bł. Jan Cacciafronte,
  • bł. Jan Sordi lub Cacciafronte,
  • bł. Jan Amias i Robert Dalby,
  • św. Jan de Brébeuf

Liturgia na dzień 2020-03-16:

Pierwsze czytanie

2 Krl 5, 1-15a
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek – dzielny wojownik – był trędowaty.

Aramejczycy podczas napadu łupieskiego uprowadzili z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekła do swojej pani: «O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wówczas uwolnił od trądu».

Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela.

A król Aramu odpowiedział: «Ruszaj w drogę! A ja poślę list do króla izraelskiego».

Wyruszył więc, zabierając z sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań na zmianę. I przedłożył królowi izraelskiemu list następującej treści: «Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu».

Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: «Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?»

Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: «Czemu rozdarłeś szaty? Niech on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu».

Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: «Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty!»

Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?»

Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: «Mój ojcze, gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty».

Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!»

Psalm responsoryjny

Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże, mój Boże!

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5. 7bc
Chwała Tobie, Słowo Boże

Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie,
u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 4, 24-30
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wiara i życie

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wiara i życie

Od najdawniejszych czasów ludzie oczekiwali od Boga czy bóstw w które wierzyli rzeczy najprostszych. Pomocy w sytuacjach, które nas przerastają. Wsparcia w momentach, kiedy coś od nas już nie zależy i zależeć nie może. Czyż właśnie nie z tego powodu powstała tak gwałtowna reakcja na słowa Jezusa? Przecież mieszkańcy Nazaretu mogli po cichu oczekiwać specjalnego traktowania od Jezusa. Wychował się w Nazarecie i nazwany był Nazarejczykiem. Skąd zatem te słowa o wyjątkowym traktowaniu przez Boga tylko niektórych? Czyż to tak bardzo ich wzburzyło, że chcieli stracić Zbawiciela?
Teraz chyba łatwiej nam zrozumieć różnicę między wiarą a przyzwyczajeniem, pomiędzy traktowaniem kościoła jak teatru a Pisma św. jak mitologii. Bóg nie jest „złotą rybką”. Nie jest urzędnikiem ani automatem do spełniania naszych próśb. Jeśli tak Go traktujemy, to czym różnimy się od pogan? Czyż Jezus nie przyszedł, aby przynieść nam słowa życia wiecznego? Czyż Eucharystia nie jest Chlebem Życia?
Pamiętamy jako ludzie wierzący, co działo się, kiedy Jezus dawał chleb do sytości. Przed oczami być może stoją nam te ewangeliczne sceny, gdy Chrystus uzdrawiał, a tłumy starały się Go przynajmniej dotknąć. Jednak Zbawiciel niesie nam coś więcej niż chleb dla ciała i zdrowie w doczesności. On dając Swoje dary komu chce i jak chce przygotowuje nas do przyjęcia największego daru – Siebie.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Co dzieje się z naszą wiarą teraz? Wzmacnia się czy chwieje? Czy rośnie moje pragnienie Eucharystii, spowiedzi i adoracji, czy obecną sytuację traktuję jako wakacje od praktyk religijnych. Jeśli zostaję w domu w niedzielę, to z w tym czasie akurat nie udaję się w miejsca, gdzie w praktyce jeszcze bardziej narażony jestem na kontakt z ludźmi? Pan puka do naszych serc w tym Wielkim Poście. Nie obiecuje cudów i zachowani wszystkich w dobrach doczesnych. Czy przyjmuję Go, czy gotów jestem wyrzucić z własnego życia?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy wzrasta moje pragnienie Chrystusa?