20
czerwca
sobota
Wspomnienie Niepokalanego Serca NMP
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 61, 9-11
Psalm responsoryjny:
1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a)
Werset przed Ewangelią:
Łk 2, 19
Ewangelia:
Łk 2, 41-51

Patroni:

  • św. Metody z Olimpu,
  • św. Goban,
  • św. Jan z Matera,
  • bł. Małgorzata Ebner,
  • bł. Dermitius O'Hurley,
  • bł. Małgorzata Ball,
  • bł. Franciszek Pacheco i VIII towarz.,
  • bł. Tomasz Withbread, Wilhelm Harcourt, Jan Fenwich, Jan Gavan i Antoni Turner

Liturgia na dzień 2020-06-20:

Pierwsze czytanie

Iz 61, 9-11
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana.

Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

Psalm responsoryjny

1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a)
Całym swym sercem raduję się w Panu

Moje serce raduje się w Panu, *
dzięki Niemu moc moja wzrasta.
Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom, *
bo cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuk potężnych się łamie, *
a mocą przepasują się słabi.
Syci za chleb się najmują, głodni zaś odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a matka wielu dzieci usycha.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Pan daje śmierć i życie, *
wtrąca do otchłani i z niej wyprowadza.
Pan czyni ubogim lub bogatym, *
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Biedaka z prochu podnosi, *
z błota dźwiga nędzarza,
by go wśród książąt posadzić *
i dać mu tron chwały.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 2, 19
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 2, 41-51
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Z bólem serca szukaliśmy Ciebie”

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Z bólem serca szukaliśmy Ciebie”
Dzisiaj czcimy Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Ewangelia ukazuje nam Matkę Bożą, która wraz z Józefem i Jezusem udała się do Jeruzalem na Święto Paschy; po skończonych uroczystościach Jezus został w mieście, czego nie zauważyli Jego Rodzice. Możemy sobie wyobrażać, co przeżywali Józef i Maryja w ciągu tych długich trzech dni poszukiwań i jak bolały ich serca.
Serce Maryi zaczęło bić jeszcze mocniej, gdy wreszcie zobaczyła Jezusa, który zadawał pytania zdumionym Jego mądrością nauczycielom. W jej sercu radość z odnalezienia Jezusa łączyła się ze zdziwieniem. W postawionym wtedy przez Maryję pytaniu: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie?” (Łk 2,48) wyczuwa się delikatny wyrzut. Krótkie i wymowne sformułowanie „ból serca” można z pewnością odnieść do wszystkich sytuacji z życia Jezusa i Maryi, w których Jego Matka, zatroskana o Jego dobro, nie mogła w pełni zrozumieć Jego postępowania.
W nieco innym kontekście mówi się o sercu Maryi także pod koniec dzisiejszej Ewangelii. Św. Łukasz podaje, że odnaleziony Jezus „poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu” (Łk 2,51). Wydarzenie w Jerozolimie utkwiło mocno w pamięci i w sercu Matki Bożej. Od tego momentu przyglądała Mu się z jeszcze większą wiarą i czułością, uważnie wsłuchiwała się w Jego słowa, ciągle Go odkrywała i wszystko chowała wiernie w sercu.
Z pewnością zdarzyło się nam w życiu zagubić Jezusa. Warto dzisiaj przypomnieć sobie szczegóły tego wydarzenia albo ciągu wydarzeń. Warto przeanalizować jak wtedy się zachowywaliśmy i jak próbowaliśmy Go odnaleźć? Co odczuwaliśmy w naszym sercu? A może teraz przeżywamy jakiś szczególnie trudny moment w określonej dziedzinie życia, z którą nie możemy sobie poradzić. Oto sposobna chwila, aby rozpocząć poszukiwanie Jezusa z Maryją jako przewodniczką. Zapatrzeni w Jej piękno i dobroć Jej serca, dostrzeżemy obecność Jezusa, który i nam odpowie na trudne pytania.