25
czerwca
czwartek
XII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 24, 8-17
Psalm responsoryjny:
Ps 79 (78), 1b-2. 3-4. 5 i 8. 9 (R.: por. 9cd)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Mt 7, 21-29

Patroni:

  • św. Maksym z Turynu,
  • św. Prosper z Akwitanii,
  • św. Prosper,
  • św. Tygrys,
  • św. Moloch lub Luanus,
  • św. Luanus,
  • św. Eurozja,
  • św. Wojciech (Adalbert),
  • św. Salomon,
  • św. Wilhelm,
  • bł. Jan Hiszpan,
  • bł. Dorota z Mątowów

Liturgia na dzień 2020-06-25:

Pierwsze czytanie

2 Krl 24, 8-17
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

W chwili objęcia rządów Jojakin miał osiemnaście lat, a panował w Jerozolimie trzy miesiące. Matka jego miała na imię Nechuszta i była córką Elnatana z Jerozolimy. Czynił on to, co jest złe w oczach Pana, zupełnie jak jego ojciec.

W owym czasie słudzy Nabuchodonozora, króla babilońskiego, wyruszyli przeciw Jerozolimie i oblegli miasto. Nabuchodonozor, król babiloński, stanął pod miastem, podczas gdy słudzy jego oblegali je. Wtedy Jojakin, król judzki, wyszedł ku królowi babilońskiemu wraz ze swoją matką, swymi sługami, książętami i dworzanami. A król babiloński zabrał go w ósmym roku swego panowania.

Zabrał stamtąd również wszystkie skarby świątyni Pańskiej i skarby pałacu królewskiego. Połamał wszystkie przedmioty złote, które wykonał Salomon, król izraelski, dla świątyni Pańskiej – tak jak Pan przepowiedział. I uprowadził na wygnanie całą Jerozolimę, mianowicie wszystkich książąt i wszystkich dzielnych wojowników, dziesięć tysięcy wziętych do niewoli, oraz wszystkich kowali i ślusarzy. Pozostała jedynie najuboższa ludność kraju. Uprowadził też Jojakina do Babilonu. Także matkę króla, żony króla, jego dworzan i możnych kraju uprowadził z Jerozolimy do Babilonu. Wszystkich ludzi znacznych w liczbie siedmiu tysięcy, kowali i ślusarzy w liczbie tysiąca, wszystkich wojowników król babiloński uprowadził na wygnanie do Babilonu.

W jego zaś miejsce król babiloński ustanowił królem jego stryja, Mattaniasza, zmieniając jego imię na Sedecjasz.

Psalm responsoryjny

Ps 79 (78), 1b-2. 3-4. 5 i 8. 9 (R.: por. 9cd)
Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa, †
zbezcześcili Twój święty przybytek, *
Jeruzalem obrócili w ruiny.
Ciała sług Twoich wydali na pastwę ptaków z nieba, *
zwierzętom ziemskim ciała Twoich wiernych.

Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Ich krew rozlali jak wodę wokół Jeruzalem *
i nie miał ich kto pogrzebać.
Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów, *
igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia.

Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Jak długo, Panie? †
Czy wiecznie będziesz się gniewał? *
A Twoja zapalczywość płonąć będzie jak ogień?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych, †
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie, *
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco, *
dla chwały Twojego imienia;
wyzwól nas i odpuść nam grzechy *
przez wzgląd na swoje imię.

Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 7, 21-29
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».

Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Solidna budowa

Stefan Moszoro-Dąbrowski Stefan Moszoro-Dąbrowski

Solidna budowa
Rok po śmierci św. Jana Pawła II, Benedykt XVI w sposób wzruszający komentował zgromadzonej na Błoniach krakowskich młodzieży dzisiejszą Ewangelię. Mówił jak w sercu każdego człowieka mocne jest pragnienie domu. Domu nie byle jakiego, ale takiego, który jest trwały, do którego będzie się nie tylko wracać z radością, ale i z radością przyjmować każdego przychodzącego gościa. Tęsknota za domem, który napełnia dumą, którego nie trzeba będzie się wstydzić i którego zgliszczy nigdy nie trzeba będzie opłakiwać. To pragnienie, tłumaczył Papież, nie jest niczym innym jak tęsknotą za życiem pełnym, szczęśliwym, udanym.
Jak budować ten dom, któremu na imię życie? Jezus wzywa do budowania na skale. Tylko wtedy dom nie może runąć. Papież kilkakrotnie zapytywał „Ale, co to znaczy budować na skale?”
Budować na skale to przede wszystkim budować na Chrystusie i z Chrystusem. To znaczy budować na fundamencie, któremu na imię Miłość ukrzyżowana. To budować z Kimś, kto zawsze jest wierny, nawet, jeśli my odmawiamy wierności.
Budować na skale, to znaczy również budować na Kimś, kto jest odrzucony. Św. Piotr mówi o Jezusie jako «żywym kamieniu, odrzuconym przez ludzi, ale u Boga drogocennym i wybranym» (1 P 2, 4). Jezus niejednokrotnie bywa ogłaszany królem przeszłości, ale nie teraźniejszości, a tym bardziej nie jutra. Wiara musi przejść przez próby. Wiara żywa musi ciągle wzrastać. Nasza wiara w Jezusa musi często być konfrontowana z niewiarą innych, by pozostać naszą wiarą na zawsze.
Budować na skale to znaczy mieć świadomość, że mogą pojawić się przeciwności. «Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom» (Mt 7, 25). Te naturalne zjawiska nie tylko są obrazem różnorakich przeciwności ludzkiego losu, ale także wskazują na ich normalną przewidywalność. Chrystus nie obiecuje, że na budowany dom nie spadnie ulewny deszcz, nie obiecuje, że wzburzona fala ominie to, co nam najdroższe.
Budować na skale oznacza budować mądrze. Być mądrym to wiedzieć, że trwałość domu zależy od wyboru fundamentu. Głupotą jest bowiem budować na piasku, kiedy można na skale, dzięki czemu dom będzie mógł się oprzeć każdej zawierusze. Głupotą jest budować dom na takim gruncie, który nie daje pewności przetrwania w najtrudniejszych chwilach. Może i łatwiej postawić swoje życie na ruchomych piaskach własnej wizji świata, może łatwiej budować bez Jezusowego słowa. Ale kto tak buduje, nie jest roztropny, bo wmawia sobie i innym, że żadna burza nie rozpęta się w jego życiu i w jego dom nie uderzą żadne fale.
Wreszcie budować na skale to także budować na Piotrze i z Piotrem. «Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój» (Mt 16, 18).