26
czerwca
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 25, 1 - 12
Psalm responsoryjny:
Ps 137 (136), 1-2. 3. 4-5. 6 (R.: por. 6b)
Werset przed Ewangelią:
Mt 8, 17
Ewangelia:
Mt 8, 1 - 4

Patroni:

  • św. Jan i Paweł,
  • św. Wigiliusz,
  • św. Deodatus,
  • św. Maxentius,
  • św. Dawid,
  • św. Salvius,
  • św. Pelagiusz,
  • św. Anthelm,
  • bł. Rajmund Petiniaud de Jourgnac,
  • bł. Magdalena Fontaine, Franciszka Lanel, Teresa Fantou i Joanna Gérard ,
  • bł. Mikołaj Konrad i Włodzimierz Pryjma,
  • bł. Andrzej Iszczak,
  • bł. Józef Maria Escrivá de Balaguer,
  • św. Andrzej Jacek Longhin

Liturgia na dzień 2020-06-26:

Pierwsze czytanie

2 Krl 25, 1 - 12
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

W dziewiątym roku panowania Sedecjasza, dziesiątego miesiąca i dziesiątego dnia miesiąca wyruszył król babiloński, Nabuchodonozor, z całym swym wojskiem przeciw Jerozolimie, oblegał ją, budując dokoła niej wały oblężnicze. Miasto było oblężone aż do jedenastego roku panowania króla Sedecjasza. W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia miesiąca, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludności kraju, uczyniono wyłom w murze miasta.

Wszyscy wojownicy uciekli z miasta nocą przez bramę między podwójnym murem powyżej ogrodów królewskich. Chaldejczycy zaś znajdowali się dokoła miasta. Wyszli więc drogą prowadzącą ku Arabie. Lecz wojsko chaldejskie ścigało króla i dopędziło go na stepie Jerycha, całe zaś jego wojsko opuściło go i poszło w rozsypkę. Schwytali więc króla i zaprowadzili go do króla babilońskiego, do Ribla, i wydali na niego wyrok. Synów Sedecjasza zabito na jego oczach, a król babiloński kazał wyłupić oczy Sedecjaszowi i zakuć go w podwójne kajdany z brązu. Potem uprowadził go do Babilonu.

W piątym zaś miesiącu, siódmego dnia miesiąca – był to dziewiętnasty rok panowania króla babilońskiego, Nabuchodonozora – wkroczył do Jerozolimy Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, sługa króla babilońskiego. Spalił świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy – wszystkie wielkie domy spalił. Całe zaś wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży przybocznej, zburzyło mur dokoła Jerozolimy. Resztę zaś ludności, która pozostała w mieście, i zbiegów, którzy przeszli do króla babilońskiego, oraz pozostały tłum Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, uprowadził na wygnanie. Lecz spośród ubogiej ludności kraju dowódca straży przybocznej pozostawił niektórych do uprawy winnic i roli.

Psalm responsoryjny

Ps 137 (136), 1-2. 3. 4-5. 6 (R.: por. 6b)
Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy, *
płacząc na wspomnienie Syjonu.
Na topolach tamtej krainy *
zawiesiliśmy nasze harfy.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Bo ci, którzy nas uprowadzili, *
żądali od nas pieśni.
Nasi gnębiciele żądali pieśni radosnej: *
«Zaśpiewajcie nam którąś z pieśni syjońskich!»

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską *
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, *
niech uschnie moja prawica.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Niech mi język przyschnie do gardła, *
jeśli nie będę o tobie pamiętał,
jeśli nie wyniosę Jeruzalem *
ponad wszelką swoją radość.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 8, 17
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 8, 1 - 4
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony! » I natychmiast został oczyszczony z trądu.

Jezus powiedział do niego: «Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Grzech jak trąd

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Grzech jak trąd


1. Trąd to choroba, która wiąże się nie tylko z cierpieniem fizycznym, ale także z izolacją, z wyrzuceniem poza społeczeństwo. Trędowaty nie mógł uczestniczyć w kulcie Starego Testamentu, a więc był odcięty nie tylko od ludzi, ale także od Boga. Grzech jest prawdziwym trądem duszy. Grzesznik czuje się nieczysty i dlatego oddala się od ludzi i od Boga. Adam i Ewa po grzechu ukrywali się przed Bogiem, wstydzili się siebie, czuli się niegodni życia w raju. Po popełnieniu grzechu człowiek czuje się brudny, trędowaty. Szatan tylko na to czeka, żebyśmy pozostali na wygnaniu, odcięci od Boga i ludzi, zostawieni sami ze swoją winą i poniżeniem. Dlatego od poczucia ubrudzenia grzechem silniejsze powinno być pragnienie oczyszczenia. Trzeba przełamać wstyd i ujawnić swój trąd przed Jezusem (co oznacza zwykle iść do spowiedzi).
2. „Upadł przed Nim, mówiąc: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić»”. Trędowaty jest odważny, pokonuje barierę izolacji. Zbliża się do Jezusa, czyli ufa Mu. „Jeśli chcesz” – te słowa świadczą o szacunku dla Bożej woli. Trędowaty nie rozkazuje Panu, ale wyznaje wiarę w Jego moc: „możesz mnie oczyścić”. Mamy więc piękne połączenie postaw: pokory, zaufania i wiary w to, że Bóg może wszystko. Słowo „oczyszczenie” wskazuje na religijny wymiar prośby trędowatego. Chciał nie tylko być fizycznie zdrowy, chciał być uznany za czystego w sensie religijnym, dopuszczony do kultu Boga w świątyni. Możemy prosić Boga o różne dary. Czy jednak prosząc na przykład o zdrowie, prosimy o nie także po to, by lepiej Mu służyć?
3. „Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony!»”. Pan Jezus uzdrawia, posługując się gestem i słowem. Dotyka trędowatego, gdy wszyscy wokół bali się zarażenia i rytualnej nieczystości. Bóg nie brzydzi się człowiekiem, dotyka go z czułą, miłosierną miłością, która znosi dystans, pokonuje uprzedzenia, oczyszcza i leczy. W sakramentach Kościoła często pojawia się gest wyciągnięcia dłoni i położenia jej na człowieku. Gest i słowo w sakramentach są znakiem tej samej Bożej miłości, która chce i nas, trędowatych, oczyszczać.
4. Jezus dość oschle odprawia trędowatego. Lituje się nad nim, ale nie rozczula. Nakazuje mu zweryfikować oczyszczenie u kapłanów. Włącza go od razu w normalny nurt religijnego życia. Chroni go w ten sposób przed pychą. Łaska nie może być powodem wywyższania się. Prawdziwość nadzwyczajnych darów weryfikuje się przez posłuszeństwo Kościołowi, przez podporządkowanie się normalnemu rytmowi życia wspólnoty.