15
lipca
środa
Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 10, 5-7. 13-16
Psalm responsoryjny:
Ps 94 (93), 5-6. 7-8. 9-10. 14-15 (R.: por. 14a)
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Mt 11, 25-27

Patroni:

  • św. Bonawentura,
  • św. Eutropiusz, Zozyma i Bonosa ,
  • św. Feliks,
  • św. Catulinus i towarz.,
  • św. Filip i X towarz.,
  • św. Abudemius,
  • św. Jakub,
  • św. Plechelmus,
  • św. Gumbert,
  • św. Józef,
  • św. Atanazy,
  • św. Włodzimierz,
  • św. Ansuerus,
  • św. Dawid,
  • bł. Czesław,
  • bł. Bernard,
  • bł. Ignacy z Azevedo i 39 towarz.,
  • św. Pompilius Maria Pirrotti,
  • bł. Michał Bernard Marchand,
  • bł. Anna Maria Javouhey,
  • bł. Antoni Beszta-Borowski

Liturgia na dzień 2020-07-15:

Pierwsze czytanie

Iz 10, 5-7. 13-16
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Biada Asyrii, rózdze mego gniewu i biczowi mocy mej zapalczywości! Posyłam ją przeciw narodowi bezbożnemu, przykazuję jej, aby lud, na który się zawziąłem, ograbiła i złupiła doszczętnie, by rzuciła go na zdeptanie, jak błoto na ulicach. Lecz ona nie tak będzie mniemała i serce jej nie tak będzie rozumiało, bo w jej umyśle plan zniszczenia i wycięcia w pień narodów bez liku».

Powiedział bowiem: «Działałem siłą mej ręki i własnym sprytem, bo jestem rozumny. Przesunąłem granice narodów i rozgrabiłem ich skarby, a mieszkańców powaliłem, jak mocarz. Ręka moja odkryła jakby gniazdo bogactwa narodów. A jak zbierają porzucone jajka, tak ja zagarnąłem całą ziemię; i nie było nikogo, kto by zatrzepotał skrzydłem, nikt nie otworzył dzioba, nikt nie pisnął».

Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi, i jak gdyby pręt chciał podnosić tego, który nie jest z drewna.

Przeto Pan, Bóg Zastępów, ześle wycieńczenie na jego tuszę. Mimo świetnego wyglądu trawić go będzie gorączka, jakby zapłonął ogień.

Psalm responsoryjny

Ps 94 (93), 5-6. 7-8. 9-10. 14-15 (R.: por. 14a)
Pan nie odrzuca ludu wybranego

Depczą Twój lud, Panie, *
uciskają Twoje dziedzictwo,
mordują wdowę i przybysza, *
zabijają sieroty.

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Mówią: «Pan tego nie widzi, *
nie dostrzega tego Bóg Jakuba».
Pomnijcie na to, głupcy w narodzie, *
kiedy zmądrzejecie bezrozumni?

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho, *
Ten, który stworzył oko, nie zobaczy?
Czy Ten, co napomina ludy, nie będzie ich karał? *
Ten, który ludzi uczy mądrości?

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 11, 25-27
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

4 STOPNIE POKORY – KLUCZEM DO RZECZYWISTOŚCI

Stefan Czermiński Stefan Czermiński

4 STOPNIE POKORY – KLUCZEM DO RZECZYWISTOŚCI

Czy zadajemy sobie czasem pytanie o naszą pokorę? Czy jesteśmy pokorni? Pytanie to nie byłoby może tak ważne, gdyby nie pokrywało się z innym pytaniem: Czy nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości?

Z rzeczywistością bowiem łączy nas właśnie pokora, czyli sytuacja stanięcia skromnie z boku. Wtedy można zobaczyć o wiele więcej, niż gdy – ulegając pysze – ustawimy się w centrum, w światłach reflektorów. Trudno wówczas nie przejąć się sobą. Obudzona pycha, czyli miłość własna, odrywa nas od rzeczywistości. Zwłaszcza od drugiego człowieka; a także, co jest koroną tego dramatu, od Boga, który, choć niewidzialny, jest zawsze przy nas! Skoncentrowani na sobie, głuchniemy na Boga...

Do tego właśnie dramatu nawiązuje westchnienie Chrystusa,, które słyszymy w dzisiejszej Ewangelii: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.”

Łatwo sobie tę chwilę wyobrazić, jak Jezus patrzy z miłością na swoich uczniów, w większości niepiśmiennych, prostych chłopaków, znających się co najwyżej na łowieniu ryb, albo na zwykłych robotach gospodarskich... i przypomina sobie moment, kiedy w prostocie serca, z zapałem, zareagowali na Jego wezwanie do pójścia za Nim. Pewno nie do końca świadomie, ale spontanicznie odpowiedzieli na tajemniczą propozycję przyjaźni z nauczycielem, w którym rozpoznawali Mesjasza, na jakiego czekał naród żydowski.

Propozycja, choć z pozoru szalona, to jednak w miarę poznawania Mistrza, coraz bardziej ujawniała swą mądrość i racjonalność, a zarazem bezcenną wartość dziecięcej prostoty przyszłych Apostołów, bez której nie porwaliby się na tak niezwykły krok.

W jednym rzędzie z owymi prostymi chłopakami staje – wspominany dzisiaj w Liturgii – święty Bonawentura, który – mimo swej legendarnej inteligencji – zasłynął również z dziecięcej prostoty. To dzięki niej uznano go, razem z Biedaczyną z Asyżu, za współzałożyciela zakonu Franciszkanów. Historia opowiada, że papieski posłaniec, który przybył z nominacją kardynalską, zastał Bonawenturę, będącego wtedy generałem zakonu, w kuchni, przy zmywaniu garnków.

Bonawenturze przypisuje się także wyszczególnienie 4 stopni pokory. Pierwszy stopień: gardzić światem. Drugi: nie gardzić nikim z ludzi. Trzeci: gardzić sobą. Czwarty: nie dbać o to, że inni nami gardzą.

W Polsce imię „Bonawentura” również kojarzy się, bardzo ciekawie, z wątkiem pokory i dziecięcej prostoty. Przypomina nam słynną pieśń żołnierzy wyklętych, nazywaną „Modlitwą Bonawentury”.
Skomponował ją młodziutki powstaniec, 17-letni, prosty chłopak, Janek Romocki, harcerz – poeta, o pseudonimie „Bonawentura”. Musiał odznaczać się wyjątkową pokorą, skoro Bóg pozwolił mu stworzyć tak głęboko duchową, poetycką modlitwę. Przytoczę jedną zwrotkę:

„Od rezygnacji – w dobie klęski,
Lecz i od pychy – w dzień zwycięski,
Od krzywd, lecz i od zemsty za nie,
Uchroń nas, Panie!”

Może to zabrzmi niezbyt pokornie, ale kiedy śpiewałem tę pieśń z harcerzami, wieczorem – przy ognisku, i patrzałem na ich szczęśliwe, młode twarze, to przeżywałem trochę to samo, co Chrystus, kiedy mówił: „Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi, a objawiłeś je prostaczkom!”...