1
sierpnia
sobota
Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jr 26, 11-16. 24
Psalm responsoryjny:
Ps 69 (68), 15-16. 30-31. 33-34 (R.: por. 14c)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 10
Ewangelia:
Mt 14, 1-12

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-08-01:

Pierwsze czytanie

Jr 26, 11-16. 24
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: «Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy».

Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: «Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by waszym uszom głosić wszystkie te słowa».

Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: «Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego».

Achikam, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.

Psalm responsoryjny

Ps 69 (68), 15-16. 30-31. 33-34 (R.: por. 14c)
W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął, †
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody, †
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 10
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.

Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

“Herod […] kazał pochwycić Jana” (Mt 14,3)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

“Herod […] kazał pochwycić Jana” (Mt 14,3)
Herod uważnie śledził nauczanie i działalność św. Jana Chrzciciela, a jego wysłannicy dokładnie informowali go o poszczególnych słowach i gestach człowieka, którego lud miał za proroka. Władca był jednocześnie niewolnikiem władzy, różnych układów i zwyczajów, dalekim od jakichkolwiek zasad moralnych, co miało wpływ na całe jego otoczenie. Bo jak inaczej wytłumaczyć gest Herodiady, żony brata jego, Filipa, która przy nadarzającej się okazji urodzin Heroda sugeruje swojej córce, aby poprosiła o głowę Jana Chrzciciela? Ta przychyla się, bez większego zastanowienia, do okrutnej rady, kat wykonuje polecenie, i głowę „dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swoje matce” (Mt 14, 12).
Św. Jan Chrzciciel proponuje nam zupełnie inny świat wartości. Od młodości wsłuchiwał się w głos wołającego Pana, a gdy zrozumiał, że powierza mu On szczególne zadanie, podjął się jego wykonania, prowadząc bardzo surowy styl życia i pogłębiając ciągle zasadniczą dla niego relację z Bogiem. Gdy rozpoczął publiczne nauczanie, nawoływał do pokuty, piętnował zło w człowieku, bez względu na jego pozycję w społeczeństwie. Dostało się też Herodowi, którego upominał w odniesieniu do jego nielegalnego związku z żoną brata: „Nie wolno ci jej trzymać” (Mt 14,4). Był jednym z nielicznych, a może nawet jedynym przedstawicielem narodu wybranego, który tak śmiało i publicznie krytykował postępowanie monarchy.
Widzimy w dzisiejszej Ewangelii dwie postawy o zupełnie przeciwnym spojrzeniu na życie ludzkie, które w jakiejś mierze można dostrzegać, w mniej lub bardziej wyrazisty sposób, także w naszym społeczeństwie: spotykamy z jednej strony ludzi całkowicie poddanych różnym mechanizmom, opinii publicznej, relatywizmowi, a z drugiej strony tych, którzy, na wzór św. Jana Chrzciciela, próbują propagować pewien świat wartości, oparty na dekalogu, nie ulegający zmianie, mimo różnych okoliczności i warunków zewnętrznych.
Św. Jan Chrzciciel cieszył się wewnętrzną wolnością, którą człowiek może osiągnąć jedynie wtedy, kiedy zachowuje przykazania ustanowione przez Boga. On ich bronił aż do ostatniej chwili, nawet wtedy, gdy trzeba było zapłacić za to najwyższą cenę.
Bóg posyła takich ludzi w każdym czasie, a w naszym, w którym wiele reguł jest opacznie wyjaśnianych i rozwadnianych, prorocy na wzór Jana Chrzciciela mają szczególnie trudne i odpowiedzialne zadanie. Rozejrzyjmy się, aby ich dostrzec i zacząć się wsłuchiwać w ich nauczanie…