10
września
czwartek
XXIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 8, 1b-7. 10-13
Psalm responsoryjny:
Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24 (R.: por. 24b)
Werset przed Ewangelią:
1 J 4, 12bcd
Ewangelia:
Łk 6, 27-38

Patroni:

  • św. Nemezjusz,
  • św. Feliks,
  • św. Iader,
  • św. Litteus,
  • św. Lucjusz,
  • św. Nemezjan, Feliks, Lucjusz, Feliks alter, Litteus, Polianus, Wiktor, Iader i Dativus ,
  • św. Polian,
  • św. Wiktor,
  • św. Dativus,
  • św. Emilian,
  • św. Pulcheria,
  • św. Agabiusz,
  • św. Salvius,
  • św. Teodard,
  • św. Autbert,
  • bł. Oglerius,
  • św. Mikołaj,
  • bł. Sebastian Kimura, Franciszek Morales i 50 towarz. ,
  • bł. Aleksy Saburi Sanbashi,
  • św. Ambroży Edward Barlow,
  • św. Jakub Gagnon

Liturgia na dzień 2020-09-10:

Pierwsze czytanie

1 Kor 8, 1b-7. 10-13
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

„Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzie należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były złożone bożkom na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszystkim dana jest „wiedza”. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego „wiedzą”, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czy to nie skłoni również kogoś o słabszym sumieniu do spożywania z ofiar składanych bożkom?

I tak to właśnie „wiedza” twoja sprowadza zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób, grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.

Psalm responsoryjny

Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24 (R.: por. 24b)
Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, †
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś, *
godne podziwu są Twoje dzieła.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce, *
doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
I zobacz, czy idę drogą nieprawą, *
a prowadź mnie drogą odwieczną.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 J 4, 12bcd
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 27-38
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wróg konkretny do bólu

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Wróg konkretny do bólu


1. „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. Miłość nie jest uczuciem. Owszem, w miłości uczucia są ważne, ale miłość jest nade wszystko decyzją, aktem woli. To, że mam kochać nieprzyjaciół, nie oznacza wcale tego, że mam koniecznie ich lubić. Nie da się zmusić swoich emocji, by coś miłego „czuły”. Tym bardziej że na ogół są one silnie pokiereszowane przez nieprzyjaciół. Gdy myślę o swoich wrogach, mogę czuć gniew, złość, ból, wściekłość, żal… Cała paleta negatywnych uczuć. Aby miłować nieprzyjaciół, trzeba skonfrontować się z tymi uczuciami, czyli przyznać się do nich przed sobą, zastanowić się nad ich przyczyną i pracować nad nimi. Chodzi o to, by te negatywne emocje nie kierowały bezrefleksyjnie moimi postawami, decyzjami, słowami, by, co gorsza, nie zapuściły korzeni w moim sercu i nie wydały owocu „dojrzałej” nienawiści. Jezus precyzuje, na czym ma polegać miłość nieprzyjaciół – dobrze im czynić, modlić się za nich, błogosławić im, nie odpowiadać złem na zło, czyli zrezygnować z zemsty.
2. Kto jest moim nieprzyjacielem? Podpowiedź kryje się w słowach Jezusa: „Jeśli bowiem miłujecie tylko tych, którzy was miłują…” albo „jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią…”. Nieprzyjaciółmi mogą być nie tylko ci, którzy wprost wyrządzają nam jakieś zło, ale także ci, po których oczekujemy miłości, dobra, zrozumienia, a ich nie dostajemy. Nieprzyjacielem może stać się przyjaciel, który nadużył zaufania, żona, mąż, dziecko, teściowa, przełożony… Ktoś żyjący blisko, z którym nie potrafię zbudować relacji, kto nie odwzajemnia moich pozytywnych uczuć, czynionego dobra. Albo odwzajemnia je, ale w taki sposób, że się rozmijamy, nie rozumiemy. Czyż nie jest tak, że nienawiść pojawia się bardzo często tam, gdzie zabraknie wzajemności? Miłość nieprzyjaciół niekoniecznie oznacza więc miłość do bliżej nieokreślonych wrogów, ale jest raczej wezwaniem do miłości wobec konkretnych osób, których nie potrafię kochać.
3. „Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi”. Zła nie da się pokonać złem, tylko dobrem. Tak zrobił Jezus na krzyżu. Choć podczas procesu, kiedy uderzono go w policzek, zapytał: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (J 18,23). Logika Ewangelii nie przekreśla sprawiedliwości, ale ją przekracza. Ostatecznie chodzi o naśladowanie miłości samego Boga – „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Tak zwana złota reguła: „Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie i wy im czyńcie” znana jest i poza chrześcijaństwem. Sumienie odczytuje ją intuicyjnie. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę cały ten fragment, zrozumiemy, że w istocie chodzi o to, by kochać innych wedle boskiej miary. Takiej miłości nikt z nas sam z siebie nie potrafi. Uczymy się jej całe życie w szkole Jezusa i jest ona możliwa tylko dzięki wspólnocie z Nim.