12
września
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najśw. Imienia Maryi
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 10, 14-22
Psalm responsoryjny:
Ps 116B
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Łk 6, 43-49

Patroni:

  • św. Imię Maria,
  • św. Autonomus,
  • św. Cronides, Leoncjusz i Serapion ,
  • św. Albeusz,
  • św. Gwidon,
  • bł. Apolinary Franco, Tomasz Zumarraga i IV towarz. ,
  • bł. Piotr Sulpicjusz Krzysztof Faverge

Liturgia na dzień 2020-09-12:

Pierwsze czytanie

1 Kor 10, 14-22

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa. Mówię jak do ludzi rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. Przypatrzcie się Izraelowi według ciała! Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych?

Lecz cóż to znaczy? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego

Psalm responsoryjny

Ps 116B
Ps 116B (115), 12-13. 17-18 (R.: por. 17a)
Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną

Czym się Panu odpłacę *
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia *
i wezwę imienia Pana.

Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną

Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana *
przed całym Jego ludem.

Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 43-49
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.

Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.

Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany.

Lecz ten, kto usłyszał, a nie wypełnił, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy rzeka uderzyła w niego, od razu runął, a ruina owego domu była wielka».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Wkopał się głęboko i fundament założył na skale” (Łk 6,48)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Wkopał się głęboko i fundament założył na skale” (Łk 6,48)
Jest wiele elementów w dzisiejszej Ewangelii, które w sposób bardzo obrazowy ukazują pewne rzeczywistości ważne dla naszego życia duchowego. Zatem najpierw mówi się o drzewie dobrym, które nie może wydać złego owocu, później o drzewie złym, które nie jest w stanie wydać dobrego owocu. Jezus stwierdza następnie „Nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron” (Łk 6,44). Wreszcie mamy stwierdzenie dotyczące samych ludzi: „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło” (Łk 6,45).
To wszystko służy Jezusowi jedynie jako wstęp do najważniejszej Jego wypowiedzi rozpoczętej od pytania: „Czemu to wzywacie Mnie: «Panie, Panie!», a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto usłyszał, a nie wypełnił, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. [Gdy] rzeka uderzyła w niego, od razu runął, a ruina owego domu była wielka” (Łk 6,47-49).
Od dzieciństwa każdy z nas buduje swój duchowy dom. Zwykle pomagają nam rodzice, Kościół, szkoła i wiele innych osób i instytucji. W miarę jak dorastamy, podejmujemy coraz bardzie osobiste wybory i przyczyniamy się do jego wzmocnienia albo osłabienia. Różne są też nasze reakcje, gdy rzeka wzbiera i uderza w naszą budowlę. Niektórzy narzekają na instytucje, zwłaszcza na Kościół: bo się miesza w politykę, bo znów wybuchł jakiś skandal moralny, bo stawia zbyt duże wymagania, a przecież świat tak bardzo się zmienił – i odchodzą.
Zapominają, że ich dom i jego trwałość zależą głównie od nich samych i od skały, jaką jest ich relacja z Bogiem. Albo ją będziemy umacniać i oprzemy się falom wezbranej rzeki, albo runiemy… W samym zaś Kościele, mimo słabości i grzechów wielu jego członków, spotykamy wielu autentycznych uczniów Chrystusa. Może więc warto oprzeć się bardziej na osobistych doświadczeniach, niż na mediach, zwłaszcza tych, które nieustannie szukają jakiejkolwiek okazji, aby uderzyć. Wszyscy wierzący w Chrystusa, duchowni i świeccy, należą do tej samej rodziny i jeśli właściwie będą odpowiadać na Jezusowe wyzwania, będą mogli coraz mocniej opierać się napierającej fali...