13
września
niedziela
XXIV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Syr 27,30;28,1-7
Psalm responsoryjny:
Ps 103
Drugie czytanie:
Rz 14,7-9
Werset przed Ewangelią:
J 13, 34
Ewangelia:
Mt 18,21-35

Patroni:

  • św. Jan Chryzostom,
  • św. Julian,
  • Poświęcenie bazylik Kalwarii i Grobu Pańskiego,
  • św. Litorius,
  • św. Marcelin,
  • św. Maurilius,
  • św. Amatus,
  • św. Weneriusz,
  • św. Amatus,
  • bł. Maria od Jezusa López de Rivas,
  • bł. Klaudiusz Dumonet,
  • bł. Aureliusz Maria {Benvenutus} Villalón Acebrón

Liturgia na dzień 2020-09-13:

Pierwsze czytanie

Syr 27,30;28,1-7
Czytanie z Mądrości Syracha

Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik.

Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci.

Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy.

Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie grzechów? Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań!

Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!

Psalm responsoryjny

Ps 103
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a)
Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Drugie czytanie

Rz 14,7-9
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 13, 34

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 18,21-35
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

CZY PRZEBACZANIE OZNACZA TOLEROWANIE ZŁA?

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

CZY PRZEBACZANIE OZNACZA TOLEROWANIE ZŁA?
Jeśli Pan Jezus wzywa, by przebaczyć siedemdziesiąt siedem razy, czyli de facto , by przebaczać stale, to w żaden sposób nie zachęca do tolerowania niewłaściwego postępowania bliźniego. Słowa o przebaczaniu pojawiają się zresztą krótko po tym, jak Jezus mobilizował, by umieć bliźniego upomnieć, gdy źle postępuje. Zresztą punktem wyjścia do udzielenia przebaczenia jest właściwie rozróżnienie dobra od zła w życiu własnym i bliźniego. Dobro akceptujemy, zła nie akceptujemy. Jednak brak akceptacji wobec zła nie oznacza odrzucenia bliźniego. Gdy bliźni uczynił coś złego, to mamy kilka możliwości; wszystkie z miłości do niego, zależne od okoliczności.
Po pierwsze, możemy go napomnieć, do czego zachęcał Pan Jezus i o czym była mowa w ubiegłą niedzielę.
Po drugie, powinniśmy przebaczyć, gdy bliźni żałuje i pragnie poprawy. Co prawda w dzisiejszej Ewangelii nie ma wprost mowy o żalu jako warunku przebaczenia, ale w szerszej wypowiedzi naszego Pana ten warunek jest obecny. Bo czymże jest błaganie dłużnika o czas na oddanie długu, jak nie uznaniem własnej winy i deklaracją zadośćuczynienia. W Ewangelii wg św. Łukasza jest wyraźniej mowa o skrusze jako warunku przebaczenia: „jeśli siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu”. Prośba bliźniego o przebaczenie winna być przyjęta. Przeprosiny powinny być przyjęte. O tym mówi dziś Pan Jezus, ukazując w przedstawionej przypowieści o królu i dłużnikach, niezwykłą motywację postawy przebaczenia, a mianowicie fakt, że to Bóg wcześniej nam już tak wiele darował.
Po trzecie, możemy wybaczyć bliźniemu nawet, gdy bezpośrednio nie żałuje. Tak na przykład może się dziać w relacjach wychowawczych: rodzic-dziecko, nauczyciel-uczeń. Wychowujący jest bowiem wezwany do stałego przebaczania swojemu wychowankowi jego drobnych słabości, nawet jeśli nie za każdy razem wyraża żal. Matka dziecku naprawdę często przebacza i ewangeliczna liczba „siedemdziesiąt siedem” wcale nie musi być tylko symboliczna. Ciągłe przebaczanie nie ma oczywiście oznaczać pobłażania wychowankowi, ani tym bardziej nie powinno być przejawem wychowania bezstresowego. W to stałe przebaczanie winno wpisywać się cierpliwe wychowanie moralne, które z jednej strony uczy młodego człowieka rozróżniania dobra od zła, a z drugiej – wychowuje do postawy nawrócenia i skruchy. Bóg Ojciec też stale nam przebacza, co jednak nie oznacza, że nam pobłaża. Jego miłosierdzie nie niweluje Jego sprawiedliwości. Ciągłe wybaczanie (nawet nie związane za każdym razem z przeprosinami) potrzebne jest też w codziennych relacjach małżeńskich. Jest ono formą zrozumienia dla zwykłych słabości drugiego, wynikających z charakteru i psychiki danej osoby. Może o takich codziennych relacjach myślał Pan Jezus i dlatego w swojej dzisiejszej wypowiedzi pominął skruchę jako warunek przebaczenia.
A jak postąpić w sytuacji, gdy bliźni nie przyjmuje żadnej formy napomnienia, nie wyraża w najmniejszym stopniu skruchy i trwa uparcie w złym postępowaniu? Na pewno jego zło nie może w naszych sercach rodzić nienawiści i chęci odwetu. Potrzebna jest tu wielka modlitwa o nawrócenie jego serca i o miłosierdzie Boże dla niego. W konkretnych, szczególnie poważnych, przypadkach potrzebne jest też wyraźne zdystansowanie się wobec zła bliźniego. Przykładem tu może być zdrada małżeńska, szczególnie zdrada powtarzająca się. W tradycji chrześcijańskiej wypracowano wobec tej ciężkiej winy dwie postawy. Możliwe jest na pewno pojednanie małżonków zbudowane na żalu i postanowieniu poprawy ze strony małżonka winnego i na przebaczeniu ze strony małżonka zdradzonego. Jednak, szczególnie w przypadku powtarzającej się zdrady, potrzebna jest jakaś forma separacji jako wyraz sprzeciwu wobec zła. Słowa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii na pewno nie stanowią zobowiązania do przymykania oka, ani tym bardziej nie nakazują akceptacji zdrady. Separacja, napomnienie i modlitwa będą wyrazem trudnej miłości wobec grzesznego współmałżonka.