16
września
środa
Wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 12, 31 – 13, 13
Psalm responsoryjny:
Ps 33 (32), 2-3. 4-5. 12 i 22 (R.: por. 12)
Werset przed Ewangelią:
J 6, 63c. 68c
Ewangelia:
Łk 7, 31-35

Patroni:

  • św. Korneliusz Pp i Cyprian z Kartaginy,
  • św. Eufemia,
  • św. Abundiusz i towarz.,
  • św. Wiktor, Feliks, Aleksander i Papiasz ,
  • św. Pryskus,
  • św. Ninian,
  • św. Rogellus i Servideus {'Abdallah},
  • św. Ludmiła,
  • św. Edyta,
  • bł. Wiktor III,
  • św. Witalis,
  • św. Marcin Sacerdos,
  • bł. Ludwik Aleman,
  • bł. Dominik Shobioye, Michał i Paweł Timonoya ,
  • św. Jan Macías,
  • bł. Ignacy Casanovas,
  • bł. Laureanus (Salwator) Ferrer Cardet, Benedykt {Emmanuel} Ferrer Jordá i Bernardyn {Paweł} Martínez Robles,
  • bł. Jan Chrzciciel i Hiacynt od Aniołów

Liturgia na dzień 2020-09-16:

Pierwsze czytanie

1 Kor 12, 31 – 13, 13
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.

Psalm responsoryjny

Ps 33 (32), 2-3. 4-5. 12 i 22 (R.: por. 12)
Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową, *
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, *
według nadziei pokładanej w Tobie.

Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 6, 63c. 68c
Alleluja, alleluja, alleluja

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 7, 31-35
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do tłumów:

«Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie płakaliście”.

Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

JAK STAĆ SIĘ NAPRAWDĘ WOLNYM ?

Stefan Czermiński Stefan Czermiński

JAK STAĆ SIĘ NAPRAWDĘ WOLNYM ?

Czy zastanawialiśmy się już kiedyś nad tym, co w naszym zachowaniu może być dla Boga najtrudniejsze do zniesienia?
Wsłuchując się w słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii, można sądzić, że czymś wysoce niepokojącym jest dla Niego nasza wolność, a ściślej mówiąc, nasza chwiejność i niekonsekwencja. Objawia się ona w czymś strasznym; a mianowicie w możliwości powiedzenia Bogu – w najmniej oczekiwanej chwili – NIE !
Dla kogoś, kto tak bardzo nas kocha, i kto z taką wielką determinacją chciałby nas doprowadzić do Nieba, usłyszeć owo NIE, to faktycznie – coś strasznego.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii porównuje swoich słuchaczy do rozkapryszonych dzieci, które „są ciągle na NIE”! Wszystko im nie pasuje! Przyszedł Jan Chrzciciel, wielki prorok i pustelnik, promieniujący Bogiem, a jednak został odrzucony.
Po nim pojawił się Chrystus, pełen uroku osobistego, radości życia i fantazji. Zachwycający ogromną mądrością, a zarazem prostotą przekazu. A przede wszystkim urzekający miłością do każdego spotkanego człowieka, zwłaszcza do chorych i zagubionych. Także i On napotykał co trochę – pogardliwe spojrzenia.

Skąd takie negatywne reakcje? Dlaczego, choć tęsknimy za miłością, w praktyce jednak, za przyczyną chwilowego kaprysu, możemy tę miłość odrzucić?

Odpowiedź znajdujemy w pierwszym czytaniu, gdzie św. Paweł wypowiada hymn o miłości, przez wielu uznany za najwspanialszy opis miłości, jaki można znaleźć w całej literaturze światowej.
„Miłość cierpliwa jest i łaskawa!” – pisze św. Paweł. „Miłość (…) nie szuka swego, nie unosi się gniewem, (…). Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy (…), wszystko przetrzyma!” Czy sformułowania te nie są genialne? Głęboko w sercu czujemy, że za taką miłością tęsknimy! Że taką właśnie miłość chcielibyśmy wykrzesać z naszych własnych serc, aby obdarzać nią innych!

Budzą się jednak zaraz i wątpliwości: Czy taka miłość jest osiągalna? Czy w ogóle istnieje? Jak św. Paweł do tego doszedł? Jak on to odkrył?
Św. Paweł pisał o Miłości, ale oczyma duszy wpatrywał się w Chrystusa. Tylko Chrystus potrafi tak kochać, bo tylko On jest rzeczywiście Miłością. Miłością, która potrafi sama się ofiarować, aby nas ocalić. Stało się to na krzyżu.

Człowiek jednak nie potrafi tak kochać. Chyba, że zaprosi do swego serca Jezusa. Wtedy to Jezus będzie mógł kochać innych przez moje serce. Przecież tylko Pan Jezus jest naprawdę cierpliwy i łaskawy. Tylko On nie unosi się gniewem, wszystko znosi, wszystko przetrzyma!

Powierzając się Chrystusowi, pozornie rezygnujemy z wolności. W rzeczywistości jednak zyskujemy wolność, o jakiej dotąd nam się nie śniło! Bo prawdziwa wolność, to potęga miłości, która potrafi zmieniać ludzkie serca. I z taką miłością przychodzi do nas Pan Jezus!