25
września
piątek
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Władysława z Gielniowa, prezbitera
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Koh 3, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 144 (143), 1b i 2abc. 3-4 (R.: 1b)
Werset przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Łk 9, 18-22

Patroni:

  • św. Kleofas,
  • św. Firmin,
  • św. Paweł, Tatta, Sabinian, Maksym, Rufus i Eugeniusz ,
  • św. Solemnis,
  • św. Pryncypiusz,
  • św. Finbarrus,
  • św. Aunacharius,
  • św. Sergiusz de Radonez,
  • bł. Marek Criado,
  • bł. Jan Piotr {Józef} Bengoa Aranguren i Paweł Maria {Piotr} Leoz y Portillo

Liturgia na dzień 2020-09-25:

Pierwsze czytanie

Koh 3, 1-11
Czytanie z Księgi Koheleta

Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.

Psalm responsoryjny

Ps 144 (143), 1b i 2abc. 3-4 (R.: 1b)
Błogosławiony Pan, Opoka moja

Błogosławiony Pan, Opoka moja. *
On mocą i warownią moją,
osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego, *
czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?
Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, *
dni jego jak cień przemijają.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 10, 45
Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 18-22
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»

Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».

Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

KIEDY BĘDĘ MÓGŁ MÓWIĆ O MESJASZU?

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

KIEDY BĘDĘ MÓGŁ MÓWIĆ O MESJASZU?
Pan Jezus chce wiedzieć, co się o Nim mówi w tłumie. Uczniowie, odpowiadając na Jego pytanie, raczej nie próbowali lukrować rzeczywistości. Póki co, ludzie są do Niego nastawieni życzliwie. Wszystkie słyszane przez uczniów opinie były pochlebne. Żadna jednak nie była prawdziwa. Owszem, zawierały ziarno prawdy. Prorok to ten, co objawia wolę Boga. Niewątpliwie Pan Jezus ją objawia, jest więc prorokiem jak Eliasz czy Jan, a zarazem jest kimś nieskończenie więcej. Nie jest „ustami Boga” (taka była definicja proroka), lecz On sam jest Bogiem, który siebie objawia. Tego jednak Jego słuchacze wiedzieć jeszcze nie mogli.
Odpowiedź Piotra jest poprawna. Pan Jezus jest rzeczywiście Mesjaszem. Wśród Żydów panuje atmosfera oczekiwania na przyjście Mesjasza. Dlaczego więc wśród zasłyszanych w tłumie opinii nie pojawiła się ta jedna? Być może dlatego, że wyobrażano go sobie jako wodza, króla, przywódcę nie tylko religijnego, ale i politycznego. Pan Jezus nie odpowiada temu wyobrażeniu, więc obsadzają Go w roli proroka, gdyż nie pasuje do przyjętych założeń o Mesjaszu.
Piotr jest odważniejszy. Przebywając z Panem Jezusem uczy się, że wobec Niego różne teorie i założenia są nie wystarczające. Nie boi się powiedzieć: „Ty jesteś Mesjaszem”, choć niemal na pewno nie rozumiał w pełni znaczenia tego, co powiedział. Nie wie, że tym zapowiadanym Mesjaszem będzie Syn Boży. I to jest powód dla którego Pan Jezus nie pozwala uczniom mówić innym, że jest Mesjaszem. Ani oni, ani tym bardziej lud nie wiedzą jeszcze, co to znaczy,. Pan Jezus nie chce nieporozumień i dwuznaczności.
Jeszcze nie nadszedł moment, aby Pan Jezus powiedział uczniom wprost „Jestem Bogiem”. Nie są przygotowani na przyjęcie tej prawdy. Aby ją przyjąć, trzeba pojąć czym jest miłość Boga. I Pan Jezus zaczyna od tego. Mówi im o swej ofierze, w której najpełniej wyraża się miłość. Mówi o mocy tej ofiary, która jest silniejsza niż śmierć. Dopiero gdy uczniowie przyjmą tę prawdę, będą w stanie mówić o Nim jako o Mesjaszu, bo będą wiedzieli o czym mówią.
Moja wiedza o Jezusie większa niż wówczas uczniów. Mogę i mam obowiązek o Nim mówić. Ale czy rzeczywiście rozumiem i przyjmuję to, kim On jest i że dla mnie cierpiał, umarł i zmartwychwstał? Im bardziej będę się starał to pojąć, tym mocniejsze i bardziej autentyczne będzie moje świadectwo o Panu Jezusie.