8
października
czwartek
XXVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ga 3, 1-5
Psalm responsoryjny:
Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75 (R.: por. 68)
Werset przed Ewangelią:
Dz 16, 14b
Ewangelia:
Łk 11, 5-13

Patroni:

  • św. Pelagia,
  • św. Reparata,
  • św. Feliks,
  • św. Ewodiusz,
  • św. Ragenfredis,
  • św. Hugo,
  • bł. Jan Adams, Robert Dibdale i Jan Lowe

Liturgia na dzień 2020-10-08:

Pierwsze czytanie

Ga 3, 1-5
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów

O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy też z powodu posłuszeństwa wierze?

Psalm responsoryjny

Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75 (R.: por. 68)
Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą *
w domu swego sługi, Dawida.
Jak zapowiedział od dawna *
przez usta swych świętych proroków.

Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół *
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
że naszym ojcom okaże miłosierdzie †
i wspomni na swe święte przymierze, *
na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani, *
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim *
po wszystkie dni nasze.

Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Dz 16, 14b
Alleluja, alleluja, alleluja

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 11, 5-13
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kołatanie do nieba

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Kołatanie do nieba

1. Przypowieść o natrętnym przyjacielu, który przychodzi w środku nocy i prosi o pomoc, uczy, że modlitwa musi być wytrwała. „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. W Biblii nieraz pojawia się ta myśl, że Bóg lubi ludzi natrętnych, nieustępliwych, nękających Go po nocy, a nawet wchodzących z Nim w spór. Ten święty upór ma jednak swoje źródło nie w pazerności ludzkiego „ja”, w pysznym żądaniu spełniania ludzkich zachcianek, ale w dziecięcej pewności, że nasz Ojciec w niebie nie zostawi nas samych na pastwę losu, że nie pozwoli nam zginąć, że pomoże w każdej sytuacji.
2. Przypowieść dzisiejsza skłania też do zastanowienia się nad własną modlitwą. Z pewnością najłatwiej przychodzi nam prosić Boga, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia. Pewnie rzadziej przepraszamy, dziękujemy, wielbimy. Ale nawet skupiając się na samej tylko modlitwie prośby, warto zapytać siebie, ile we mnie jest tego natarczywego kołatania, tego „świętego natręctwa”. Bóg wie, czego nam potrzeba, to jasne. Ale modlitwa uczy nas zależności od Boga. Modlitwa pomaga nam lepiej rozumieć, że każde dobro zawdzięczamy Jego dobroci, Jego łasce. Różaniec przypomina trochę takie kołatanie do nieba, wytrwałe, monotonne, cierpliwe, wierne. Zdrowaśka po zdrowaśce. Dzień po dniu.
3. „Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”. To delikatna podpowiedź, o co należy przede wszystkim prosić Boga. Należy Go prosić o Boga! Bo Duch Święty to Bóg żyjący w nas. Nie wolno tak skupiać się na jakimś przemijającym dobru, że zapomnimy o Tym, który jest Najwyższym Dobrem. Nieprzemijającym, wiecznym. Bóg chce dać nam siebie. On istnieje jako miłość, czyli dar. Od nas oczekuje tylko jednego: że Go zapragniemy.