25
października
niedziela
XXX Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Wj 22, 20-26
Psalm responsoryjny:
Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2)
Drugie czytanie:
1 Tes 1, 5c-10
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Mt 22, 34-40

Patroni:

  • św. Chryzantus i Daria,
  • św. Kryspin i Kryspinianus,
  • św. Minias,
  • św. Fronto z Petricordio,
  • św. Martyrius i Marcjan,
  • św. Gaudenty,
  • św. Hilary,
  • św. Fructus, Walenty i Engratia ,
  • św. Maurus,
  • św. Bernard Calbó,
  • bł. Tadeusz Machar,
  • bł. Recaredus Centelles Abad,
  • bł. Maria Teresa Ferragud Roig, Maria od Jezusa {Vincentia} Masiá Ferragud, Maria Weronika {Joachima} Masiá Ferragud, Maria Felicyta Masiá Ferragud i Józefa od Oczyszczenia {Raymunda} Masiá Ferragud

Liturgia na dzień 2020-10-25:

Pierwsze czytanie

Wj 22, 20-26
Czytanie z Księgi Wyjścia

Tak mówi Pan:

«Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej.

Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i poskarżą Mi się, usłyszę ich skargę, rozpali się gniew mój, i wygubię was mieczem; i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami.

Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.

Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca, bo jest to jedyna jego szata i jedyne okrycie jego ciała podczas snu. I jeśliby się on żalił przede Mną, usłyszę go, bo jestem litościwy».

Psalm responsoryjny

Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2)
Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi *
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Drugie czytanie

1 Tes 1, 5c-10
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Wiecie, jacy dla was byliśmy, przebywając wśród was. A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, tak że okazaliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie potrzebujemy o tym mówić. Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 22, 34-40
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

MIŁOŚĆ PRZYKAZANIEM?

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

MIŁOŚĆ PRZYKAZANIEM?
Dzisiaj Pan Jezus wskazuje w Ewangelii na dwa najważniejsze przykazania. Jedno wywodzi z Księgi Powtórzonego Prawa: „będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”; drugie – z Księgi Kapłańskiej: „będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.
Rodzą się od razu pytania: czy miłość może być treścią przykazania? czy miłość można przykazać? czy można ją nakazać? Wątpliwości te wypływają u wielu ludzi z rozumienia miłości jako jedynie stanu emocjonalnego. Przecież – powiedzą – miłość to „piękne uczucie”. Owszem ładnie brzmi taka definicja miłości, ale pokazuje ona, że miłość rozumiana jest tu jako coś co pojawia się w człowieku niezależnie od niego samego. Owszem prawdą jest, że człowieka pociąga piękno i dobro i wówczas rodzi się zachwyt, który ma swoje źródło zewnętrzne. Jednak reakcja na dobro i piękno, jeśli ma być w pełni ludzka, winna być oparta na zaangażowaniu woli człowieka. Miłość bowiem jest zawsze wyborem osobowym: rozumnym i wolnym. Wszystkie inne postawy, które można nawet nazywać miłością, bez tego osobowego wyboru są tylko zafałszowaniem miłości. Wolna wola ma swój udział nie tylko w narodzinach miłości, ale także w momencie, gdy człowiek kochający widzi przeszkody na drodze swojej miłości. Wolna wola człowieka ostatecznie decyduje o stałości miłości, czyli o dochowaniu wierności. Decydujący jest tu właśnie akt woli. Zależność miłości od woli ludzkiej sprawia, że możemy realnie mówić o miłości jako o przykazaniu.
Wróćmy zatem do przykazania miłości Boga. W Starym Testamencie realizacja tego przykazania była odpowiedzią Izraelitów na przymierze, jakie Bóg z nimi zawarł. W Nowym Testamencie jest podobnie. Wypełnianie tego przykazania jest wyrazem wierności przymierzu, jakie Bóg z nami zawarł w chrzcie świętym. A zatem przykazanie miłości Boga decyduje o zbawieniu człowieka. Jeśli bowiem Bóg objawił się człowiekowi jako Miłość i obdarzył go miłością, to odpowiedzią człowieka może być tylko miłość względem Boga. Kto odrzuca jedność z Bogiem poprzez miłość ten jednocześnie zatraca szansę zbawienia, czyli wiecznie trwałej jedności z Nim. I dodajmy: choć w relacji do Boga ważną rolę odgrywają uczucia, jednak głębia więzi z Bogiem nie zależy od wzniosłości uczuć. Na pewno pozytywne uczucia ułatwiają jedność z Bogiem, jednak prawdziwym sprawdzianem miłości do Boga jest trwanie w jedności z Nim w obliczu trudności, przeciwności i rodzących się czasem negatywnych uczuć.
A teraz przykazanie miłości bliźniego. Oczywiście reguluje ono całość odniesień między ludźmi, jednak zatrzymajmy się tu na jednym aspekcie tej miłości, na szacunku wobec ludzkiego życia i zdrowia. „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Co to znaczy: „jak siebie samego”? Otóż człowiek troszczy się o swoje życie i zdrowie. Wydaje nieraz wiele pieniędzy na lekarstwa, by odzyskać zdrowie. Czas epidemii jeszcze bardziej spotęgował troskę o własne bezpieczeństwo zdrowotne. Z kolei działania władz publicznych (czasem wyrażające się w konkretnych obostrzeniach i ograniczeniach) związane są ze zdrowiem publicznym, a szczególnie z troską o ludzi, szczególnie zagrożonych niebezpiecznymi skutkami zakażenia wirusem. Chodzi o osoby starsze, schorowane. Mimo, że obostrzenia dla nikogo nie są czymś przyjemnym, to jednak ich przestrzeganie jest praktyczną realizacją przykazania: „będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.
W ostatnich dniach Trybunał Konstytucyjny uznał aborcję dzieci chorych i upośledzonych za niezgodną z Konstytucją. Wzmocnił w ten sposób prawną ochronę dzieci nienarodzonych. Tak jak chronimy przed epidemią najsłabszych, tak też jesteśmy wezwani do ochrony „naj-najsłabszych”, czyli dzieci nienarodzonych i to chorych nienarodzonych. „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. W przypadku chorego dziecka nienarodzonego to bardzo trudna miłość. Dziecko, które miało być źródłem pozytywnych emocji: radości i satysfakcji rodziców, staje się w kontekście niepomyślnych wyników badań prenatalnych źródłem cierpienia, lęku, a nawet złości na Pana Boga. Właśnie w tego typu sytuacjach widać, jak realizacja przykazania miłości jest (i powinna być) niezależna od stanów emocjonalnych. Oczywiście, rodzicom, którzy doświadczają tak wielkiego bólu, nie należy jedynie przypominać o przykazaniu miłości bliźniego. Ich samych trzeba otoczyć wielką miłością, zaproponować konkretną formę wsparcia. Winni poczuć, że nie są z tym ciężkim problemem sami, ale że mają wielu ludzi życzliwych gotowych do pomocy.
I już całkiem na koniec: jeśli Pan Jezus połączył przykazanie miłości Boga i przykazanie miłości bliźniego w jedno podwójne przykazanie, to chciał przez to powiedzieć, że ten kto będzie szczerze wierny miłości Boga, będzie w sposób właściwy realizował ludzkie miłości, także te bardzo trudne.