10
listopada
wtorek
Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Tt 2, 1-8. 11-14
Psalm responsoryjny:
Ps 37 (36), 3-4. 18 i 23. 27 i 29 (R.: por. 39a)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Łk 17, 7-10

Patroni:

  • św. Leon Wielki,
  • św. Demetrianus,
  • św. Orestes,
  • św. Probus,
  • św. Narses i Józef,
  • św. Justus,
  • św. Baudolinus,
  • św. Andrzej Avellino,
  • bł. Acisclus Pińa Piazuelo

Liturgia na dzień 2020-11-10:

Pierwsze czytanie

Tt 2, 1-8. 11-14
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa

Umiłowany:

Głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką: że starcy winni być ludźmi trzeźwymi, statecznymi, roztropnymi, odznaczającymi się zdrową wiarą, miłością, cierpliwością. Podobnie starsze kobiety winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, powinny unikać plotek i oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego. Niech pouczają młode kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, jak mają być rozumne, czyste, gospodarne, dobre, poddane swym mężom – aby nie bluźniono słowu Bożemu.

Młodzieńców również upominaj, ażeby byli umiarkowani; we wszystkim dawaj wzór dobrych uczynków własnym postępowaniem, w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, nienaganną, żeby przeciwnik ustąpił ze wstydem, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć.

Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Psalm responsoryjny

Ps 37 (36), 3-4. 18 i 23. 27 i 29 (R.: por. 39a)
Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Pan zna dni postępujących uczciwie, *
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
Pan umacnia kroki człowieka *
na drodze, która jest miła dla niego.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Sprawiedliwi posiądą ziemię *
i będą ją zamieszkiwać na wieki.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 17, 7-10
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział:

«Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Szczęśliwi nieużyteczni

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Twarde słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii trudno w pierwszej chwili uznać za „dobrą nowiną”, a jednak! Jezus nie zamierza bowiem nas upokorzyć, poniżyć, ale wprowadzić w optykę Ewangelii, tak różną od optyki świata. W optyce świata wartość człowieka zależy od jego sprawności, umiejętności, majętności. Nie posiadając żadnej z tych rzeczy jesteśmy dla świata „nieużyteczni” i „bezwartościowi”: jesteśmy „życia nie warci” – jak boleśnie przypomina nam o tym ostatnio ulica. W optyce Bożej natomiast wszyscy, niezależnie od tego kim jesteśmy i ile posiadamy, jesteśmy tak samo dla Boga „nieużyteczni”, nic przecież nie możemy Mu dać, po pierwsze dlatego, że niczego nie potrzebuje, a po drugie, że i tak wszystko od Niego otrzymaliśmy! A jednak właśnie takich „nieużytecznych” nas kocha: kocha – można powiedzieć – nie za coś, ale mimo wszystko! I to jest właśnie – paradoksalnie – nasza największa wartość! Że, owszem, „jesteśmy prochem i niczem, przed Jego obliczem” (A. Mickiewicz), ale jesteśmy prochem, który On ukochał! W takiej optyce, wszystko, co dla Boga czynimy, nie wypływa już z chęci „zysku” („zarobienia”) na niebo, bo niebo, bez żadnych naszych zasług, już od Boga otrzymaliśmy, w pakiecie niejako, wraz z Jego uprzedzającą miłością. Jeśli więc coś dla Boga czynimy, to wypływa to tylko i wyłącznie, spontanicznie z naszego serca przepełnionego miłością, które po prostu „wykonuje, to, co powinno wykonać”, bo na miłość nie można odpowiedzieć inaczej, jak tylko miłością. Ta sama miłość sprawia też, że na „polu” naszego Gospodarza jesteśmy stokroć bardziej pracowici, bo ze sług staliśmy się Jego przyjaciółmi, a przecież już od dawna wiadomo, że ze „sługi (niewolnika), nie ma pracownika”.