21
listopada
sobota
Wspomnienie Ofiarowania Najśw. Maryi Panny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ap 11, 4-12
Psalm responsoryjny:
Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Łk 20, 27-40

Patroni:

  • Najśw. Maryja Panna (Ofiarowanie),
  • św. Rufus (Rufin),
  • św. Maurus,
  • św. Agapiusz,
  • św. Gelazjusz I,
  • św. Maurus,
  • bł. Maria od Jezusa Dobrego Pasterza {Franciszka} Siedliska

Liturgia na dzień 2020-11-21:

Pierwsze czytanie

Ap 11, 4-12
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Mnie, Janowi, powiedziano: «Oto dwaj moi Świadkowie; oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli ktoś chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi zginąć. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć w ziemię, ilekroć zechcą.

A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich leżeć będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I wielu spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia ogląda ich zwłoki; a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. Z ich powodu mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katusze.

A po trzech i pół dnia duch życia z Boga w nich wstąpił, i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali. Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: „Wstąpcie tutaj!” I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie zobaczyli ich».

Psalm responsoryjny

Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Błogosławiony Pan, Opoka moja

Błogosławiony Pan, Opoka moja, †
On moje ręce zaprawia do walki, *
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, *
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo, *
Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 20, 27-40
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Łk 20,38)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Łk 20,38)
Przeżywamy ostatnie dni roku liturgicznego, w których Kościół tradycyjnie proponuje nam czytania dotyczące naszej przyszłości i czasów ostatecznych. Dzisiaj czyni to w związku z pytaniem, jakie postawili Jezusowi saduceusze, nawiązując do historii siedmiu braci: zgodnie z mojżeszowym prawem lewiratu, po tym jak jeden z nich umierał, następny brat żenił się z wdową. Trochę trudno wyobrazić sobie tego typu historię, ale też nie można jej całkowicie wykluczyć. Zresztą, nawet gdyby w opowiadaniu chodziło jedynie o dwóch braci, można tak samo postawić logiczne pytanie: „Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną?” (Łk 20,33).
Jezus wykorzystuje okazję, aby najpierw powiedzieć saduceuszom i nam wszystkim tę prawdę, że po śmierci „ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu zmarłych, ani żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić” (Łk 20,35). Następnie, w obecności tych właśnie saduceuszów, którzy twierdzili, że nie ma zmartwychwstania (por. Dz 23,8), wyraźnie potwierdza podstawową dla Jego nauki prawdę, „że umarli zmartwychwstają” (Łk 20,37). Wreszcie kończy zdaniem, które jest podsumowaniem całego wywodu: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20,38).
To zdanie daje nam niewątpliwie pocieszenie, bo wskazuje na to, że nasze życie jest w rękach samego Boga, który troszczy się o nas nie tylko w czasie życia ziemskiego, ale prowadzi nas ku lepszemu życiu.
Warto teraz, pod koniec kolejnego roku liturgicznego, zapytać się konkretnie o to, w jakim stopniu odczuwamy Bożą obecność w naszym codziennym życiu? Rozważmy naszą postawę w chwilach bólu, choroby, różnego rodzaju trudności, które są udziałem nas samych albo naszych bliskich. Czy jesteśmy w stanie przyjąć to wszystko jako pewne doświadczenie, niekiedy bardzo bolesne, które jednak nas oczyszcza i które zbliża nas do Boga żywych?
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do odkrywania obecności Boga żywego tu i teraz, w różnych, często nieprzewidzianych sytuacjach. Św. Augustyn przez wiele lat szukał szczęścia w różnych okolicznościach i stawiał poważne pytania dotyczące sensu swojego życia. Jednak dopiero po długim okresie niepowodzeń przekonał się, że Bóg żywych był przede wszystkim w nim samym jak sam to wyznaje: „Nie byłoby mnie, Boże mój, zupełnie by mnie nie było, gdyby Ciebie we mnie nie było. A może raczej nie byłoby mnie, gdybym nie istniał w Tobie, z którego wszystko, przez którego wszystko, w którym wszystko (por. Rz 11,36)?” (Wyznania 1,2).