25
listopada
środa
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej, dziewicy i męczennicy albo wspomnienie bł. Marii od Pana Jezusa Dobrego Pasterza (Franciszki Siedliskiej), dziewicy
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ap 15, 1-4
Psalm responsoryjny:
Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 7-8. 9 (R.: por. Ap 15, 3b)
Werset przed Ewangelią:
Ap 2, 10c
Ewangelia:
Łk 21, 12-19

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-11-25:

Pierwsze czytanie

Ap 15, 1-4
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Ja, Jan, ujrzałem na niebie znak inny – wielki i godzien podziwu: siedmiu aniołów trzymających siedem plag, tych ostatecznych, bo w nich się dopełnił gniew Boga.

I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, oraz tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, trzymających harfy Boże. A taką śpiewają pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka:

«Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny! Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów! Któż by się nie bał, o Panie, i nie uczcił Twojego imienia? Bo Ty sam jesteś Święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą, bo ujawniły się słuszne Twoje wyroki».

Psalm responsoryjny

Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 7-8. 9 (R.: por. Ap 15, 3b)
Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.

Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

Pan okazał swoje zbawienie, *
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *
dla domu Izraela.

Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje, *
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie, *
góry niech razem wołają z radości.

Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

W obliczu Pana, który nadchodzi, *
aby osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie *
i ludy według słuszności.

Dzieła Twe wielkie i godne podziwu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ap 2, 10c
Alleluja, alleluja, alleluja

Bądź wierny aż do śmierci,
a dam ci wieniec życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 21, 12-19
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić.

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Prześladowania za wiarę

Janusz Chyła Janusz Chyła



Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną na świecie. Męczeństwo za wiarę to nie tylko przeszłość znana z kart historii. Z opracowań Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie wynika, że śmierć za przyznawanie się do Jezusa Chrystusa ponosi codziennie średnio 11 osób (dane z 2019 roku).

Prześladowania oczywiście mają niejedno oblicze i wiele złożonych przyczyn. Wydarzenia ostatnich lat, a jeszcze bardziej miesięcy i tygodni sprawiają, że nie możemy żyć złudzeniami, iż one nas nie dotyczą. Spektakle teatralne profanujące świętości, prowokacyjne wystawy, bluźniercze koncerty, szyderstwa z liturgii, procesji i modlitwy, agresja werbalna i fizyczna skierowana wobec osób wierzących i miejsc sakralnych, to również nasze polskie doświadczenie. Można do tych przykładów dość ekstremalnych dodać jeszcze kpiny z ludzi wierzących w internecie, w środowiskach pracy, w szkołach i na uczelniach, a nawet w rodzinach. Jezus zapowiadając dziś w Ewangelii prześladowania, które spotkają Jego uczniów, mówi: „wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele…”. Nierzadko się zdarza, że młody człowiek, który odpowiada Panu Bogu na łaskę powołania kapłańskiego lub zakonnego spotyka się z ostrym sprzeciwem ze strony najbliższych.

Prawdą jest, że niechęć wobec Kościoła wygenerowana jest z większą siłą z uwagi na grzechy popełnianie przez ludzi Kościoła, a zwłaszcza grzechy o charakterze seksualnym i brak stosownych na nie reakcji w przeszłości. Ale czy wobec tego należy zdezerterować i przestać głosić Ewangelię? Kościół, pomimo słabości swoich członków, duchownych i świeckich, ma wciąż obowiązek słuchać bardziej Boga niż ludzi. I głosić to, co Bóg nakazuje, a nie ludzie chcieliby usłyszeć. Papież Franciszek naucza: „Uczeń umie ofiarować całe życie i ryzykować nim aż po męczeństwo jako świadectwo Jezusa Chrystusa, ale marzy nie o tym, by przysporzyć sobie nieprzyjaciół, ale raczej, aby Słowo zostało przyjęte i ukazało swą wyzwalającą i odnawiającą moc” (Evengelii Gaudium, 24).

Jezus dziś mówi: „Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników”. Dla człowieka wierzącego nie ma takiej sytuacji w życiu, której nie należałoby wykorzystać ku Bożej chale i dobru własnego oraz bliźnich. Również prześladowania dają taką możliwość: „Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa”.