28
listopada
sobota
XXXIV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ap 22, 1-7
Psalm responsoryjny:
Ps 95 (94), 1-2. 3-5. 6-7c (R.: por. 7bc)
Werset przed Ewangelią:
Łk 21, 36
Ewangelia:
Łk 21, 34-36

Patroni:

  • św. Irenarch,
  • św. Papinian, Manswetiusz, Urban, Krescens, Habetdeus, Eustratiusz, Kreskoniusz, Vicis, Feliks, Hortulan i Florencjan,
  • św. Stefan,
  • św. Jakub Picenus lub z Marchii,
  • św. Jakub z Marchii,
  • bł. Jakub Thomson,
  • bł. Jan Jezus {Marianus} Adradas Gonzalo i XIV towarz.,
  • bł. Alojzy Campos Górriz,
  • bł. Edward Baptista Jiménez

Liturgia na dzień 2020-11-28:

Pierwsze czytanie

Ap 22, 1-7
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.

I rzekł do mnie: «Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swego anioła, by sługom swoim ukazać, co stać się musi niebawem. A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi».

Psalm responsoryjny

Ps 95 (94), 1-2. 3-5. 6-7c (R.: por. 7bc)
My ludem Pana i Jego owcami

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

My ludem Pana i Jego owcami

Bo Pan jest Bogiem wielkim, †
wielkim Królem nad wszystkimi bogami. *
W Jego ręku głębiny ziemi, szczyty gór do Niego należą.
Jego własnością jest morze, które sam stworzył, *
i ziemia, którą ulepiły Jego ręce.

My ludem Pana i Jego owcami

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

My ludem Pana i Jego owcami

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 21, 36
Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie,
abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 21, 34-36
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Czuwajcie więc i módlcie się” (Łk 21,36)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Czuwajcie więc i módlcie się” (Łk 21,36)
Słowa dzisiejszej Ewangelii wprowadzają nas w klimat Adwentu. Jezus zachęca nas do chronienia naszego serca przed ociężałością wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych (por. Łk 21,34). Chodzi o niebezpieczeństwa aktualne także w naszych czasach. Bo z jednej strony ciągle wzrasta liczba ludzi biednych, w tym również dzieci umierających z głodu, a z drugiej strony niewielki procent ludności staje się coraz bogatszy i żyje w luksusie.
Jednakże postawy, przed którymi przestrzega Jezus w dzisiejszej Ewangelii, a których symbolami są obżarstwo, pijaństwo i troski doczesne, dotyczą wielu ludzi i nie zależą, a przynajmniej nie w sposób decydujący, od stopnia majętności. Chodzi w gruncie rzeczy o pewien styl życia: bez umiarkowania, bez ascezy, bez ograniczeń w sferach dotyczących korzystania z dóbr tego świata i owoców ludzkiej pracy, cechujący się zabieganiem o sukces za wszelką cenę w różnych dziedzinach, a niejednokrotnie – niestety – nawet kosztem innych…
Jezus daje do zrozumienia, że ludzie, którzy prowadzą tego typu hedonistyczny i egoistyczny tryb życia, mogą być bardzo niemile zaskoczeni dniem Jego przyjścia; dniem, który może spaść na nich znienacka jak potrzask (por. Łk 21,34-35).
Stąd też zachęta Zbawiciela, którą Kościół nam przypomina w Adwencie częściej niż zwykle: „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym” (Łk 21,36). Nie wystarczą jednak dobre chęci, pragnienia, próby zmiany naszego postępowania; przede wszystkim potrzebna jest pomoc z niebios, a tę możemy otrzymać głównie dzięki „czuwaniu i modlitwie”. Życie wymaga często jasnych stanowisk i konkretnych decyzji, a okoliczności w jakich się znaleźliśmy, zwłaszcza w Kościele w Polsce, szczególnie nas do tego zobowiązują. Nie należy też koncentrować się na słabościach i grzechach innych, trzeba spojrzeć na własne podwórko, z jego wadami „obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Łatwo wtedy dostrzeżemy, że zachęta Chrystusa w znacznej mierze odnosi się przede wszystkim do nas samych. Warto zastanowić się w tym kontekście, co dla nas jest tą szczególną troską, która nie pozwala nam wypłynąć na głębię, być gotowym na przyjęcie Pana, i co konkretnego mamy zmienić w naszym myśleniu i postępowaniu, aby w okresie Adwentu pozbyć się tego, co sprawia, że nasze serce jest ociężałe.