12
grudnia
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najśw. Maryi Panny z Guadalupe
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Syr 48, 1-4. 9-11
Psalm responsoryjny:
Ps 80 (79), 2ac i 3b. 15-16. 18-19 (R.: por. 4)
Werset przed Ewangelią:
Łk 3, 4c. 6
Ewangelia:
Mt 17, 10-13

Patroni:

  • św. Epimach, Aleksander, Ammonarion, Mercuria, Dionizja i in.,
  • św. Spiridon,
  • św. Finnian,
  • św. Korentyn,
  • św. Izrael,
  • św. Wicelin,
  • bł. Bartholus Buonpedoni,
  • bł. Konrad z Ofidy,
  • bł. Jakub Capocci,
  • bł. Ludwik Pius Bartosik

Liturgia na dzień 2020-12-12:

Pierwsze czytanie

Syr 48, 1-4. 9-11
Czytanie z Mądrości Syracha

Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień.

Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że do ciebie jest podobny? Ty, który zostałeś wzięty w wirze ognia, na wozie zaprzężonym w ogniste rumaki. O tobie napisano w karceniach dotyczących przyszłości, że masz uśmierzyć gniew, zanim zapłonie, by zwrócić serce ojca do syna i pokolenia Jakuba odnowić.

Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

Psalm responsoryjny

Ps 80 (79), 2ac i 3b. 15-16. 18-19 (R.: por. 4)
Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela, *
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę *
i przyjdź nam z pomocą.

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Powróć, Boże zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy, †
nad synem człowieczym, *
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 3, 4c. 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 17, 10-13
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:

«Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» on odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

“Eliasz już przyszedł, a nie poznali go” (Mt 17,12)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

“Eliasz już przyszedł, a nie poznali go” (Mt 17,12)
Prorok Eliasz i św. Jan Chrzciciel wykazali wiele cech wspólnych w spełnianiu misji przygotowania rodziny ludzkiej na przyjście Zbawiciela. Obydwaj wybrali pustynię jako miejsce, w którym ich życie oczyściło się w ciszy, aby mogli otworzyć się na kierowane do nich słowo Boże i przekazać je z całą mocą innym. Prowadzili bardzo surowy tryb życia i wykazywali głęboką harmonię między tym, co czynili i tym, czego nauczali. Mimo ostrych i zdecydowanie wypowiadanych słów przeciwko zepsuciu rządzących i wielu członków społeczeństwa, chcieli wielkiego duchowego dobra dla całego narodu, oczekującego na przyjście obiecanego Mesjasza.
Eliasz, który głosił swoim współczesnym potrzebę stawiania Boga na pierwszym miejscu, jest porównywany w czytanym dzisiaj fragmencie z Mądrości Syracha do ognia, a jego słowo do pochodni (por. 48,1). Jest tym, który płonie z miłości do jedynego, prawdziwego Boga, a jego słowo wygłaszane do rodaków jest słowem palącym, oczyszczającym, przemieniającym, czasami powodującym ból, ale zmieniającym człowieka wewnętrznie i otwierającym go na jego Stwórcę i Zbawiciela.
Jezus, identyfikując Eliasza ze św. Janem Chrzcicielem, ukazuje dramat życia i posłania prorockiego: „Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć” (Mt 17,12). Ogień słowa, który pali się w sercu proroka, może być zgaszony przez odrzucenie, przez niewiarę tych, do których jest kierowany. Ale odrzucić wysłańca Bożego, oznacza odrzucić samego Boga. W losie św. Jana Chrzciciela, nowego Eliasza, ściętego z polecenia Heroda, Jezus dostrzega swoją przyszłość: On sam będzie odrzucony przez swój naród.
W krótkiej, ale pełnej treści dzisiejszej Ewangelii, łatwo można dostrzec pewne ostrzeżenie dla nas wszystkich. Wielu w naszych czasach się łudzi, że można być po stronie Boga i jednocześnie odrzucać proroków przez Niego posyłanych. Najświeższa historia Kościoła w Polsce jasno to ukazuje, bo nasza ziemia ojczysta była przecież terenem działalności wybitnych współczesnych proroków (wystarczy wspomnieć św. s. Faustynę, św. Maksymiliana Kolbego, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, św. Jana Pawła II); ich postawa i nauczanie do dzisiaj stanowią ogień, który jednych zmienia wewnętrznie, oczyszcza i rozpala do czynienia dobra, innych prowokuje do stawiania pytań, a jeszcze innych – niestety – nie przemienia, bo z różnych powodów wolą trwać w zatwardziałości swoich serc.