19
stycznia
wtorek
Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 6, 10-20
Psalm responsoryjny:
Ps 111
Werset przed Ewangelią:
Ef 1, 17-18
Ewangelia:
Mk 2, 23-28

Patroni:

  • św. Germanicus,
  • św. Poncjan,
  • św. Mariusz, Marta, Audifax i Abakus ,
  • św. Makary Wielki,
  • św. Makary Aleksandryjski,
  • św. Basjan,
  • św. Liberata i Faustyna,
  • św. Launomarus,
  • św. Jan,
  • św. Remigiusz,
  • św. Arseniusz,
  • bł. Marceli Spínola y Maestre

Liturgia na dzień 2021-01-19:

Pierwsze czytanie

Hbr 6, 10-20
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i jeszcze usługujecie. Pragniemy zaś, by każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca, abyście nie stali się ospałymi, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość stają się dziedzicami obietnic.

Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczynił obietnicę, nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, poprzysiągł na samego siebie, mówiąc: «Zaiste, hojnie cię pobłogosławię i ponad miarę rozmnożę». A ponieważ Abraham tak cierpliwie oczekiwał, otrzymał to, co było obiecane. Ludzie przysięgają na kogoś wyższego, a przysięga dla stwierdzenia prawdy jest zakończeniem każdego sporu między nimi.

Dlatego Bóg, pragnąc okazać dziedzicom obietnicy ponad wszelką miarę niezmienność swego postanowienia, wzmocnił je przysięgą, abyśmy przez dwie rzeczy niezmienne, co do których niemożliwe jest, by skłamał Bóg, mieli trwałą pociechę, my, którzy uciekliśmy się do uchwycenia zaofiarowanej nadziei. Trzymajmy się jej jak bezpiecznej i silnej dla duszy kotwicy, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus jako poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.

Psalm responsoryjny

Ps 111
Ps 111 (110), 1b-2. 4-5. 9 i 10c (R.: 5b)

Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu, albo: Alleluja

Z całego serca będę chwalił Pana *
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana, *
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu, albo: Alleluja

Sprawił, że trwa pamięć Jego cudów, *
Pan jest miłosierny i łaskawy.
Dał pokarm bogobojnym, *
pamiętać będzie wiecznie o swoim przymierzu.

Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu, albo: Alleluja

Zesłał odkupienie swojemu ludowi, *
na wieki ustanowił swoje przymierze,
imię Jego jest święte i wzbudza trwogę, *
a Jego sprawiedliwość będzie trwać na wieki.

Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu, albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ef 1, 17-18

Alleluja, alleluja, alleluja

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 2, 23-28

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»

On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».

I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pan szabatu

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Szabat został ustanowiony dla człowieka. Szabat, to wielka rzecz za którą Naród Wybrany (i nie tylko on) winien być wdzięczny Bogu. To „królowa dni”, jak mówią Żydzi, czas niezbędny do zachowania więzi z Bogiem i osiągnięcia pełni człowieczeństwa. Szabat, to także zdobycz społeczna: w tym dniu każdy człowiek, również niewolnik, mógł odpocząć. Niestety, wraz z upływem czasu, to co miało służyć człowiekowi stawało się źródłem jego zniewolenia. Szczegółowe przepisy, co wolno, a czego nie wolno w szabat (prawo zabraniało dziesiątek czynności, m. in. gaszenia lampy, pisania liter, zrywania kwiatów, itp.), nie tylko oplatały człowieka nieżyciowym i bezdusznym formalizmem, ale stanowiły dla niego śmiertelne zagrożenie (kto rozmyślnie przekroczył przepisy szabatu ryzykował karę śmierci). Myli się jednak ten, kto uważa, że wynaturzenie prawa, dotyczyło tylko Starego Testamentu, bo zanim jeszcze Jezus upomniał faryzeuszów, Cyceron mówił już o prawie rzymskim: summum ius, summa iniuria (najwyższe prawo, [może być] największą niesprawiedliwością). Iluż niewinnych ludzi, w tym samego Jezusa, skazano w imię rzymskiego prawa. Podobnie jest w czasach współczesnych i dlatego Jezus przypomina w dzisiejszej Ewangelii, że prawo powinno pełnić zawsze rolę służebną wobec człowieka: szabat jest dla człowieka.

Syn Człowieczy jest Panem szabatu. Jezus nie sprzeciwia się jednak ówczesnemu prawu, a jedynie go nie absolutyzuje. Przypomina nam zarazem, kto jest Panem szabatu, czyli twórcą prawa i jego wykładnią. Przypomina również co w szabat (dla nas: w niedzielę), powinno być najważniejsze. Coraz częściej bowiem „panem szabatu” staje się zabawa, impreza, grill. Dla nas tymczasem Panem szabatu i jego największym darem powinien być Bóg! Katolik nie „spędza” bowiem niedzieli, ale ją świętuje! Dla katolika niedziela bardziej niż dniem odpoczynku od czegoś (choć i to jest ważne), powinna być dniem spoczynku w Kimś. Dajemy w ten sposób świadectwo, przerywając w niedzielę nasze zajęcia i obowiązki, że nie z pracy rąk żyjemy, ale, że wszystko, co posiadamy pochodzi od Boga.

Czy nigdy nie czytaliście. W dzisiejszej Ewangelii Jezus demaskuje fałsz i obłudę „pobożnych” faryzeuszów, dla których ważniejsza była litera prawa niż głód apostołów. Nie jest to niestety rzadka postawa i dziś. W jednym z obiegowych dowcipów o teściowej, mówiło się kiedyś, że jest to taka osoba, która „siedzi na kanapie i ma za złe”. Chrońmy się przed takim rodzajem gorszącej się, faryzejskiej pobożności, która wszystkim wszystko ma za złe.