29
stycznia
piątek
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Bolesławy Marii Lament, dziewicy, albo wspomnienie św. Anieli Merici, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 10, 32-39
Psalm responsoryjny:
Ps 37
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Mk 4, 26-34

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-01-29:

Pierwsze czytanie

Hbr 10, 32-39
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedy to po oświeceniu wytrzymaliście wielkie zmaganie, to jest udręki, już to wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się towarzyszami tych, którzy to przeżywali. Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majątek lepszy i trwały. Nie wyzbywajcie się więc waszej ufności, która znajduje wielką odpłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście po wypełnieniu woli Bożej dostąpili spełnienia obietnicy. «Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie, jeśli się cofnie, nie znajdzie dusza moja w nim upodobania».

My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają duszę.

Psalm responsoryjny

Ps 37
Ps 37 (36), 3-4. 5-6. 23-24. 39-40 (R.: por. 39a)
Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Pan umacnia kroki człowieka *
na drodze, która jest miła dla niego.
A choćby upadł, nie będzie leżał, *
bo jego rękę Pan podtrzyma.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.

Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25

Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 4, 26-34
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus mówił do tłumów:

«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

CIERPLIWOŚCI, ON DZIAŁA POWOLI, LECZ SKUTECZNIE

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

CIERPLIWOŚCI, ON DZIAŁA POWOLI, LECZ SKUTECZNIE
„Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy?” Królestwo Boże jest rzeczywistością tak wielką, tak bogatą, że Pan Jezus nie chce ująć ją w jedną naukową definicję. Używa za to obrazów, które przybliżają nam różne cechy Królestwa. Mając je razem przed oczyma, możemy pojąć całość. Potrzebujemy do tego jeszcze jakiegoś klucza, według którego możemy je wszystkie odczytać. Tym kluczem mogą być słowa „Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17, 21-22) Królestwo to Chrystus działający w świecie i świat przez Niego przeobrażony, przeniknięty Jego miłością.
Działa niepostrzeżenie, powoli, ale skutecznie. W ziarnie zawarte jest wszystko, czym ma być roślina. Dziś, dzięki genetyce i biologii molekularnej, znamy lepiej mechanizm, który pozwala nasieniu przeobrazić się w dojrzałą roślinę. Znajdujący się w nim zarodek posiada całą informację genetyczną o mającej powstać roślinie. Ma program powstania tej rośliny i zarazem energię, aby go uruchomić. Ziarno kiełkuje, wchłania to co ma wokół w glebie. Przekształca nieożywioną materię w budulec żywej istoty. Sprawia, że martwe pierwiastki zaczynają uczestniczą w życiu.
Chrystus na pierwszym miejscu działa w każdym z nas. Jeśli Go przyjmiemy, jeśli mu się nie opieramy, działa w naszych duszach. Daje nam swoje życie. Rzadko jednak owoce dostrzegamy od razu. O tym mówią właśnie mówią dzisiejsze przypowieści.
Możemy czasami ulegać zniechęceniu, nie zauważając efektów modlitwy i sakramentów. „Tyle już lat codziennego przystępowania do Komunii! Kto inny stałby się już świętym, a ja... ciągle taki sam!” zwierzał się św. Josemarii jakiś jego duchowy podopieczny, na co ów kapłan odpowiedział: „Synu, przystępuj nadal codziennie do Komunii i pomyśl: co by się ze mną stało, gdybym nie komunikował się tak często?” („Droga”, punt 534) Podobnie może nas ogarnąć zwątpienie w sens sakramentu spowiedzi, gdy po raz kolejny wyznajemy te same grzechy. Nie dostrzegamy, ile dobrego się dzieje, dzięki kolejnym „zastrzykom” Bożego miłosierdzia. Chociażby to, że cały czas jesteśmy świadomi swoich grzechów i bolą mnie one…
Oczywiście, trzeba sobie często zadawać pytanie, czy przyjmuję te sakramenty z odpowiednim nastawieniem. Czy mam w sobie wiarę w żywą obecność Jezusa w Komunii? Czy naprawdę żałuję za moje grzechy i to że względu na Niego? Muszę jednak pamiętać, że niecierpliwość w oczekiwaniu na efekty działania Bożej łaski może okazać się przeszkodą, która osłabia wiarę. Wówczas rzeczywiście modlitwa i przyjmowanie sakramentów stanie się mniej owocne.
Bierzmy przykład z Maryi. Przez ponad trzydzieści lat życia ukrytego Pana Jezusa nie widziała owoców Jego zbawczej misji. A przecież misja trwała i przez te lata wydarzyło się bardzo wiele. Maryja cierpliwie czekała i „zachowywała wszystkie te sprawy w swoim sercu”