11
lutego
czwartek
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 2, 18-25
Psalm responsoryjny:
Ps 128
Werset przed Ewangelią:
Jk 1, 21bc
Ewangelia:
Mk 7, 24-30

Patroni:

  • Najśw. Maria Panna z Lourdes,
  • św. Soteria,
  • Męczennicy z Numidii,
  • św. Castrensis,
  • św. Sekundyn,
  • św. Seweryn,
  • św. Grzegorz Pp II,
  • św. Paschalis Pp I,
  • św. Ardanus,
  • bł. Tobiasz {Franciszek} Borras Romeu

Liturgia na dzień 2021-02-11:

Pierwsze czytanie

Rdz 2, 18-25
Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc».

Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki podniebne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jak on je nazwie. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa”.

I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom podniebnym i wszelkiemu zwierzęciu dzikiemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.

Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta».

Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.

Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.

Psalm responsoryjny

Ps 128
Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5 (R.: 1b)

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu *
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich, *
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Małżonka twoja jak płodny szczep winny *
w zaciszu twego domu.
Synowie twoi jak oliwne gałązki *
dokoła twego stołu.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Tak będzie błogosławiony człowiek, *
który służy Panu.
Niech cię z Syjonu Pan błogosławi †
i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem *
przez wszystkie dni twego życia.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Jk 1, 21bc
Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 7, 24-30

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.

I powiedział do niej Jezus: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach».

On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Odpowiednia pomoc

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Odpowiednia pomoc

1. W pierwszym czytaniu znajdujemy niezwykle ważny fragment opowieści o stworzeniu. W narracyjnej formie autor natchniony przekazuje nam najgłębsze prawdy o człowieku, o płciowości, o pierwotnym powołaniu mężczyzny i kobiety, którym jest miłość. Tematy te są dziś bardzo aktualne. Wielu krzykaczy dąży do stworzenia „nowego człowieka” oderwanego od Boga, od natury, płci, od wszelkich trwałych zasad. Tym bardziej warto wsłuchać się w tę archaiczną biblijną opowieść, która niesie odwieczną prawdę.
2. Jan Paweł II w swojej teologii ciała wydobywa z tego tekstu najistotniejsze elementy. Trzeba pamiętać, że w każdym z nas jest „Adam” lub „Ewa”. Ta pierwsza ludzka para jest symbolem „początku”, który jest także moim początkiem. Mówiąc językiem informatyki Adam i Ewa są obrazem pierwotnego „programu obsługującego” męskość i kobiecość, czyli seksualność człowieka. Grzech uszkodzi potem ten program, ale nie zniszczył go całkowicie. Są trzy istotne jego elementy: pierwotna samotność, pierwotna jedność, pierwotna nagość.
3. Pierwotna samotność. Chodzi tutaj nie tyle o samotność mężczyzny bez kobiety, ale o samotność człowieka jako takiego (Adam to po hebrajsku człowiek). Człowiek żyjąc w pięknym, dobrym świecie czuje się kimś wyjątkowym wśród stworzeń i dlatego jest samotny. Nie ma partnera na swoim poziomie. Potrzebuje „odpowiedniej pomocy”. Potrzebuje kogoś, kto dorównuje mu jako osoba, a jednocześnie jest jakoś inny. Stworzenie kobiety jest więc w istocie także stworzeniem mężczyzny. To zróżnicowanie płci wiąże się z tą pierwotną samotnością, z powołaniem człowieka do życia w relacji z kimś innym i dla niego. „Odpowiednia pomoc”, którą daje Bóg ludziom to: mężczyzna dla kobiety i kobieta dla mężczyzny. Są wzajemnie obdarowani sobą. „Pomoc” oznacza tutaj coś bardzo głębokiego. W Psalmie 33 sam Bóg jest nazwany „pomocą”. Chodzi o wzajemne dopełnianie się, o pomoc w stawaniu się człowiekiem, chodzi o miłość, która jest jedynym „lekarstwem” na samotność.
4. Pierwotna jedność. Adam, czyli samotny „bezpłciowy człowiek” zapada w sen. Marzy o innej osobie, o innym, równym sobie „ja”. Bóg spełnia to pragnienie. Stwarza Ewę z żebra Adama. Spotkanie Adama i Ewy umożliwia przezwyciężenie pierwotnej ludzkiej samotności. Powołaniem człowieka jest bowiem tworzenie komunii osób. Wyrażenie „stawać się jednym ciałem” oznacza jedność, która wyraża się w ciele, ale dotyczy osób. „Obrazem i podobieństwem Boga stał się człowiek nie tylko przez samo człowieczeństwo, ale także poprzez komunię osób, którą stanowią od początku mężczyzna i niewiasta. Człowiek staje się odzwierciedleniem Boga nie tyle w akcie samotności, ile w akcie komunii”, pisze Jan Paweł.
5. „Nie odczuwali wobec siebie wstydu”. Ten brak wstydu oznacza całkowitą harmonię, wewnętrzny ład w spoglądaniu na siebie. Adam i Ewa czują się całkowicie bezpieczni. Ich cielesność, męskość i kobiecość, są wolne od egoistycznego pożądania. Przyjmują siebie wzajemnie jako dar. Widzą siebie tak, jak widzi Bóg („widział Bóg, że były dobre”). To jest spojrzenie zachwytu, bezinteresownej radości, przyjęcia daru. To wzrok wolny od chęci zagarniania. W zamyśle Bożym seksualność jest czymś dobrym, czystym. Nie ma tutaj jeszcze owego pęknięcia, które pojawi się po grzechu. Ale nawet w seksualności zniekształconej przez nasze grzechy, nadal obecny jest Boży program. Nasze ciała, nawet zbrukane nieczystością, wołają o miłość, która jest wolna od chęci posiadania, która kieruje się logiką daru. Taka miłość jest możliwa. Ale tylko z Bogiem!