12
lutego
piątek
V Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 3, 1-8
Psalm responsoryjny:
Ps 32
Werset przed Ewangelią:
Dz 16, 14b
Ewangelia:
Mk 7, 31-37

Patroni:

  • Męczennicy z Abitynii {Cartagina},
  • św. Eulalia,
  • św. Melecjusz,
  • św. Benedykt,
  • św. Antoni Cauleas,
  • bł. Humbelina,
  • św. Ludan,
  • bł. Tomasz Hemmerford, Jakub Fenn, Jan Nutter, Jan Munden i Jerzy Haydock

Liturgia na dzień 2021-02-12:

Pierwsze czytanie

Rdz 3, 1-8


Czytanie z Księgi Rodzaju

Wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?»

Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze powiewu wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.

Psalm responsoryjny

Ps 32
Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7 (R.: por. 1b)
Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Szczęśliwy człowiek, †
któremu nieprawość została odpuszczona, *
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, *
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Grzech wyznałem Tobie *
i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu», *
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny, †
gdy znajdzie się w potrzebie. *
Choćby nawet wezbrały wody, fale go nie dosięgną.
Ty jesteś moją ucieczką, †
wyrwiesz mnie z ucisku *
i dasz mi radość mego ocalenia.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Dz 16, 14b

Alleluja, alleluja, alleluja

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 7, 31-37


Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

SŁUCHAĆ, ABY ZACZĄĆ MÓWIĆ

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

SŁUCHAĆ, ABY ZACZĄĆ MÓWIĆ
Będąc dzieckiem poznałem pewną osobę głuchoniemą. Było mi jej szczególnie żal, sądząc, że upośledzenie dwóch zmysłów równocześnie to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Potem się dowiedziałem, że zdarza się to często i nie jest zbiegiem okoliczności, co oczywiście nie zmniejsza cierpienia tych osób. Jeśli ktoś od dzieciństwa nie słyszy, nie będzie mógł normalnie mówić. Aby mówić trzeba najpierw słyszeć.
Pan Jezus uzdrawia oba zmysły głuchoniemego. Zaczyna jednak od jego uszu nie ze względów medycznych, wszak mowę przywróci również w sposób cudowny. Chodzi o symbol. Jak każdy cud, powinniśmy starać się go odczytać w kontekście życia nadprzyrodzonego.
Uzdrawiając słuch wypowiada słowa „Otwórz się”. Musiało to zwrócić szczególna uwagę świadków a później Ewangelisty, skoro zapisał je w aramejskim oryginale. Być może dlatego, że poprzedziło je westchnięcie, a słowo „Effatha” ma w sobie coś z westchnięcia… Pan Jezus nie musi krzyczeć, co zresztą dla głuchoniemego nie miałoby znaczenia. Jego słowa mają moc, nawet gdy chory ich nie słyszy. I otwierają nie tylko uszy. Aby przywrócić mowę Pan Jezus dotyka języka, ale nic nie mówi, tak jakby uzdrowienie tego zmysłu również było skutkiem owego „Effatha”.
„Otwórz się” jest skierowane do każdego z nas. Pan Jezus mówi do mnie pierwszy. Do Niego należy inicjatywa, a ja odpowiadam. Ale żeby odpowiedzieć muszę usłyszeć, co do mnie mówi. Modlitwę kojarzymy przede wszystkim z mówieniem do Boga. Na ogół z proszeniem. Rzeczywiście, Bóg chce aby do Niego mówić. Tym niemniej, modlitwa jest dialogiem i w tym dialogu pierwszeństwo ma On.
Tak często w trakcie modlitwy mam poczucie, że mówię banały lub bezmyślnie powtarzam formuły. Ostatecznie, nie wiem o czym mówić. Nawet prośby nie umiem dobrze wyrazić. Czy rzeczywiście proszę o prawdziwe dobro dla mnie czy innych ludzi? Tak trudno mi prosić z wiarą. A jeszcze trudniej zwracać się do Boga bezinteresownie, wyrazić Mu wdzięczność czy po prostu powiedzieć, że Go kocham...
Może być tak dlatego, że wcześniej Go nie słucham. Ile czasu w mojej modlitwie zajmuje słuchanie: rozważanie Słowa Bożego, refleksja nad swoim postępowaniem w świetle Ewangelii i nauczania Kościoła? Czy w mojej modlitwie jest miejsce na milczenie, ale nie milczenie bezmyślne, owoc lenistwa, lecz pełne uwagi wyciszenie, aby poczuć lepiej Bożą obecność?
A czasem się zdarza, że mam uszy zatkane z powodu grzechu. Brak mi chęci do przyjęcia tego, co mówi Pan Jezus, Jego słowa stają się tylko ruchem warg albo pustym dźwiękiem. Jest dobrym zwyczajem, aby każdą dłuższą chwilę modlitwy, szczególnie modlitwy myślnej, poprzedzić aktem skruchy, tak jak to robimy na początku Mszy św. Wówczas łatwiej będzie nam Go słuchać.