19
lutego
piątek
Wielki Post
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Iz 58, 1-9a
Psalm responsoryjny:
Ps 51
Werset przed Ewangelią:
Am 5, 14
Ewangelia:
Mt 9, 14-15

Patroni:

  • św. Quodvultdeus,
  • Męczennicy z Palestyny,
  • św. Manswetus,
  • św. Barbatus,
  • św. Jerzy,
  • bł. Bonifacy,
  • bł. Konrad Confalonieri z Piacenzy,
  • bł. Alvarus de Zamora,
  • bł. Elżbieta Picenardi,
  • bł. Józef Zapłata

Liturgia na dzień 2021-02-19:

Pierwsze czytanie

Iz 58, 1-9a
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan Bóg:

«Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie porzuca prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga:

„Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?”

Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich swoich robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród niegodziwego walenia pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.

Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?

Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.

Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”»

Psalm responsoryjny

Ps 51
Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19 (R.: por. 19b)
Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Uznaję bowiem nieprawość moją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Am 5, 14

Chwała Tobie, Słowo Boże

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
a Pan Bóg będzie z wami.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Mt 9, 14-15
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?»

Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

WIELKI POST: RADOSNY CZY SMUTNY?

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

WIELKI POST: RADOSNY CZY SMUTNY?
W ostatnich latach w różnych artykułach i kazaniach często pojawia się stwierdzenie, że Adwent, w odróżnieniu od Wielkiego Postu, nie jest okresem pokutnym, bo to czas radosnego oczekiwania. W odniesieniu do Adwentu to oczywiście prawda, ale podkreślenie kontrastu może doprowadzić do wniosku, że Wielki Post to czas „smutnego oczekiwania”... Czekamy na uroczyste dni, w których świętujmy radość Zmartwychwstania, więc raczej powinna nas napełniać radość. Jednak Wielkanoc jest poprzedzona dramatem Krzyża. Czy w takim razie mamy czekać ze smutkiem czy niepokojem? Przecież Wielki Piątek jest dniem zwycięstwa, choć zdobytego przez Jezusa za najwyższą cenę. Możemy czuć się trochę zagubieni, jak uczniowie Jana.
Tak, w czasie tych 40 dni jest miejsce na smutek. Żałujemy za nasze grzechy. Dwa dni temu Kościół przypomniał nam bardzo mocno, abyśmy \"rozdzierali nasze serca\" Ale równolegle cieszymy się. Nawrócenie jest powodem do radości. Jeśli, jak mówi sam Pan Jezus, w Niebie cieszą się z nawrócenia jednego grzesznika, to chyba wypada, aby i grzesznik się ucieszył. Tylko że nawrócenie wymaga wcześniej żalu. I tak oto dwa wydawałoby się sprzeczne uczucia idą ze sobą w parze. To jeden z paradoksów naszej wiary. Jak wiem paradoks może oznaczać sprzeczność pozorną, która znika przy głębszym zrozumieniu rzeczywistości.
„Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” Pan Jezus jest z nami, tak jak wówczas z uczniami. Mamy do Niego dostęp w modlitwie i sakramentach. Smutek wydaje się nie na miejscu. Dlaczego więc praktykujemy post? Dlaczego Kościół nas wzywa do pokuty? Otóż dla chrześcijanina pokuta nie jest działaniem mającym wywołać smutek. Owszem, u jej początku jest świadomość własnej grzeszności. To przykra prawda: „jestem grzesznikiem”. Ale równocześnie wiem, że Bóg mnie wzywa mimo to. Jego miłość jest ponad moją słabością. Daje mi możliwość zmiany, co więcej, dokonuje się ona z moim udziałem, bo On ceni wolność, która mi dał, bardziej niż ja sam.
„Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć”. Wiemy dobrze o jakim dniu mówi Pan Jezus. W Wielką Sobotę uczniowie poczują się opuszczeni przez Jezusa. Opuszczeni przez Boga. W inny i nie tak bolesny sposób będą odczuwać Jego brak po Wniebowstąpieniu, zanim napełnił ich Duch Święty. Czy i my znajdujemy się w podobnej sytuacji? Grzech oddala nas od Boga. On nas nie opuszcza, ale my opuszczamy Jego. To rodzi w nas smutek, ale jeśli cały czas Go kochamy, podejmujemy środki, aby doń wrócić. A to jest właśnie pokuta, której formą jest post. Pan młody jest z nami, ale my co chwila wychodzimy z wesela na konkurencyjne przyjęcia. Powrót wymaga wysiłku.
Momentem w którym szczególny sposób możemy doświadczyć, jak smutek prowadzi do radości jest spowiedź. Żal za grzechy pozwala nam przyjąć Boże miłosierdzie, ponownie wracamy do przyjaźni z Jezusem, czego oczywistym owocem jest radość.